Wciąż nie wiadomo, czy od lipca nadal będzie można jeździć pociągami po Wrocławiu na bilecie MPK. Zarówno Koleje Dolnośląskie, jak i POLREGIO podtrzymują złożoną miastu propozycję, zapewniając, że to najkorzystniejsze rozwiązanie dla pasażerów. Magistrat wyjaśnia z kolei, dlaczego nie przyjął propozycji przewoźników.

Przypomnijmy, jak informowaliśmy w ubiegłym tygodniu, wrocławski magistrat nie przyjął propozycji regionalnych przewoźników kolejowych – Kolei Dolnośląskich i POLREGIO – dotyczącej przedłużenia umowy, w myśl której do jazdy pociągami po stolicy Dolnego Śląska wystarczy bilet MPK. W artykule prezentowaliśmy szerokie wyjaśnienia zarówno Kolei Dolnośląskich, jak i Urzędu Miejskiego Wrocławia.

Komentarz w tej sprawie otrzymaliśmy również od spółki POLREGIO.

Obecnie funkcjonujące rozwiązanie i jego przyjęty w 2013 roku model, w którym POLREGIO honoruje bilety MPK na obszarze miasta Wrocławia, jest najkorzystniejsze dla pasażera, gdyż pasażer korzystający z biletów komunikacji miejskiej we Wrocławiu może podróżować pociągami na terenie miasta bez dodatkowych opłat. Obecna trójstronna umowa pomiędzy POLREGIO, KD i Miastem obowiązuje do 30 czerwca bieżącego roku. 16 kwietnia br. POLREGIO zwróciło się do miasta Wrocławia z propozycją kontynuacji współpracy i nadal podtrzymuje to stanowisko. Jesteśmy cały czas gotowi do negocjacji z miastem – zapewnia Dominik Lebda, rzecznik prasowy przewoźnika.

Koleje Dolnośląskie przedstawiają szczegóły oferty

W niedzielę wieczorem biuro prasowe Kolei Dolnośląskich opublikowało na Facebooku post, w którym przedstawia szczegółowe wyliczenia dotyczące kontraktu z magistratem.

Zgodnie z zawartą z miastem Wrocław na okres sześciu miesięcy umową nr WTR/U/1/2020 z dnia 30 grudnia 2020 r.: wynagrodzenie Kolei Dolnośląskich to 5 mln 346 tys. zł (59,4% wartości umowy), a wynagrodzenie Polregio to 3 mln 654 tys. zł (40,6% wartości umowy). Umowa jest realizowana. Miasto Wrocław opłaciło już trzy faktury. Żadnej nie zakwestionowało – zaznaczają przedstawiciele Kolei Dolnośląskich.

Przewoźnik przypomina, że w połowie kwietnia przedstawił ofertę przedłużenia umowy do końca 2021 r. na obecnie obowiązujących warunkach.

Do dziś nie wpłynęła oficjalna odpowiedź w tej sprawie. Koleje Dolnośląskie niezmiennie podtrzymują swoją propozycję. To rozwiązanie najkorzystniejsze dla wrocławskich dzieci, młodzieży i seniorów, którzy dzięki przedłużeniu umowy nadal będą mogli korzystać z naszych usług bezpłatnie i nie będą narażeni na dodatkowe koszty związane z kupnem biletów – zapewniają przedstawiciele KD.

W tej ofercie, jak tłumaczy przewoźnik, ponad dotychczasową współpracę, Koleje Dolnośląskie zaproponowały miastu nowe stacje i linie kolejowe, rozwiązujące problemy komunikacyjne, w szczególności południa i wschodu Wrocławia, gdzie brak jest czynnych linii tramwajowych. Chodzi o przystanki kolejowe Szczepin i Iwiny, a także linie kolejowe: nr 292 (Kowale, Popiele, Swojczyce, Strachocin, Wojnów, Wojnów Wschodni) i nr 285 (Wojszyce, Partynice – w kierunku Bielan Wrocławskich i Sobótki).

Dzięki zawarciu umowy Miasto Wrocław uzyskało uprawnienia „współorganizatora kolei miejskiej”. Ma tym samym prawo współdecydowania o ilości przejazdów i zatrzymań na stacjach w obrębie miasta. Koleje Dolnośląskie w 2020 r. złożyły miastu Wrocław propozycję współpracy w zakresie utworzenia kolei miejskiej na trasie Leśnica – Wrocław Główny oraz Leśnica – Nadodrze – Psie Pole. Oferta nie została przyjęta – czytamy w oświadczeniu przewoźnika.

Miasto tłumaczy, dlaczego nie przyjęło propozycji

W ubiegłym tygodniu, również na Facebooku, biuro prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia wydało oświadczenie, w którym tłumaczy, dlaczego Wrocław nie mógł przyjąć propozycji KD i POLREGIO na ryczałtowe przejazdy dla pasażerów po mieście w 2021 roku.

Propozycja KD i POLREGIO: 26,5 mln zł netto (bez zwiększenia oferty i bez klarownego algorytmu). Propozycja Miasta: 12 mln zł netto (wynagrodzenie uzależnione od liczby pasażerów). Co by oznaczało przyjęcie pierwotnej propozycji kolejarzy? Blisko trzykrotny wzrost rocznej opłaty (z 10 mln zł w 2020r. do 26,5 mln zł w 2021 r.), blisko pięciokrotny wzrost stawki za pojedynczy przejazd (dokładnie o 468% – z 3,06 zł do 14,31 zł), dwukrotnie droższą opłatę za pojedynczy przejazd niż za bilet kupiony w kasie (14,31 zł w ramach ryczałtu, gdy najdroższy bilet kosztuje 7,20 zł) – wylicza magistrat.

Jak informują urzędnicy, możliwe modele współpracy to: wynagrodzenie dla KD i POLREGIO uzależnione od liczby pasażerów, wynagrodzenie wg stawek za pracę przewozową na terenie Wrocławia według stawek MPK lub Wrocławska Kolej Metropolitalna – miasto płaci za część pracy przewozowej na terenie Wrocławia i integruje wszystkie bilety MPK z kolejowymi (bilety MPK byłyby honorowane przez spółki kolejowe).