Śląsk wraz ze swoją stolicą – Wrocławiem, jest miejscem, gdzie krzyżują się dzieje wielu narodów. Z tego względu możemy szczycić się niesamowitym dziedzictwem polsko-czesko-niemieckim, a także trwającą do dziś dyskusją dotyczącą narodowej przynależności Wrocławia.
Historycy, którzy zajmują się opisywaniem losów Śląska, stoją przed wieloma trudnymi wyzwaniami. Jednym z podstawowych problemów jest odpowiednie nazwanie Wrocławia. Po latach, jakie minęły od czasów II wojny światowej, jesteśmy przyzwyczajeni do takiej formy określającej stolicę Dolnego Śląska. Wcześniej nie było to tak oczywiste.
Za czasów piastowskich posługiwano się nazwą Wrotizla. Czesi skłaniali się ku słowu Wretslaw, okres austriacki cechuje natomiast pojawienie się lekko zmodyfikowanego od poprzednika Presslaw. Prusacy, a potem Niemcy nadali nowy, twardszy ton – Breslau. Duchowni średniowieczni, którzy posługiwali się łaciną, także wykreowali własne określenie – Vratislavia (możliwe, że od czeskiego księcia Wratysława I).
Należy przede wszystkim zaznaczyć, że są to opcje dominujące w regionie, gdyż nazw powstało o wiele więcej (blisko 50) na przestrzeni wieków, a sami mieszkańcy Wrocławia, zanim jeszcze stał się właściwym Wrocławiem, używali powyższych wyrażeń niekiedy naprzemiennie. Mało tego: niektóre formy używane są także współcześnie przez mieszkańców sąsiednich państw.
Rozmyte granice
Wielonarodowe nazewnictwo Wrocławia znakomicie oddaje charakter kulturowy Śląska. Kto mieszkał tutaj najdłużej? Kto i kiedy sprawował faktyczną władzę? Kto najwięcej po sobie pozostawił? Na te pytania nie możemy jednoznacznie odpowiedzieć, jest to bowiem zależne od narracji, jaką przyjmiemy.
Daty nie stanowią konkretnych granic przejścia wpływów z jednego kraju do drugiego. Różnice administracyjne nie pokrywają się w żaden sposób ze zmianami kulturowymi, narodowościowymi i wyznaniowymi na Śląsku oraz we Wrocławiu. Sami Ślązacy nie byli świadomi swojej odmienności, gdyż pojęcie narodu zaczęło kształtować się dopiero u progu XIX wieku. Dlatego powinniśmy mówić o okresach i przejściach kulturowych, które rozciągały się na osi całej historii Śląska.
Słowianie wkraczają na Śląsk
Słowianie pojawili się na Śląsku już na początku VII wieku. Przez lata były to mniejsze skupiska składające się na lokalne plemiona. Pierwsze źródło, które wylicza nazwy tych plemion, jest spis Geografa Bawarskiego z 845 roku. Tekst mówi o obecności na Śląsku Ślężan, Dziadoszan, Opolan, Gołężyców oraz plemienia Głupich Głów. Późniejsze dokumenty dodają do listy Bobrzan i Trzebowian. Nie znamy dokładnej lokalizacji osadnictwa przedstawionych grup, możemy jednak wnioskować ich położenie na podstawie nazw.
Taki stan rzeczy utrzymywał się do roku 875, kiedy to rozpoczęła się morawska ekspansja w kierunku Śląska. W ciągu 10 lat udało się zdobyć niemal całą krainę z jej mieszkańcami. Panowanie wielkomorawskie nie trwało mimo wszystko długo. Na przełomie lat 902-907 państwo to upadło na skutek najazdu koczowniczych Węgrów, a Śląsk przez chwilę pozostał samodzielny. Wpływy kulturowe z Moraw były jednak zauważalne jeszcze przez kilkadziesiąt lat, o czym świadczy odnaleziony we Wrocławiu krzyżyk wielkomorawski pochodzący z X wieku i będący świadectwem chrystianizacji Śląska w tamtym czasie.
Następnie możemy mówić o czeskim panowaniu na Śląsku, które nie znalazło swojego potwierdzenia w źródłach, lecz wskazuje na to sporo dowodów archeologicznych. To właśnie w połowie X wieku (być może) książę Wratysław zakłada Wrocław, a na Śląsku pojawiają się czeskie kruszce, broń oraz świątynie. Jedna z nich znajdowała się w miejscu obecnej archikatedry św. Jana Chrzciciela na Ostrowie Tumskim.
Sytuacja uległa zmianie po zagrabieniu Śląska przez Mieszka I w okolicach 990 roku. Po śmierci Dobrawki nasz książę uznał, że już nic nie utrzymuje jego przyjaźni z dawnym szwagrem Bolesławem. Nie licząc drobnych przerw, takich jak najazdy czeskiego Brzetysława na Śląsk i Wielkopolskę czy konflikt o trybut pieniężny między władcami polskimi i czeskimi, możemy mówić o polskim panowaniu na Śląsku aż do 1138 roku. Wtedy Bolesław III Krzywousty zmarł, a jego ustawa sukcesyjna (testament) weszła w życie.
Rozbicie dzielnicowe, czyli mozaika etniczna
Polska została podzielona na dzielnice rządzone przez synów Bolesława oraz jego owdowiałą małżonkę. Śląsk przypadł najstarszemu Władysławowi II. Od tego momentu możemy mówić o lawinie wydarzeń, które sprzyjały rozdrobnieniu Śląska. Kolejni książęta stopniowo pomniejszali terytorium własnego panowania. Sytuacja demograficzna również uległa zmianie.
