W powstającym projekcie przebudowy ulicy Gajowickiej zostanie zachowany korytarz tramwajowy, mimo że torowisko na razie nie będzie budowane. – Na dziś nadal nie możemy jeszcze wskazać terminu samej przebudowy Gajowickiej, poszukiwane są źródła finansowania tego zadania – tłumaczą urzędnicy.
Przetarg na przebudowę ulicy Gajowickiej o szacowanej wartości 30 mln złotych znalazł się pierwotnie w opublikowanym na stronie Wrocławskich Inwestycji planie postępowań przetargowych na 2021 rok. Potem jednak dokument został zaktualizowany i w obecnej wersji planu nie ma już przetargu dotyczącego tej ulicy. Zapytaliśmy więc w magistracie, jaki jest aktualny status całego przedsięwzięcia.
– Jak informowaliśmy uprzednio, efektem konsultacji w sprawie ulicy Gajowickiej była decyzja o projektowaniu tej ulicy na odcinku od al. Hallera do ul. Zaporoskiej. W projekcie zachowany zostanie korytarz tramwajowy, mimo że torowisko na razie nie będzie budowane. Przewidywany termin zakończenia prac projektowych to czerwiec 2021 roku – zapowiada Patryk Załęczny z biura prasowego wrocławskiego urzędu miejskiego.
Załęczny wyjaśnia, że wtedy też poznamy całkowite przewidywane koszty realizacji zadania, problemy, które mogą towarzyszyć realizacji i uwarunkowania wynikające z konieczności przeprowadzania prac w tak trudnym terenie.
– Na dziś nadal nie możemy jeszcze wskazać terminu samej przebudowy Gajowickiej, poszukiwane są źródła finansowania tego zadania i czekamy na informacje dotyczące nowej perspektywy finansowania EU, co pozwoli na ułożenie w czasie wszystkich planowanych w najbliższych latach projektów – dodaje.
Z kolei Ryszard Kessler, przewodniczący Rady Osiedla Gajowice, tłumaczy, że jeśli patrzymy na rozwój miasta w perspektywie wieloletniej, to na Gajowickiej należałoby przygotować infrastrukturę pod przyszły tramwaj, żeby dwa razy tych samych kosztów nie ponosić.
– Cieszę się, że Gajowicka będzie remontowana i zauważona. Walczyliśmy o zachowanie w projekcie pasów zieleni. To nie było takie proste, ale z optymizmem patrzę na tę inwestycję. Obawiam się jednak, że po remoncie przeniesie się część ruchu z Grabiszyńskiej na Gajowicką, później Kruczą w Inżynierską – dodaje Ryszard Kessler.
Zdjęcia i współpraca: Gaja Tyralska
Tramwaju do Racławickiej nie będzie
Przypomnijmy, wiosną ubiegłego roku wrocławski magistrat przeprowadził konsultacje społeczne dotyczące gruntownej przebudowy ulicy Gajowickiej. W sierpniu 2020 roku światło dzienne ujrzał raport z konsultacji, w którym znalazło się m.in. sformułowanie, że „trasa tramwajowa w ul. Gajowickiej nie należy do tras priorytetowych w następnym okresie inwestycyjnym – czyli mieszczącym się w obecnie sporządzanym Wieloletnim Planie Inwestycyjnym na lata 2020–2030″.
Urzędnicy w raporcie zarekomendowali także rezygnację z prac projektowych uwzględniających przebieg torowiska na odcinku od alei Hallera do ulicy Racławickiej. Z kolei na odcinku od skrzyżowania z ul. Zaporoską do skrzyżowania z al. Hallera, po obu stronach pasów dla samochodów zaplanowane zostały wydzielone korytarze dla autobusów. Rozwiązanie takie zakłada m.in. zwężenie pasów dla samochodów do 2,75 metra oraz konieczność zwężenia planowanego pasa zieleni rozdzielającej do 1,3–2,0 metrów.
Wprowadzone zmiany rekomendowane w wariancie przejściowym odcinka I można zobaczyć poniżej.






