O zakończonym niedawno panelu obywatelskim, nowych liniach tramwajowych we Wrocławiu i strefie czystego transportu rozmawiamy z Moniką Kozłowską-Święconek, dyrektor Biura Zrównoważonej Mobilności w magistracie.
Nie wszyscy mieszkańcy Wrocławia dokładnie wiedzą, po co miasto zorganizowało panel obywatelski. Jaki był cel tego przedsięwzięcia?
Chcieliśmy uzyskać wiarygodną informację, w jakim kierunku mamy usprawniać przemieszczanie się po Wrocławiu, z nastawieniem na jakość życia i ochronę klimatu. Paneliści mieli także wypracować rekomendacje do dalszych działań i miejskich inwestycji. Chodziło więc o połączenie zagadnień transportowych ze spojrzeniem na zmiany klimatyczne, czyste środowisko, hałas. Ten temat, zarówno na świecie, jak i w Polsce, staje się coraz bardziej aktualny.
Chcieliśmy, żeby mieszkańcy odnieśli się do tych zagadnień w sposób kompleksowy, po zdobyciu odpowiedniej wiedzy, przemyśleniach i dyskusji. Żeby nie były to konsultacje jednego, drobnego projektu, na które zwykle przychodzi kilka osób, tylko żeby to był prawdziwy głos reprezentacji Wrocławia.
W jaki sposób dobieraliście panelistów?
Wybieraliśmy uczestników zgodnie z wszelkimi zasadami doboru statystycznego reprezentacji danego obszaru. I ta grupa 75 panelistów właśnie taka była. Można powiedzieć: Wrocław w pigułce.
Mówiła Pani, że główne pytanie dotyczyło tego, jak usprawnić przemieszczanie się po mieście, biorąc pod uwagę jakość życia i ochronę klimatu. Czy po panelu wiecie już, jak to zrobić?
W ramach głównego pytania były dwa pytania dodatkowe. Jedno dotyczyło pięciu dużych, szybko rozwijających się osiedli i skomunikowania ich tramwajem albo autobusem, a drugie odnosiło się do tego, czy w związku z zanieczyszczeniem powietrza czy hałasem należy limitować wjazd samochodów do centrum, w zależności choćby od typu silnika.
I co odpowiedzieli wrocławianie?
Wydali dość jednoznaczne rekomendacje. Powyżej 80% poparcia uzyskało wskazanie, że osiedla powinny być połączone liniami tramwajowymi. Ten środek został uznany za taki, który ze wszech miar poprawia jakość życia i ma jednocześnie wpływ na ochronę klimatu.

Skoro rekomendacje, które uzyskały ponad 80-procentowe poparcie są dla miasta – zgodnie z zasadami panelu – wiążące, czy to oznacza, że na Jagodno, Maślice, Muchobór Wielki, Ołtaszyn i Psie Pole na pewno za kilka lat pojedzie tramwaj?
To jest rekomendacja rzeczywiście wiążąca, czyli zgadzamy się, że tramwaj powinien być częścią składową każdego z tych osiedli. Teraz przed nami kolejny etap – po przyjęciu rekomendacji, jako urząd miejski, mamy 2 miesiące na to, żeby do nich się odnieść i pokazać, w jaki sposób możemy je zrealizować.
Tu warto wspomnieć, że część z 63 wydanych przez panelistów rekomendacji jest już realizowanych. To choćby parkingi Park&Ride przy stacjach kolejowych, wygodne węzły przesiadkowe czy rozbudowa infrastruktury rowerowej. Cieszy nas fakt, że wiele rekomendacji jest zgodnych z kierunkami, które miasto przyjęło.
Jest ryzyko, że tramwaj na któreś z tych osiedli, np. z powodów finansowych albo uwarunkowań technicznych, jednak nie pojedzie? Myślę tu głównie o Jagodnie, gdzie występuje problem ze skrzyżowaniem linii tramwajowej z kolejową.
Tak, ten problem rzeczywiście istnieje, ale to nie determinuje tego, że my nie chcemy tam tramwaju. Bo chcemy, chce tego również rada osiedla i mieszkańcy. Pozostaje kwestia, kiedy jesteśmy w stanie efektywnie zmierzyć się z problemem skrzyżowania linii. Być może dochodzenie do rozwiązania docelowego w postaci tramwaju będzie trwało dłużej niż gdyby tych dodatkowych uwarunkowań kolejowych nie było. Ale planujemy wszystko tak, by ostatecznie tramwaj mógł docelowo pojechać na wszystkie ujęte w panelu osiedla.
A myślicie o rozwiązaniach przejściowych, które mogłyby znacznie szybciej niż sama budowa linii tramwajowej usprawnić komunikację na tych osiedlach?
To bardzo ważny punkt, nad którym będziemy pracować w najbliższym czasie. Zweryfikujemy program tramwajowy z 2016 roku i w przyszłym roku pokażemy jego nową odsłonę. Pewnie pojawią się tam rozwiązania przejściowe, nie wykluczam tego. Ale to wymaga przeanalizowania wszystkich uwarunkowań technicznych, finansowych czy możliwości kolejnej perspektywy unijnej. Pokażemy to w postaci kompleksowego planu działania.
Drugą z kwestii poruszanych w trakcie panelu, jak Pani wspominała, były tzw. strefy czystego transportu. Czy w tym aspekcie mieszkańcy w zdecydowany sposób opowiedzieli się za wprowadzeniem tego typu stref albo przeciwko nim?
