– Mamy najwięcej centrów badawczo-rozwojowych w kraju – podkreślają przedstawiciele Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej. Swoje placówki R&D otwierają u nas światowe koncerny, jak 3M, Mondelez czy Whirlpool. Tym tropem idzie też producent gier Techland, który zapowiedział przeznaczenie na centrum badań i rozwoju 40 mln złotych.

Badania i rozwój

fot. Pixabay.com

Wrocław już od kilku lat utrzymuje pozycję lidera w naszym kraju, jeśli chodzi o liczbę centrów badawczo-rozwojowych. Potwierdzają to nie tylko coroczne raporty przygotowywane przez ABSL, czyli Związek Liderów Sektora Usług Biznesowych, ale też rankingi opracowywane przez międzynarodowe ośrodki, w tym m.in. fDi z grupy Financial Times.

– Aglomeracja wrocławska tworzy przestrzeń do budowania innowacyjnych przedsięwzięć i jest otwarta na to, aby rozwijały się tutaj projekty badawczo-rozwojowe. Dlatego ściśle współpracujemy ze szkołami wyższymi i inkubatorami przedsiębiorczości, a poprzez Agencję Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej bezpośrednio rozwiązujemy problemy, na które napotykają inwestorzy, tak by nie zostawali z tym sami – mówił kilka miesięcy temu prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz.

Jak wynika z wyliczeń ARAW-u, w ciągu minionych 10 lat inwestorzy, zarówno ci z zagranicy, jak i rodzimi, stworzyli w stolicy Dolnego Śląska ponad 35 tys. miejsc pracy w sektorze usługowym, z czego 11 procent, czyli blisko 4 tysiące, to pracownicy zatrudnieni w centrach R&D.

Światowe koncerny stawiają na Wrocław

Centra badawczo-rozwojowi uruchamiają we Wrocławiu światowe koncerny, jak choćby 3M, które zaczynało swoją działalność w naszym mieście od inwestycji w fabryki, a potem zdecydowało się na rozszerzenie działalności.

– Sektor nowoczesnych usług biznesowych dziesięć lat temu był właściwie nieobecny we Wrocławiu. Nasza firma jest także przykładem tej pozytywnej ewolucji – do wybudowanych zakładów produkcyjnych na przestrzeni kolejnych lat dołączyły inwestycje w centrum badawczo-rozwojowe oraz centrum usług wspólnych – zaznaczał Tomasz Duda, dyrektor centrum R&D 3M Polska.

Warto dodać, że 3M Poland (w którego skład wchodzi wrocławskie centrum R&D) to – zgodnie z niedawno opublikowanym rankingiem Great Place To Work – jedno z najlepszych miejsc pracy w Polsce.

Innym z globalnych przedsiębiorstw, które zdecydowało się na podobny krok, jest Whirlpool. Koncern pod koniec zeszłego roku ogłosił, że ulokuje w stolicy Dolnego Śląska swoje globalne centrum badawczo-rozwojowe.

– Na potrzeby naszych struktur badawczo-rozwojowych zatrudnimy co najmniej 60 inżynierów. Liczymy tu na współpracę z wrocławskimi uczelniami, m.in. z Politechniką Wrocławską – tłumaczyła Roberta Segalini, dyrektor ds. HR w Whirlpoolu.

Symboliczne wbicie pierwszej łopaty pod budowę centrum Mondelēz International

mat. prasowe

Tą samą drogą poszedł kolejny ze światowych gigantów, czyli Mondelēz International – globalny lider rynku produktów spożywczych, który zdecydował się zainwestować około 15 mln dolarów w budowę centrum badawczo-rozwojowego w Bielanach Wrocławskich, gdzie ma już swój zakład produkcyjny.

Budowa placówki ruszyła w czerwcu 2016 roku.

– Polska jest dla nas kluczowym rynkiem o znaczącym potencjale wzrostu i jednym z naszych najważniejszych rynków w Europie Środkowej. Dlatego właśnie tu tworzymy centrum badawczo-rozwojowe o światowym zasięgu. Wrocław jako polska „Dolina Krzemowa” jest dla nas doskonałą lokalizacją, a tutejsze renomowane uczelnie techniczne edukują wysokiej klasy specjalistów − mówił wówczas Rob Hargrove, wiceprezes zarządu ds. badań, rozwoju i jakości w Mondelēz International.

Otwarcie obiektu planowane jest na 2017 rok. Dodajmy, że swoje centra R&D mają we Wrocławiu także m.in. Wabco, Volvo czy UTC Aerospace.

40 mln złotych na badania i rozwój

Ale nie tylko światowe korporacje chcą otwierać we Wrocławiu swoje oddziały odpowiedzialne za badania i rozwój. Nowoczesne laboratoria ma w kompleksie na Praczach Odrzańskich KGHM Cuprum, a budowę nowej placówki R&D w stolicy Dolnego Śląska właśnie ogłosił Techland, czyli znany na całym świecie producent wysokobudżetowych gier komputerowych, którego założyciel i prezes – Paweł Marchewka – błyskawicznie pnie się w rankingu najbogatszych Polaków.

Nowe centrum badań i rozwoju powstanie do końca listopada 2020 roku obok aktualnej siedziby firmy we Wrocławiu. Koszt inwestycji to około 40 mln złotych, z czego 11 mln zł udało się pozyskać z jednego z programów Unii Europejskiej.

Jak podkreślają przedstawiciele Techlandu, nowe przedsięwzięcie to szansa na osiągnięcie jeszcze lepszych efektów w zakresie produkcji gier, w dużo krótszym czasie.

– Specyfika branży gier na ogół bazuje na wynikach własnych poszukiwań, gdyż nie ma rozwiązań, które są gotowe. Trzeba je wykreować. Badania trwają cały czas – koniec jednych jest początkiem następnych. Centrum badań, które chcemy rozwijać, da nam pełne spektrum możliwości w tworzeniu i testowaniu nowych rozwiązań technologicznych – tłumaczy Michał Ostojski, dyrektor operacyjny firmy.

Techland

mat. prasowe

Funkcjonujący obecnie w Techlandzie dział badań i rozwoju codziennie mierzy się ze światowymi wyzwaniami technologicznymi. Dzięki własnym osiągnięciom, firma – jako pierwsza na świecie – wprowadziła do swojej flagowej produkcji „Dying Light” Natural Movement, czyli swobodny sposób poruszania się po świecie gry. Równie rewolucyjną technologią jest Wirtualne Miasto, czyli budowanie w grach realistycznych środowisk urbanistycznych.

Przedstawiciele producenta gier dodają, że projekt nowego centrum badawczego umożliwi realizację ambitnych planów, dotyczących zarówno innowacji w samych produktach, jak i w procesie ich tworzenia.

– Efekty badań zostaną wykorzystane w nowo powstających grach studia. Będą one zawierać nowatorskie rozwiązania, zarówno w kwestii zastosowanej technologii, jak i na płaszczyznach fabularnej narracji czy samej rozgrywki – zapowiadają w Techlandzie.