Dolny Śląsk przejął następne linie kolejowe. Do samorządu województwa należą już odcinki Kamienna Góra – Pisarzowice, Pisarzowice – Jelenia Góra i Mysłakowice – Karpacz. – Możemy planować harmonogram prac – zapowiada marszałek naszego regionu.

Przypomnijmy, w grudniu 2019 roku Biuro Realizacji Inwestycji KOLTECH INWESTOR zostało wybrane na wykonawcę studium wykonalności dla linii kolejowych Jelenia Góra – Karpacz/Kowary oraz Gryfów Śląski – Świeradów Zdrój/Jindřichovice pod Smrkem. Z kolei w drugiej połowie marca ubiegłego roku, studium wykonalności trafiło do urzędu marszałkowskiego.

– Przede wszystkim będziemy przejmować te linie, to część naszego projektu odbudowy kolei na Dolnym Śląsku. Studia wykonalności dla tych dwóch tras pozwolą nam je zinwentaryzować i przygotować do rewitalizacji. To również bardzo dobra wiadomość dla Kotliny Jeleniogórskiej – tłumaczył nam wówczas Michał Nowakowski, rzecznik prasowy marszałka Dolnego Śląska.

I rzeczywiście, na początku czerwca 2020 roku samorząd województwa dolnośląskiego przejął linie kolejowe nr 317 i 336 z Gryfowa Śląskiego, przez Mirsk, do Świeradowa-Zdroju, a pod koniec lipca władze Dolnego Śląska poinformowały, że studium wykonalności linii kolejowych z Gryfowa Śląskiego do Świeradowa-Zdroju i z Jeleniej Góry do Karpacza i Kowar jest już gotowe.

Dolny Śląsk przejmuje linię do Karpacza

Na początku 2021 roku ruszyła rewitalizacja linii kolejowej do Świeradowa-Zdroju. Mamy też dobre informacje dla wszystkich, którzy czekają na powrót pociągów do drugiego z zimowych kurortów Dolnego Śląska.

Najpierw, na początku lutego Województwo Dolnośląskie przejęło od PKP S.A. linie kolejowe nr 308 na odcinku Mysłakowice – Mysłakowice (od km 28,607 do km 30,585) oraz nr 340 na odcinku Mysłakowice – Karpacz (od km 0,197 do km 7,055). Z kolei w poniedziałek 21 czerwca marszałek Dolnego Śląska poinformował o przejęciu następnych linii kolejowych.

Linie nr: 345 Kamienna Góra – Pisarzowice, 308 Pisarzowice – Jelenia Góra oraz 340 Mysłakowice – Karpacz oficjalnie należą już do samorządu województwa i możemy planować harmonogram prac – zaznacza Cezary Przybylski.

Przypomnijmy, że koszty rewitalizacji linii Jelenia Góra – Mysłakowice – Karpacz/Kowar zostały oszacowane na poziomie około 70 mln – 100 mln zł w zależności od wariantu inwestycyjnego i długości rewitalizowanego odcinka linii w Kowarach. Władze województwa szacują, że inwestycja potrwa około 2 lat – w tym zawiera się przygotowanie dokumentacji projektowej i realizacja właściwych prac budowlanych.