Dolny Śląsk szykuje się do przejęcia następnych linii kolejowych, ale na razie plany krzyżuje epidemia koronawirusa. Czasowo wstrzymane zostało podpisanie aktu notarialnego dla linii Henryków-Ciepłowody. A co z trasami do Lwówka Śląskiego, Świeradowa-Zdroju i Karpacza?

Przypomnijmy, projekt przejmowania przez samorząd Dolnego Śląska nieużywanych linii kolejowych rozpoczął się w 2018 roku. Pierwsza linia Bielawa – Dzierżoniów, została już zrewitalizowana i od grudnia 2019 roku znów jeżdżą tam pociągi, a w listopadzie ubiegłego roku samorząd naszego województwa przejął sześć kolejnych linii.

Procedura przekazywania linii kolejowych na rzecz Województwa Dolnośląskiego prowadzona jest spółkę PKP S.A. Z uwagi na różny status prawny poszczególnych linii kolejowych przekazywane są one stopniowo zależnie od przygotowania kompletu dokumentacji i wydania zgody Ministra Infrastruktury – tłumaczy nam Michał Nowakowski, rzecznik prasowy marszałka Dolnego Śląska.

Jak informowaliśmy, w marcu Dolny Śląsk miał przejąć następną trasę przeznaczoną do rewitalizacji, czyli linię nr 355 Henryków-Ciepłowody. Tak się jednak nie stało.

Linia kolejowa Henryków – Ciepłowody jest już przygotowana do przekazania na rzecz samorządu i wymaga sfinalizowania całego procesu podpisaniem aktu notarialnego. Z uwagi na bieżącą sytuację w kraju związaną ze stanem epidemii COVID-19, podpisanie aktu notarialnego zostało czasowo wstrzymane – wyjaśnia Michał Nowakowski.

Co z liniami do Lwówka Śląskiego, Świeradowa-Zdroju i Karpacza?

Jak zaznacza Nowakowski, procedury związane z przejmowaniem pozostałych linii kolejowych są kontynuowane, niemniej jednak z uwagi na obecną sytuację termin ich przekazania może ulec wydłużeniu.

W przypadku linii kolejowej do Lwówka Śląskiego przekazany na rzecz województwa został już odcinek od Jerzmanic-Zdrój do Lwówka Śląskiego. Przekazanie pozostałego odcinka między Lwówkiem Śląskim a Jelenią Górą jest w toku kompletowania dokumentacji – podkreśla Michał Nowakowski.

Z kolei od grudnia ubiegłego roku trwają już przygotowania do rewitalizacji linii kolejowych do Karpacza, Kowar i Świeradowa-Zdrój.

W przypadku linii kolejowych do Świeradowa-Zdroju i Karpacza procedury związane z ich przekazaniem są zaawansowane. Równolegle dla działań prowadzonych przez PKP S.A. Województwo Dolnośląskie zleciło przygotowanie studiów wykonalności dla linii Gryfów Śląski – Świeradów-Zdrój oraz Jelenia Góra – Karpacz/Kowary, których celem jest pokazanie przede wszystkim rzeczywistego potencjału tych linii oraz niezbędnego zakresu prac rewitalizacyjnych i kosztów z tym związanych – wyjaśnia Michał Nowakowski.

Jak informowaliśmy w drugiej połowie marca, do urzędu marszałkowskiego trafiły już studia wykonalności dla obu tras.

Prace nad dokumentacją studialną są zaawansowane i obejmują aktualnie proces nanoszenia poprawek przez wykonawcę – dodaje Michał Nowakowski.

Łatwiejszy dostęp do atrakcji turystycznych

Jak w ubiegłym roku podkreślali przedstawiciele urzędu marszałkowskiego, przejęcie i uruchomienie kolejnych tras będzie miało ogromne znaczenie dla rozwoju turystyki w regionie. Połączenia kolejowe zyskają m.in. cztery dolnośląskie uzdrowiska, Karkonoski Park Narodowy oraz Park Narodowy  Gór Stołowych. Łatwiejszy będzie również dojazd do niezwykłych zabytków, jakimi są pałace wpisane na listę pomników historii, czyli do 9 obiektów z Doliny Pałaców i Ogrodów Kotliny Jeleniogórskiej.

− W sumie będzie to około 340 km dróg kolejowych, które mogą wpisać się w system komunikacji na Dolnym Śląsku. Mieszkańcy zyskają nowe połączenia do pracy, szkoły czy do miejsc wypoczynku, a turyści łatwiejszy dojazd do wielu turystycznych atrakcji w naszym regionie – tłumaczył wicemarszałek Grzegorz Macko.

Nowo przejęte linie będą uzupełnieniem dla obecnie funkcjonującej sieci w ruchu regionalnym. To linie o charakterze lokalnym służące obsłudze wielu dolnośląskich miast, dziś zupełnie pozbawionych kolei. Korzystać z nich będą mogli przewoźnicy towarowi, zwłaszcza producenci kruszyw, ale również turyści. Ponad 225 tysięcy Dolnoślązaków zamieszkujących 4 powiaty: kamiennogórski, lwówecki, górowski i złotoryjski zyska łatwiejsze skomunikowanie ze stolicą Dolnego Śląska.