Grupa Boryszew, do której należy fabryka Hutmen, podjęła decyzję o uchyleniu likwidacji wrocławskiego zakładu specjalizującego się w produkcji wyrobów z metali nieżelaznych. Wszystko wskazuje jednak na to, że decyzja ta nie zatrzyma likwidacji zakładu, a tylko odsunie ją w czasie.

Decyzja o wstrzymaniu likwidacji Hutmenu zapadła w poniedziałek, podczas zebrania zarządu spółki Boryszew S.A. W wydanym po spotkaniu komunikacie możemy przeczytać, że spółka, do której należy fabryka mieszcząca się przy ul. Grabiszyńskiej, podjęła decyzję o zamiarze uchylenia likwidacji. Teraz taką samą decyzję musi podjąć Zgromadzenie Wspólników Hutmenu, co z racji tego, że Boryszew posiada w niej 100% udziałów jest tylko formalnością.

Niestety nic nie wskazuje na to, by Hutmen miał kontynuować produkcję.

– Powyższa decyzja została podjęta w szczególności z uwagi na trwające postępowania podatkowe dotyczące prawidłowości rozliczeń Spółki z tytułu podatku VAT, które utrudniają zakończenie procesu likwidacji w przewidywalnym terminie. Jednocześnie Spółka informuje, że zgodnie z informacjami przekazanymi raportem bieżącym nr 20/2021 Emitent nie planuje kontynuacji przez Hutmen działalności operacyjnej polegającej na produkcji wyrobów z miedzi – czytamy w piśmie, pod którym podpisał się Wojciech Kowalczyk, prezes Boryszew S.A. – Emitent będzie rozważał alternatywne dla likwidacji scenariusze wykorzystania majątku finansowego i operacyjnego Hutmen, a ostateczne decyzje w tym zakresie przekaże w trybie właściwych raportów – dodaje prezes.

Przypomnijmy, że decyzja o likwidacji Hutmenu zapadła w połowie ubiegłego roku. Produkcja w zakładzie została wygaszona pod koniec 2021 roku. W ostatnim czasie fabryka zatrudniała blisko 200 osób. Zamknięciu Hutmenu towarzyszył protest pracowników i związkowców, który w listopadzie ubiegłego miasta przeszedł ulicą Grabiszyńską.