Trwają zaawansowane prace rewitalizacyjne w parku na ulicy Sztabowej. Rada Osiedla prosi mieszkańców, aby sięgnęli do archiwów rodzinnych zdjęć – chcą odtworzyć historyczne detale architektoniczne.

Historia „psiego parku” na Sztabowej jest niezwykła – przed wojną istniał tutaj kompleks restauracyjno – rozrywkowy etablissement Frieberg, miejsce spotkań przedwojennej śmietanki towarzyskiej Wrocławia. Został zniszczone podczas działań wojennych, pozostała po nim jedynie oryginalna płyta taneczna, oraz dziki park. Teren niszczał aż lat dwutysięcznych roku, kiedy to zaczęła się nim interesować Rada Osiedla Powstańców Śląskich. W przeciągu kilku ostatnich lat powstał „psi park” plac zabaw do zwierząt, którego realizacja była nagrodą w konkursie jednej z gazet. Następnie zamontowano pierwsze latarnie, ławki, wyznaczono ścieżki. Park kwitnie – a dzięki Funduszowi Osiedlowemu wkrótce odzyska pełnie blasku.

Kiedy powstał Fundusz Osiedlowy wiedziałem, że park będzie jednym z pewniaków. – mówi Michał Kwiatkowski, Przewodniczący Zarządu Osiedla Powstańców Śląskich. – I tak się stało. Będzie więcej infrastruktury parkowej ale też coś, co mnie bardzo cieszy – odnowimy starą, oryginalną płytę taneczną, która ma ponad 150 lat i pamięta jeszcze czasy etablissement Friebeberg.

Prace idą pełną parą

Przetarg na wykonanie rewitalizacji parku został rozstrzygnięty pod koniec kwietnia bieżącego roku. Wykonawcą jest firma Tribud z Wiszni Małej. Koszt prac to 373 140,00 zł. Inwestycja jest możliwa dzięki środkom z Funduszu Osiedlowego.

Jak informuje Rada Osiedla Powstańców Śląskich prace już są bardzo zaawansowane: wytoczono i ułożono nawierzchnię na ścieżkach, pojawiło się bardzo dużo nowych nasadzeń, wybrukowano zatoczki, pojawiła się studnia chłonna, prawdopodobnie uda się uratować część drzew, które zagrożone były wycinką.

Do pełni szczęścia brakuje kilku detali architektonicznych

Jednak to dla rady osiedla za mało – chcieliby, aby ich park odzyskał dawny sznyt. Proszą, aby mieszkańcy sięgnęli do archiwów rodzinnych fotografii. Poszukiwane są szczególnie zdjęcia z lat 60, 70 i 80 ubiegłego wieku. Czego konkretnie będą na nich szukać? Nie wiadomo – ma być to niespodzianką dla mieszkańców. Z zebranych zdjęć powstanie wystawa plenerowa, która zostanie zaprezentowana po otwarciu parku.

Do udziału w poszukiwaniach zachęca Michał Kwiatkowski:

Park miał niezwykle ciekawą historię nie tylko przed wojną – pełnił też ważna rolę w życiu podnoszącego się z ruin osiedla. Był dla mieszkańców okolicznych ulic miejscem sąsiedzkiej integracji – choćby podczas wieczorków tanecznych urządzanych przez wojskowych z pobliskiej jednostki. Trwający remont parku, który finansujemy ze środków Funduszu Osiedlowego, jest dla nas impulsem do poszukiwania „świadków historii”, którzy podzieliliby się z nami swoimi opowieściami o tym miejscu.