Henryk I Brodaty już na początku XIII wieku rozpoczął proces tzw. kolonizacji. Osiedlał on przybyłych z zachodu Niemców na ziemiach śląskich, żądając w zamian podatków z otrzymywanych później plonów. Za jego przykładem poszli pozostali książęta. Wprowadzono nowoczesne metody uprawy roli, nowe zarządy miejskie, rozwinięto sądownictwo. Było to wydarzenie wieloaspektowe i w sporej mierze spontaniczne. Mimo tego, że Śląsk pozostawał de facto w polskich rękach, jego kultura zaczęła się drastycznie zmieniać. Należy także wspomnieć o małych, lecz wciąż żywych wpływach czeskich w okolicy.
Założono wiele miast funkcjonujących na nowym prawie niemieckim. Część starych i nowych osad uległa zniszczeniu w 1241 roku, kiedy Mongołowie spustoszyli Śląsk. Większość z nich zostało ponownie odbudowanych, jak np. Wrocław. Nowe miasto już w niczym nie przypominało piastowskiego pierwowzoru. Przepisy niemieckie uregulowały kształt Wrocławia znany nam do teraz. W centrum usytuowano rynek z ratuszem, od którego wychodziły w regularnych odległościach ulice. Z biegiem lat kultura niemiecka zaczęła dominować na Śląsku.
Odwrót w stronę Czech, panowanie Habsburgów
W późnym średniowieczu zniemczony i oderwany od Polski Śląsk trafił w ręce Czech. Książęta śląscy, po złożeniu przysięgi, stawali się lennikami czeskimi, co polski król Kazimierz Wielki uznał w 1335 roku w ramach układu w Trenczynie. Potwierdziło to także przynależność Śląska do niemiecko-czeskiej strefy wpływów (Czechy w tym momencie stanowiły część Rzeszy Niemieckiej). Dopiero religijno-narodowy ruch husycki na początku XV wieku oraz związane z nim działania wojenne odsunęły na chwilę Śląsk od Czech.
Przejście naszego regionu w okres nowożytny charakteryzowało podjęcie wielu decyzji wyznaniowych, administracyjnych oraz kulturalnych. Pojawił się protestantyzm, który dodatkowo przyczynił się do zróżnicowania religijnego. Śląsk uzyskał stanowy parlament krajowy i osobne sądownictwo.
Od 1526 roku władzę na Śląsku objęli Habsburgowie, co w pełni oddaje koloryt regionu. Formalnie do XVIII wieku był on jednym z państw Korony Czeskiej istniejącej w ramach Rzeszy Niemieckiej, z rozwijającą się świadomością odrębności. W regionie rozprzestrzeniał się protestantyzm, a władzę sprawowali austriaccy i katoliccy władcy, którzy odciskali także własne piętno na rozwoju Śląska. Rosnące różnice doprowadziły ostatecznie w 1618 roku do wybuchu wojny trzydziestoletniej. Konflikt ten spustoszył Wrocław oraz Śląsk. Doprowadził do śmierci około 1/3 mieszkańców regionu, których liczba powróciła do dawnego stanu dopiero sto lat później.
Przynależność Śląska na przestrzeni wieków
Śląsk niemiecki – panowanie pruskie
W 1740 roku król pruski Fryderyk II wykorzystał osłabienie Austrii po śmierci cesarza Karola VI i wkroczył ze swoimi wojskami na Śląsk. Maria Teresa, córka zmarłego władcy, stała się – wbrew oczekiwaniom – godną przeciwniczką w nowym konflikcie. Potrzeba było aż trzech wyczerpujących wojen śląskich, aby po zawarciu pokoju w Hubertusburgu w 1763 roku Prusy zapewniły sobie panowanie na Śląsku.
Przy pokonanej Austrii z terytorium Śląska pozostały część obszaru opawsko-karniowskiego oraz księstwo cieszyńskie, które jako austriacki Śląsk prowadziły własne życie polityczne do końca I wojny światowej. Część Śląska, która przypadła Prusom po czterystuletniej przynależności do Czech, stała się pod względem prawno-państwowym prowincją pruską poza granicami Rzeszy. W ten sposób dokonało się przekazanie Śląska z południowo-niemieckiej katolickiej Austrii do północnoniemieckiego protestanckiego królestwa, co doprowadziło do ważnych przemian i zerwania z przeszłością.
Kwestię tę potwierdził fakt zjednoczenia Niemiec w 1871 przez Ottona Bismarcka, który całkowicie podporządkował Śląsk władzom w Berlinie. Region pozostał w rękach niemieckich aż do końca II wojny światowej (nie licząc oderwania jego wschodnich rubieży przez Polskę w ramach plebiscytu i trzech powstań w międzywojniu). Kilkadziesiąt lat później, wraz z upadkiem Festung Breslau, rozpoczęła się nowa era.
Pytania bez odpowiedzi
Od 1945 roku i masowego wysiedlenia ludności niemieckiej Śląsk ze swoją perłą – Wrocławiem, trafił w ręce polskie. Ludność kresowa pojawiła się na tych ziemiach, a aparat propagandy komunistycznej usilnie starał się przeforsować koncepcję piastowskiego Śląska. Być może wpłynęło to na świadomość kolejnych pokoleń Polaków, ale nie zapominajmy o tym, że historia nie milczy, podsuwając na każdym kroku dowody kulturowej odmienności krainy Silesia (łacińska nazwa Śląska). Jej dzieje oraz dzieje samego Wrocławia nie należą do oczywistych w interpretacji. Duch którego kraju dominuje we Wrocławiu i na Śląsku? Na to pytanie odpowiedzi nie uzyskamy już nigdy. To prawdziwy „mikrokosmos”, jak trafnie ujął historyk Norman Davies. Mamy powód do dumy, żyjąc w tak pięknym regionie z wielonarodową spuścizną.
Wojciech Kosek



