Od grudnia tego roku Kolejami Dolnośląskimi dojedziemy z Wrocławia, z jedną przesiadką, do Pragi oraz bezpośrednio do Lubina – poinformował Jerzy Michalak, członek zarządu województwa dolnośląskiego.

fot. Koleje Dolnośląskie

Za pomocą tweetupu, czyli spotkania na Twitterze, na pytania internautów po raz kolejny odpowiadali Piotr Rachwalski, prezes Kolei Dolnośląskich oraz Jerzy Michalak, członek zarządu województwa dolnośląskiego.

W 4 godziny do stolicy Czech

Obecnie do Pragi dostaniemy się z Wrocławia pociągiem, ale przesiadkami, co zajmuje ok. 4 godziny i 45 minut. Autokarem dotrzemy do stolicy Czech w 4 godziny i 20 minut. Jak poinformował Jerzy Michalak, członek zarządu województwa dolnośląskiego, od grudnia tego roku ma ruszyć połączenie Wrocław – Praga z tylko jedną przesiadką, w Usti nad Orlici. Czas przejazdu łącznie z przesiadką wyniesie cztery godziny i będzie się on możliwy na jednym bilecie Kolei Dolnośląskich lub czeskiego przewoźnika. Najprawdopodobniej na początku takie połączenie będzie możliwe tylko w czasie weekendu.

Gorzej wygląda sprawa na trasie Wrocław – Berlin, bo tutaj w współfinansowanie połączenia transgranicznego musiałoby włączyć się województwo lubuskie, a niestety te nie kwapi się zbytnio tą sprawą.

Kolej wraca do Lubina

Także od grudnia – jak zapowiedział Jerzy Michalak – Lubin, drugie największe miasto powiatowe w Polsce bez kolei, zostanie skomunikowany z Wrocławiem kilkunastoma pociągami. Co pół godziny ruszałyby z Wrocławia składy do Legnicy, z czego połowa jechałaby dalej do Lubina, a druga połowa do Bolesławca oraz Węglińca.

Powrót kolei pasażerskiej na trasie do Lubina będzie możliwy dzięki modernizacji linii kolejowej nr 289 na odcinku Legnica – Rudna Gwizdanów. Zarząd województwa potwierdził, że wykorzysta poprawę infrastruktury i uruchomi połączenia, czego chcą też lokalne samorządy.

Rozwój WKA i niezadowalająca współpraca z PLK

W trakcie rozmowy z internautami poruszono też temat rozwoju Wrocławskiej Kolei Aglomeracyjnej. – Większość gmin przystąpiło już do związku aglomeracyjnego, w ramach którego współfinansują połączenia kolejowe. W najbliższych dniach zaproponuję powołanie zespołu, który będzie pracował nad wspólnym biletem – zapowiedział Jerzy Michalak.

Natomiast z drugiej strony zarząd województwa i Koleje Dolnośląskie nie są zadowoleni ze współpracy z PLK w sprawie remontu linii 285 i 771. Ta pierwsza przechodzi przez Sobótkę, Kobierzyce i Bielany Wrocławskie, a także wrocławskie osiedla, jak Klecina i Partynice. Przywrócenie ruchu pasażerskiego na tej trasie pozwoliłoby odkorkować wjazd do Wrocławia od strony Bielan i węzła Wrocław Południe. Natomiast w przypadku linii 771 mowa o odcinku Wrocław Główny – Świdnica Przedmieście – Świdnica Miasto.

– Jesteśmy od dawna gotowi z finansowaniem i ofertą. Nie rozumiem, dlaczego proces inwestycyjny trwa tak długo – poinformował Jerzy Michalak.