Wrocław – miasto 112 mostów. Są wśród nich konstrukcje myśli technicznej z XX wieku, mające już swoją historię, jak również bardzo nowoczesne pomniki nowych czasów, z których stolica Dolnego Śląska może być dumna.
Większość mostów we Wrocławiu w takiej formie, w jakiej możemy je dziś oglądać, została zbudowana w XIX wieku. Miasto jednak wciąż się zmienia, a wraz z nim jego nadrzeczne arterie. Tym razem przyjrzyjmy się młodszym braciom starych mostów powstałych na miejscu pradawnych przejść i kładek.
Wizytówka Wrocławia – Grunwaldzki
Most Grunwaldzki nie należy ani do najstarszych, ani do najmłodszych wrocławskich mostów. Jest jednak najbardziej rozpoznawalny z nich. Przebiega przez Odrę, równolegle do mostu Pokoju, łącząc plac Grunwaldzki ze starszą częścią Wrocławia.
Został zbudowany w latach 1908-1910 według pomysłu inżynierów Martina Mayera z Hamburga, R. Weraucha z Berlina oraz konstruktorów Alfreda von Scholtza i Ernesta Günthla. Nawiązywał do projektu Richarda Plüddemanna, ówczesnego miejskiego radcy budowlanego Wrocławia. Z jego osobą związana jest jedna z krążących wokół tego mostu historii. Według niej Richard Plüddemann tuż przed oddaniem budowli do użytku miał zauważyć kilka błędów w jego konstrukcji. Mogły one doprowadzić do katastrofy, nikt jednak nie słuchał jego ostrzeżeń. Zrozpaczony architekt powiesił się więc na moście Grunwaldzkim w przeddzień jego otwarcia. Historia ta nie jest jednak prawdziwa. Plüddemann rzeczywiście zmarł tuż przed oddaniem mostu do użytku, lecz przyczyną śmierci był jego podeszły wiek.
Inna opowieść związana z mostem Grunwaldzkim pochodzi z lat 50. XX wieku. Znany z szalonych pomysłów pilot Stanisław „Maksym” Maksymowicz w maju 1951 lub 1952 roku miał przelecieć pod mostem, niemalże ocierając samolotem o powierzchnię Odry. Ta historia wydaje się jednak dość nieprawdopodobna, ponieważ między mostem a taflą wody są maksymalnie 3 metry wolnej przestrzeni.
Most Grunwaldzki należy do mostów wiszących, których prototypami były prymitywne kładki z materiałów roślinnych, a później mosty łańcuchowe. Pierwsze mosty wiszące z użyciem stalowych lin zaczęto budować we Francji już na początku XIX wieku. W tym czasie powstał także, istniejący do dziś, śląski prototyp mostu Grunwaldzkiego – wiszący most stalowy w Ozimku nad rzeką Małą Panwią z 1828 roku.
Do 1918 roku most nazywany był Cesarskim (Kaiserbrücke), na cześć cesarza Wilhelma II, który też przybył na jego uroczyste otwarcie. Później nazywany mostem Wolności (Freiheitsbrücke), by w okresie hitlerowskim znów wrócić do nazwy most Cesarski.
Kiedy w oblężonym Breslau na dzisiejszym pl. Grunwaldzkim budowano lotnisko i wyburzono dziesiątki kamienic, uznano, że pylony są za wysokie, utrudniając starty i lądowania samolotów, dlatego rozebrano wieńczące je wieżyczki.
Poważnie zniszczony w trakcie działań wojennych, w 1945 roku został prowizorycznie podparty na czterech zatopionych wcześniej barkach. Udostępniony był wyłącznie dla ruchu pieszego i przejazdu transportów wojskowych. Uszkodzenia były jednak tak wielkie, że wiosną 1946 roku trzeba go było zamknąć i przystąpić do odbudowy. Łatwiej było wówczas zbudować nowy most niż odbudować istniejący – żadna z hut nie wytwarzała blach dłuższych niż 9 metrów. Huta w Zielonej Górze, gdzie niegdyś wykonano jedne z części konstrukcyjnych mostu, została zamknięta, a podniesienie 2400-tonowej konstrukcji z dokładnością co do milimetra wymagało nie lada umiejętności.
Naprawa trwała ponad dwa lata – zakończono ją 5 września 1947 roku. Po próbnym obciążeniu mostu oddano go do użytku jako most Grunwaldzki. Był jeszcze kilkukrotnie modernizowany i naprawiany, aby służyć wrocławianom jak najdłużej. Obecnie co kilka lat, przez naukowców z Politechniki Wrocławskiej, wydawana jest ekspertyza techniczna w sprawie przydatności mostu do dalszej eksploatacji.
