Dolemd, jedna z największych przychodni na Dolnym Śląsku, już niedługo przestanie być własnością samorządu województwa dolnośląskiego. Najprawdopodobniej jeszcze w tym roku zostanie sprzedana.
Dolnośląskie Centrum Medyczne Dolmed nie tylko nie jest zadłużone, ale przynosi zyski. Zeszły rok zamknęło przychodem w wysokości 30 milionów złotych i zyskiem 2 miliony. Wypracowano go dzięki kontraktom z Narodowym Funduszem Zdrowia, działalności komercyjnej, poradni medycyny pracy i dwóm aptekom należącym do spółki. Taki bilans czyni spółkę bardzo atrakcyjną z punktu widzenia potencjalnych nabywców.
Przychodnia przyjmuje rocznie około 150 tysięcy pacjentów. Zatrudnia 250 pracowników. To czyni z niej prawdziwego giganta medycznego na skalę Dolnego Śląska.
Pracownicy niechętnie wypowiadają się na temat planowanej sprzedaży i prywatyzacji ich ośrodka. Sami nie znają jeszcze szczegółów przedsięwzięcia.
– Jedyne co, to obawiamy się, żeby warunki pracy nie zmieniły się na gorsze – mówi jedna z pracownic Dolmedu.
Większość pacjentów jeszcze nie wie o możliwej zmianie właściciela. Raczej nie podchodzą do niej z dużym zainteresowaniem. Zależy im tylko na tym, żeby kolejki do specjalistów się nie wydłużyły.
Zarząd województwa zaznacza, że Dolmed może być sprzedany, ale pod kilkoma warunkami. Jednym z nich jest dalsze udzielanie bezpłatnych dla pacjentów porad i konsultacji medycznych. Zarząd chce uzyskać też odpowiednio wysoką sumę adekwatną do wartości. Na razie nie ma jeszcze ostatecznej decyzji o sprzedaży spółki. Aktualnie trwa jej wewnętrzna wycena.
Nieoficjalnie mówi się, że zakupem Dolmedu jest zainteresowane PZU. Firma ubezpieczeniowa jak na razie ucina wszelkie spekulacje na ten temat.


