Plan Zrównoważonego Rozwoju Publicznego Transportu Zbiorowego Wrocławia 2016 skupia się przede wszystkim na tramwajach. To one mają rozładować korki i ułatwić poruszanie się po mieście. Twórcom dokumentu na pewno nie zabrakło rozmachu. To, czego powinni poszukać, to zwykły kalkulator. Tego ostatniego dobrze potrafi używać Patryk Wild, który na Planie Transportowym nie zostawia suchej nitki. Wroclife dotarł do interesującej analizy Planu Transportowego, którego konsultacje z mieszkańcami Wrocławia kończą się dziś, 21 października 2016.

Plan Transportowy Wrocław 2016

Finansowanie MPK 2022

Proponowany nam aktualnie Plan Transportowy opiera się na nieprawidłowych wyliczeniach nawet w tak podstawowym zakresie, jak koszt przejazdu tramwajów po Wrocławiu. Według założeń Planu, w 2017 roku koszt przejazdu 1 kilometra przez jeden tramwaj wyniesie około 8,40 zł. Do 2022 roku ta kwota ma podnieść się do 8,86 zł. Zakłada to podwyżkę ceny przejazdu o niecałe 2,5% w skali 5 lat, co już wydaje się nieprawdopodobne. Ale nawet te założenia nie są zgodne ze stanem faktycznym. Obecnie koszt wozokilometra wynosi 11,82 zł netto. Miasto założyło więc, że w ciągu roku przejazd tramwaju stanieje o ponad 40%.

Czym jechać i gdzie to umieścić? Pytanie o wrocławski tabor

Kolejnym problemem jest stan taboru MPK. Według założeń planu transportowego, już w 2017 roku MPK ma posiadać 260 tramwajów „w ruchu”. Obecnie posiada 225, z czego stale na trasy wyjeżdża około 90%. Miasto założyło więc, że do przyszłego roku MPK zakupi prawie 60 nowych pojazdów. Mamy drugą połowę października.
Ale to nie wszystko. Obecnie Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne kupuje wozy przede wszystkim po to, żeby zastąpić nimi najbardziej wysłużone tramwaje. Plan Transportowy zakłada jednak, że za pięć lat, w 2022, miasto będzie posiadać 273 pojazdy „w ruchu”, czyli w sumie około 290. Żeby nadrobić straty i dogonić zamierzenia, MPK musiałoby kupić około 120 nowych wozów. W zależności od tego, jakie tramwaje zostaną wybrane, koszt zakupu może wynieść nawet miliard złotych.
Z tramwajami wiąże się jeszcze jeden problem. Żeby przewozić jak najwięcej pasażerów, muszą być duże. A skoro są duże, to zajmują miejsce. Tymczasem, we wrocławskich zajezdniach nie zmieści się praktycznie ani jeden wóz więcej. Potrzebna jest zatem nowa baza. Z tą wiąże się kolejny problem – podobnie jak tramwaje, zajezdnia nie jest za darmo.

Wewnętrzna sprzeczność wrocławskich planów i prognoz 2017-2022

Plan nie trzyma się też założeń finansowych miasta. Niedawno pisaliśmy o wrześniowej sesji Rady Miejskiej, na której radni zdecydowali się obniżyć nie tylko dochody, ale też wydatki miasta. Oprócz uchwał Rady, jest także Wieloletnia Prognoza Finansowa. Zakłada ona, że w 2022 roku na finansowanie MPK przeznaczone zostaną 362 miliony złotych. Tymczasem według samego planu, potrzeba będzie 382 milionów, a według wyliczeń Patryka Wilda, byłego wiceprezesa MPK – koszty wyniosą około 430 milionów. Miasto zakłada co prawda, że MPK dołoży 20 milionów rocznie, ale mają być to pieniądze przeznaczone na inwestycje, a nie bieżącą działalność.

Konsekwencje błędnych wyliczeń w Planie Transportowym 2016

Plan Transportowy 2016 nie jest tylko kolejną fantasmagorią wypuszczoną przez wrocławski magistrat, o której wszyscy szybko zapomną, i która trafi na półkę niezrealizowanych marzeń. Tym razem pomysł może odbić się czkawką w przyszłości. Otóż Plan będzie aktem prawa miejscowego. W oparciu o takowe akty, mieszkańcy i firmy mogą przyjmować pewne założenia i budować własne plany na podstawie gwarancji miasta. Tymczasem Plan jest nie do zrealizowania. Czy nasze miasto już niedługo zacznie zalewać fala roszczeń, a nawet pozwów? Czas pokaże.