Chroniący przed zarazą – Zwierzyniecki
Most Zwierzyniecki to przeprawa, którą musimy pokonać, chcąc dostać się z centrum Wrocławia do Hali Stulecia, Centrum Technologii Audiowizualnych (dawniej była to Wytwórnia Filmów Fabularnych) czy ogrodu zoologicznego. Powstał jako drewniana przeprawa jeszcze w XV wieku. Również od tamtych czasów trasa ta nazywana jest Szosą Zielonego Dębu – od rosnącego przy nim jednego z najokazalszych dębów Wrocławia, zwanego dziś dębem Piotra Włosta.
Od roku 1704 most nazywano Przepustkowym (Passbrücke), ponieważ właśnie wtedy przy moście postawiona została wartownia, w której urzędowała straż miejska. Obawiano się, że właśnie od tej strony grozi miastu szalejąca wówczas w Europie epidemia dżumy. Strażnicy pełnili więc rolę funkcjonariuszy sanepidu, sprawdzając wszystkich przejezdnych, czy nie są zarażeni. Podejrzanych o zarażenie dżumą poddawano kwarantannie.
Most Zwierzyniecki w obecnej postaci powstał w latach 1895-1897. Był dziełem Karla Klimma pracującego pod kierunkiem radcy budowlanego Richarda Plüddemanna, który miał swój wkład także w projekt mostu Grunwaldzkiego. Obecny most, znacznie okazalszy od swojego poprzednika, miał ułatwiać wodom Starej Odry odpływ w czasie wiosennych przyborów, a także umożliwić żeglugę po Odrze. Stąd też napis umieszczony na pamiątkowej tablicy widniejącej w konstrukcji mostu: „Drewniany spoczywałem długie stulecia ponad leniwymi wodami. Teraz z żelaza i kamienia zdobię żeglowny szlak”. Nad tablicą znalazły się daty „1655-1897” oznaczające dzieje wcześniejszych przepraw, natomiast na północno-wschodnim pylonie wyryte zostały lata budowy obecnego mostu. Co ciekawe, każdy z pylonów mostu zdobi inna płaskorzeźba, przedstawiająca poszczególny motyw heraldyczny pięciopolowego herbu Wrocławia z 1530 roku.
Szczególnie interesujący jest także sposób, w jaki dokonano budowy żelaznego mostu Zwierzynieckiego. Na czas budowy nowego mostu, aby przeprawa przez Odrę nadal była możliwa, przesunięto stary most o 30 metrów w górę rzeki. 135 m3 drewna i 9,5 tony żelaza przetoczono za pomocą specjalnie wykonanej do tego celu konstrukcji. Co więcej, całe przedsięwzięcie przeprowadzono tak sprawnie, że przerwa w ruchu trwała tylko pół dnia, a koszty przesunięcia były niższe niż budowa mostu tymczasowego.
Most Zwierzyniecki miał także swoje filmowe pięć minut. Wystąpił w pierwszych scenach komedii „Ewa chce spać” z 1957 roku, zagrał też w filmie „Hiszpanka” Łukasza Barczyka o powstaniu wielkopolskim.
Na tysiąc lat – Milenijny
Dziś wielu wrocławian nie wyobraża sobie bez niego życia. Nim go wybudowano, mieszkańcy zachodniej części miasta, aby dotrzeć na Osobowice, Karłowice lub Psie Pole, musieli cofnąć się aż do mostu Osobowickiego. By ułatwić wrocławianom dojazd do cmentarza Osobowickiego na czas Wszystkich Świętych, żołnierze z Wyższej Szkoły Oficerskiej rozstawiali w tym miejscu most pontonowy.
Most Milenijny to jeden z najmłodszych mostów we Wrocławiu. Łączy ze sobą osiedla Popowice i Osobowice i jest częścią obwodnicy śródmiejskiej Wrocławia. Stanowi też fragment drogi krajowej nr 5 oraz trasy europejskiej E261. Ma cztery pasy ruchu (po dwa w każdą stronę), ścieżki rowerowe i chodniki – w sumie 25,12 m szerokości.
To największa wrocławska inwestycja mostowa w powojennej historii miasta. Koszt budowy mostu wraz z dojazdami wyniósł ok. 140 mln zł. Ma prawie kilometr długości, z czego 290 metrów biegnie nad samą Odrą. Budowa pochłonęła ok. 40 tys. m3 betonu i prawie 6 tys. ton stali. Projektantem generalnym tej podwieszanej na dwóch pięćdziesięciometrowych pylonach konstrukcji był Marek Jagiełło, zaś autorem projektu Piotr Wanecki. Generalnym wykonawcą mostu, na zlecenie gminy Wrocław, była firma Skanska SA.
