Radni miejscy z klubu Prawa i Sprawiedliwości zaapelowali do prezydenta Jacka Sutryka, by na czas walki z epidemią koronawirusa umożliwić kierowcom korzystanie z buspasów. Miasto właśnie ustosunkowało się do tego wniosku.
W połowie marca radni miejscy z klubu Prawa i Sprawiedliwości: Robert Grzechnik i Sergiusz Kmiecik skierowali do prezydenta Jacka Sutryka interpelację w sprawie ułatwienia kierowcom przejazdu przez Wrocław w czasie pandemii koronawirusa.
Jak argumentowali rajcy, Ministerstwo Zdrowia zaleca, aby unikać podróży, a w kontaktach z innymi ludźmi zachować minimum metr dystansu.
– Mieszkańcy posiadający samochody wybierają więc w pierwszej kolejności właśnie ten środek transportu, ponieważ jest on bezpieczniejszy. W związku z tym w autobusach i tramwajach możemy dostrzec mniejszą liczbę pasażerów, co także zwiększa bezpieczeństwo osób korzystających z komunikacji publicznej i w obecnej sytuacji jest pożądane – podkreślali autorzy interpelacji.
Radni wnieśli o natychmiastowe podjęcie decyzji o tymczasowym zawieszeniu buspasów m.in. na ulicy Traugutta, Grabiszyńskiej, Krakowskiej i Buforowej.
– Takie rozwiązanie pomoże mieszkańcom szybciej i sprawniej poruszać się po Wrocławiu samochodami, przez co może przekonać większe rzesze wrocławian do korzystania z indywidualnych środków transportu, w konsekwencji zmniejszy się niebezpieczeństwo rozprzestrzeniania się groźnego wirusa COVID-19 w środkach komunikacji zbiorowej – wyjaśniali.
Radni, pisząc do Jacka Sutryka, tłumaczyli, że w swoich wystąpieniach publicznych prezydent Wrocławia wykazywał zrozumienie dla szczególnych środków, jakie wymusza skuteczna walka z wirusem.
– Dlatego wierzymy, że zaproponowane rozwiązanie spotka się z Pana aprobatą i zostanie niezwłocznie wdrożone – zaznaczali rajcy.
Miasto: buspasy to także pasy życia
Na interpelację odpowiedział Marek Żabiński, zastępca dyrektora Departamentu Infrastruktury i Transportu we wrocławskim magistracie.
– W związku z wprowadzonym w Polsce stanem epidemii znacznie zmniejszyło się natężenie ruchu w mieście. Służby miejskie prowadzą stałą obserwację sytuacji ruchowej na drogach. Aktualnie przejazd przez miasto w każdej relacji i o każdej porze dnia odbywa się płynnie. Dotyczy to również miejsc, gdzie funkcjonują wydzielone torowiska i pasy busowe – wyjaśnia Marek Żabiński.
Jak tłumaczy urzędnik, znacznie zmniejszone natężenie ruchu pojazdów samochodowych na drogach sprzyja natomiast rozwijaniu przez kierowców nadmiernych prędkości.
– Prędkość jest przyczyną większości groźnych w skutkach zdarzeń drogowych. Wydzielone torowiska i pasy busowe wpływają w tej sytuacji korzystnie na bezpieczeństwo w ruchu drogowym ograniczając możliwości osiągania przez kierowców znacznych prędkości – podkreśla.
Marek Żabiński zaznacza, że wydzielone torowiska i buspasy to jednocześnie pasy życia.
– Wpuszczenie na nie samochodów, np. na Grabiszyńskiej, to utrudnienie dojazdu m.in. dla karetek, straży pożarnej, czy policji. Tym samym brak obecnie podstaw do zawieszania funkcjonowania wydzielonych przestrzeni dla komunikacji miejskiej – dodaje Marek Żabiński.

