Aż 39% specjalistów i managerów we Wrocławiu nigdy nie pytało o awans lub podwyżkę – wynika z badania firmy Devire. Odwrotną sytuację obserwujemy w mniejszych województwach: lubuskim, lubelskim czy łódzkim – tam pracownicy częściej walczą o swoje.
Eksperci tłumaczą, że często dużym zaskoczeniem dla szefa lub managera jest wypowiedzenie umowy przez pracownika, który nigdy nie pytał o awans lub podwyżkę. A – jak potwierdza badanie firmy rekrutacyjnej i outsourcingowej Devire „Rynek Zmiany Pracy” – to duet pieniędzy i możliwości rozwoju (odpowiednio 65 i 66%) wpływa na nasze decyzje zawodowe.
Autorzy raportu podkreślają, że poziom świadomości na temat nowych możliwości zawodowych wśród pracowników jest bardzo duży. Jednym z powodów jest fakt, że aż 9 na 10 kandydatów otrzymuje zaproszenie do udziału w procesie rekrutacyjnym. W efekcie coraz częściej pracownik decyduje się na zmianę pracy bez podjęcia próby zmiany warunków pracy u obecnego pracodawcy.
– Pytanie o podwyżkę czy awans to proces renegocjacji warunków umowy. Wymaga on zaangażowania i chęci obu stron. Nie każdy pracownik chce lub potrafi się do tego przygotować, dlatego też mając świadomość sytuacji na rynku pracy podejmuje decyzję o zmianie pracodawcy bez wcześniejszego sygnalizowania swoich zamiarów. Dla części badanych osób może to być bardziej komfortowe rozwiązanie i skuteczniejszy sposób na osiągnięcie swoich celów. Skuteczniejszy zwłaszcza w organizacjach, gdzie perspektywy rozwoju nie są określone, a rozmowa o podwyżce to wciąż temat tabu – wyjaśnia Robert Błażyca, dyrektor ds. relacji z klientami w Devire.
Ogółem aż 35% badanych pracowników w Polsce przyznaje, że nigdy nie pytało o lepsze warunki pracy. We Wrocławiu ten odsetek jest jeszcze wyższy.

W których województwach najczęściej proszą o podwyżkę?
Z raportu wynika, że najczęściej o wyższe stanowisko i lepsze warunki finansowe pytają mieszkańcy województwa lubelskiego, lubuskiego (po 77% wskazań), łódzkiego, kujawsko-pomorskiego oraz świętokrzyskiego (po 74% wskazań).
Jak tłumaczą eksperci, wynika to przede wszystkim z dużo mniejszej liczby ofert pracy w tych regionach. Dla przykładu w województwie mazowieckim jest ponad 11 tys. aktualnych ofert pracy, a w województwie świętokrzyskim jedynie 754.
Wrocław i okolice oferuje blisko 5 tys. propozycji zatrudnienia. Podobną sytuację obserwujemy w województwie małopolskim. Pracownicy tych aglomeracji często wolą zmienić pracę niż rozmawiać z szefem o awansie lub podwyżce.
– W dużych ośrodkach takich jak Warszawa, Wrocław czy Kraków, szeroki wachlarz ofert pracy przekłada się na mniejszą konkurencyjność wśród kandydatów. Potwierdzeniem są dane, z których jasno wynika, że w dużych miastach rzadziej rozmawiamy o awansie lub podwyżce – podsumowuje Robert Błażyca.


