Właśnie rusza niecodzienna inicjatywa Europejskiej Stolicy Kultury. Będzie to projekt Luneta. We Wrocławiu i Berlinie w tym samym czasie powstaną dwie instalacje. Mają w czasie rzeczywistym pokazywać co dzieje się w drugim mieście. Czy pomysł się sprawdzi?

Luneta na Berlin

Czego możemy się spodziewać?

Instalacja RUSZA 9 maja i potrwa do 3 lipca. Będzie miała formę kopuły wyświetlającej na żywo obraz z obu miast – 6 metrów wysokości i 12 średnicy. Inicjatywa wpisuje się w program Europejskie Sąsiedztwo. To idea współpracy między Wrocławiem i Berlinem. Składa się na niego kilkadziesiąt wydarzeń kulturalnych – koncertów, wystaw. Jednak Luneta należy do tych najważniejszych. We Wrocławiu kopuła stanie przed Dworcem Głównym. W Berlinie przy dużym dworcu przesiadkowym Friedrichstrasse.

Po stronie Wrocławia za akcję odpowiada magistrat i Europejska Stolica Kultury. W Berlinie partnerami projektu są dwie fundacje. W obu przypadkach realizację techniczną zapewnia Hewlett Packard Enterprise. Lunety składają się z 60 monitorów i 6 kamer a obraz między miastami będzie przesyłany przez internet.

Wybór miejsc jest nieprzypadkowy. Lunety mają pokazywać różne style architektoniczne obu miast. Ta wrocławska pokazuje nie tylko historyczną zabudowę wokół dworca. Jedna z kamer będzie pokazywała też Sky Tower. Podobnie wygląda to w Berlinie. Na monitorach we Wrocławiu możemy zobaczyć między innymi niemieckie budynki rządowe. Jednak istotne jest także pokazanie mieszkańców obu miast w ich codziennych sytuacjach. Stąd właśnie instalacje postawiono wokół dworców, miejsc stałego przemieszczania się sporej ilości wrocławian i berlińczyków.

Co nam da Luneta na Berlin?

– Głównym celem Lunety jest przede wszystkim pokazanie Berlinowi jak blisko jest Wrocław i jakie to ciekawe miasto – mówi Volkmar Umlauft, autor projektu. – Wydarzenia, które będą dziać się w lunecie mają łączyć ludzi z obu stron granicy – dodaje.

Projektowi mają towarzyszyć liczne wydarzenia, które będą odbywać się w obu Lunetach. Będą to między innymi regularne jazzowe jam sassion czy cztery koncerty z udziałem szkół muzycznych z Wrocławia i Berlina. Oprócz tego możemy się spodziewać dyskusji o zróżnicowanej tematyce – od literatury po nowoczesne technologie. Lunecie nie umknie też takie wydarzenie jak mecz Polska – Niemcy 16 czerwca.

Inicjatywa kosztowała Wrocław 1.800.000 złotych brutto. Co będzie z nią po zakończeniu akcji.

– Całość z pewnością nie zostanie złożona w magazynie. Nie mamy jeszcze konkretnego pomysłu, ale zostanie wykorzystana – mówi Jan Weis, jeden z organizatorów przedsięwzięcia – Jeżeli pomysł teraz ciekawie zafunkcjonuje, to możliwe, że będziemy chcieli kontynuować go we współpracy z innymi miastami.