Inwestor zadbał nie tylko o wrocławian, ale także o ochronę środowiska. Aby zmniejszyć wycinkę drzew, która była konieczna podczas budowy mostu Milenijnego, wybrane przez specjalistów egzemplarze zostały przesadzone. Przesadzono także ponad 2 tys. m2 bluszczu pospolitego, który jest objęty ochroną gatunkową. Dla żyjących w parku Zachodnim zwierząt stworzono specjalne przejścia pod drogą wraz z płotkami naprowadzającymi. Po obu stronach Odry posadzono ponad 700 drzew i 26 tys. krzewów, a także ok. 50 tys. m2 trawnika.
Nazwa mostu pochodzi od obchodów milenium Wrocławia, które przypadały na rok 2000 i na kiedy to planowano oddanie konstrukcji do użytku. Kamień węgielny pod budowę mostu Tysiąclecia wmurowano jednak dopiero 29 sierpnia 2002 roku. Budowa zakończyła się po ponad dwóch latach – 29 października 2004 roku. W pobliżu mostu (północny brzeg, po stronie osiedla Osobowice) znajduje się 17 południk długości geograficznej wschodniej.
Rekordzista – Rędziński
Most Rędziński jest najmłodszy w rodzinie wrocławskich mostów. Został oddany do użytku w 2011 roku, po 5 latach budowy. Koszt realizacji wyniósł 576 mln zł, przebijając o ponad 400 mln koszt budowy mostu Milenijnego. Choć nie doczekał się jeszcze własnych legend i mitów, to ma na swoim koncie sporą liczbę rekordów w Polsce i na świecie.
Most Rędziński to obecnie najdłuższy most w Polsce – liczy aż 1742 metry długości. Jest najdłuższym podwieszonym żelbetowym mostem w Polsce (2 x 256 m), a także najdłuższym w naszym kraju mostem podwieszonym na jednym pylonie. Również sam pylon ma rekordową wysokość 122 metrów (o 8 m wyżej niż taras widokowy Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie).
Most Rędziński liczy 160 want, najwięcej w Polsce, które są nocą podświetlane i odbijają się w wodach Odry. Długość drutu, z jakiego wykonano liny nośne, wynosi 8 tysięcy kilometrów – porównywalna do odległości między Wrocławiem a Tokio. Most Rędziński jest również rekordzistą w kategorii najdłuższe przęsło żelbetowe w Polsce – 256 m.
Oprócz laurów na rodzimej scenie, jest również zdobywcą dwóch tytułów światowych. Jest to największy powierzchniowo most żelbetowy na świecie (70 000 m2) i czwarty co do wielkości betonowy most świata.
Most Rędziński jest fragmentem Autostradowej Obwodnicy Wrocławia. Każdego dnia przejeżdża nim ok. 25 tysięcy samochodów. W każdym kierunku kierowcy mają do dyspozycji trzy pasy ruchu. Zaprojektował go Zespół Badawczo-Projektowy „Mosty – Wrocław” a głównym konstruktorem jest prof. Jan Biliszczuk, wykładowca Politechniki Wrocławskiej.
Rędziński należy do drogowych mostów wantowych, podobnie jak most Milenijny. Przy jego budowie stosowano nowoczesną technologię – kolejne elementy mostu „doklejano” do tych już zamontowanych, a most z brzegu „wysuwał” się nad wodę.
Również w samej konstrukcji wykorzystano oryginalne rozwiązanie. Do górnych ramion pylonu, zaprojektowanego w kształcie litery H, obie wielopasmowe trasy zostały podczepione osobno, tworząc dwa niezależne mosty. Jak dotąd nikt jeszcze nie zastosował podobnego rozwiązania – obie jezdnie były zawsze zespolone i podwieszane w całości do pylonu.
Nazwa „Most Rędziński” przez czas jego budowy była nieoficjalna. W 2011 roku wrocławski oddział GDDKiA rozpisał konkurs na nazwę mostu. Z wielu propozycji (m.in.: Dolnośląski, Śląski, Zachodni, Autostradowy, Królewski, Promienny, Strunowy, Gigant, Pomarańczowy, im. Lecha Kaczyńskiego, im. Stefana Bryły czy Most Maxa Berga) nazwa „Most Rędziński” wygrała, uzyskując ponad 55% głosów.
Karolina Stachera
Artykuł powstał na podstawie książki dr. Macieja Łagiewskiego „Mosty Wrocławia”.