W tym przypadku mamy trzy rekomendacje do rozważenia, czyli takie, które nie uzyskały 80% poparcia i dwie wiążące, czyli z ponad 80% poparciem.
Czego dotyczą te wiążące?
To wzmocnienie egzekucji związanej z poprawnym parkowaniem w ścisłym centrum, a także kształtowanie polityki cenowej za parkowanie w taki sposób, by zwiększyć wykorzystanie istniejących parkingów wielopoziomowych.
Z kolei rekomendacje związane z wprowadzeniem strefy czystego transportu są bardziej „miękkie”, mają poniżej 80% poparcia. Paneliści wskazują, że one muszą być bardzo dokładnie skonsultowane, zwłaszcza z mieszkańcami rejonów, w których te strefy miałyby zostać wprowadzone. Ale zielone światło do rozważania jest, przy czym nie jest ono tak jednoznaczne, jak w przypadku linii tramwajowych.
To kształtowanie polityki cenowej tak, by zwiększać wykorzystanie parkingów kubaturowych oznacza, że paneliści poparli podwyżki opłat za postój w strefie płatnego parkowania?
Tak, to wiąże się z tym, że jeśli parkowanie na ulicach będzie droższe, wzrośnie atrakcyjność parkingów wielopoziomowych.

Pytaliście też o podwyżki cen biletów MPK?
Nie, takich pytań nie było, mogła być dyskusja w trakcie panelu, ale nie mamy rekomendacji zmierzających w tym kierunku. Pojawiają się za to rekomendacje związane z aktualizacją rozkładów jazdy czy współpracą z marszałkiem i PKP, by uwspólnić bilet aglomeracyjny. To niezwykle ważne i widać, że paneliści wyczuli istotę tego elementu.
Skoro wspomniała Pani o współpracy z urzędem marszałkowskim, w rekomendacjach znalazłem też bardzo silny mandat społeczny do tego, żeby we Wrocławiu wreszcie powstała kolej miejska i kolej aglomeracyjna z prawdziwego zdarzenia. Czy w tej kwestii miasto też będzie współpracować z marszałkiem?
Jak najbardziej. Ta praca już trwa, więcej szczegółów na ten temat podamy, gdy będziemy odnosić się do rekomendacji z panelu.
Mówimy dużo o rekomendacjach rozwiązań oczekiwanych przez mieszkańców. A czy pojawiły się także rekomendacje odnośnie działań, których wrocławianie zdecydowanie nie chcą, a których wprowadzenie miasto rozważało?
Rekomendacje należy czytać w całości, nie można wybiórczo traktować każdej z nich, bo jedna wynika z drugiej. Przykładowo, główna rekomendacja dla Maślic dotyczy budowy linii tramwajowej. Ale już następna rekomendacja mówi o tym, że ta budowa powinna być zrealizowana w pierwszym możliwym terminie, biorąc pod uwagę m.in. budżet czy konieczność etapowania. Paneliści potraktowali temat bardzo rozsądnie, czując, że trzeba ułożyć harmonogram i wybrać priorytety. Że wszystkiego na raz zrobić się nie da. Ale nie pojawiły się żadne rekomendacje wprost sprzeciwiające się jakiemuś rozwiązaniu.
Z tego, co Pani mówi, wyłania się obraz panelistów bardzo świadomych tego, jak działa miasto.
Myślę, że oni tę świadomość nabyli w trakcie panelu. Czyli, że aspekt edukacyjny panelu spełnił swoją rolę. Podczas dni edukacyjnych, także w kuluarach, uczestnicy zadawali mnóstwo pytań niezależnych od samego panelu, związanych z funkcjonowaniem miasta. I na początku miałam wrażenie, że ta świadomość jest na podstawowym poziomie, ale po ostatecznych rekomendacjach, wypracowanych podczas dyskusji stolikowych, widać, że wiedza panelistów o mieście znacznie wzrosła i rekomendacje rzeczywiście są dopracowane. Bardzo im za to dziękujemy.
Czyli pod względem edukacyjnym panel zdał egzamin. A czy pod innymi aspektami to rozwiązanie też się sprawdziło i myślicie o kolejnych edycjach w następnych latach?
Na razie trudno mi wypowiedzieć się na temat ewentualnego powtarzania panelu, bo rekomendacji z obecnej edycji mamy już tyle, że ich realizacja zajmie nam wiele lat. Ale było to bardzo wartościowe doświadczenie. Mamy bowiem do czynienia z prawdziwym modelem partycypacyjnym, w którym decyzje podejmuje reprezentacja całego miasta, a nie tylko osoby zaangażowane w lokalne działania.
Co ważne, paneliści reprezentowali różne grupy użytkowników komunikacji w mieście – byli i kierowcy, i pasażerowie MPK, i rowerzyści. Ale ich wskazania były zgodne z kierunkami, które mamy zapisane w strategicznych dokumentach. I to dla nas największa wartość, bo uczestnicy potwierdzili, że to, co robimy od lat dla wzmacniania jakości życia i kreowania polityki transportowej, to dobry kierunek.
Słowem podsumowania: co dalej będzie się działo w temacie panelu? Są konkretne daty?
Mamy dwa miesiące, do połowy grudnia, na przedstawienie szczegółowych odniesień do rekomendacji. Nakreślimy plan działań popanelowych. Jednocześnie już weryfikujemy Wrocławski Program Tramwajowy, którego nową odsłonę przedstawimy na początku przyszłego roku, z uwzględnieniem rekomendacji uzyskanych w panelu.

