Ponad kilometrowy odcinek torowiska tramwajowego na ulicy Grabiszyńskiej zostanie wydzielony. Dzięki temu ma poprawić się szybkość i punktualność kursujących tamtędy pojazdów MPK. Pojawią są też kolejne buspasy.

O planach wydzielenia torów tramwajowych między placem Srebrnym a FAT-em urzędnicy poinformowali w połowie lutego, przy okazji prezentacji wyników audytu wrocławskich torowisk.

– To właśnie tam jest obecnie najdłuższe niewydzielone torowisko we Wrocławiu. Z naszych analiz wynikało, że zanim je wydzielimy, najpierw musi powstać most na Ślęzie i ścieżka rowerowa wzdłuż Grabiszyńskiej. Obie te inwestycje już powstały, więc to najlepszy moment na wydzielenie torowiska tramwajowego – tłumaczy Elwira Nowak, dyrektor Wydziału Inżynierii Miejskiej.

To oczywiście dobra wiadomość dla pasażerów MPK, gorsza jednak dla kierowców, którzy zamiast dwóch pasów ruchu na tym odcinku, będą mieli do dyspozycji tylko jeden.

– Po ulicy Grabiszyńskiej w godzinie szczytu w obu kierunkach przy 40% napełnieniu pojazdów komunikacji miejskiej podróżuje około 5000 osób, natomiast samochodami przy napełnieniu 1,5 osoby na pojazd – 3660 osób. W związku z tym wydzielenie torowiska od pl. Srebrnego do FAT-u pozwoli na eliminację opóźnień i utrudnień oraz poprawę bezpieczeństwa – zaznacza Elwira Nowak.

Jak wyliczają urzędnicy, prowadzone obserwacje i pomiary ruchu na ul. Grabiszyńskiej wskazują, że w szczycie komunikacyjnym przyjmuje ona ruch w granicach 1100 pojazdów na godzinę do miasta (szczyt poranny) i 1400 z miasta (szczyt popołudniowy).

Dodają, że dla kierunku z miasta, gdzie występują największe utrudnienia w przejeździe tramwajów na długości niewydzielonego odcinka torowiska, występuje jedna relacja lewoskrętna na skrzyżowaniu z Aleją Pracy, już wydzielona z ruchu tramwajowego.

– Dla kierunku do miasta niezbędne jest utrzymanie trzech miejsc z możliwością skrętu w lewo, w tym najbardziej obciążone jest skrętem w lewo z torowiska skrzyżowanie z ul. Twardą – wyjaśniają w magistracie.

Dzięki wydzieleniu torowiska pojawi się też możliwość budowy przystanków wiedeńskich – Bzowa i Hutmen.

Torowisko ma zostać wydzielone w trakcie tegorocznych wakacji.

Dodajmy, że magistrat zapowiada też trwałe wydzielenie torowisk w miejscach, gdzie obserwowane jest najeżdżanie samochodów na torowisko. Już wydzielono w ten sposób tory na ulicy Pułaskiego (od Małachowskiego do Kościuszki), a jeszcze w tym roku to samo rozwiązanie zostanie zastosowane na ul. Wróblewskiego – od mostu Zwierzynieckiego do ulicy Wystawowej.

Będą nowe buspasy

Jak tłumaczą urzędnicy, we Wrocławiu występuje obecnie jedna jezdnia autobusowa, wybudowana na ulicy Strzegomskiej pomiędzy ulicami Nowodworską i Rogowską (długość 2×800 m), a także jeden odcinek samodzielnego pasa busowego, wyznaczonego na jezdni ul. Robotniczej od Smoleckiej do placu Orląt Lwowskich. Jego długość wynosi 800 m.

– Rozwiązania stosowane we Wrocławiu przewidują ponadto korzystanie przez autobusy z wydzielonych z ruchu ogólnego torowisk tramwajowych oraz umożliwiają autobusom jazdę na wprost z pasów ruchu, przeznaczonych dla relacji prawoskrętnej, prowadzącą bezpośrednio do zatoki przystankowej – podkreślają w magistracie.

Urzędnicy wyliczają, że z całej sieci wydzielonych torowisk tramwajowych o długości 186,5 km, na 22 odcinkach o długości 24,5 km była możliwość i zasadność wprowadzenia ruchu autobusowego. Z kolei dziewięć odcinków wydzielonych torowisk tramwajowych z dopuszczonym ruchem autobusowym oraz jeden buspas udostępnione zostały do poruszania się nimi pojazdom taxi, policji i pogotowia ratunkowego.

– Wybrane zostały te fragmenty pasów, na których nie występuje kolizja z obsługą przystanków tramwajowych czy autobusowych, a skrzyżowania na trasie umożliwiają zgodny z przepisami przejazd torowiskiem tramwajowym innych pojazdów niż tramwaje – zaznacza magistrat.

Na tym nie koniec.

– Już podczas tegorocznych wakacji buspasy pojawią się na ul. Krakowskiej – w rejonie węzła z al. Armii Krajowej, na Podwalu – od ulicy Kołłątaja do Renomy i ulicy Borowskiej – od Ślicznej do Wieczystej. Rozpoczniemy także projektowanie w kilku wariantach buspasa w ciągu ul. Krzywoustego, na odcinku 1300 m od zjazdu z osiedla Psie Pole do alei Brucknera – zapowiada prezydent Jacek Sutryk.

Aktywiści: poprzeczka wisi znacznie wyżej

Wrocławskie ruchy miejskie popierają przedstawione przez urzędników plany naprawy torowisk, wydzielenia torowiska i buspasów.

– Komunikacja zbiorowa, która nie stoi w korkach jest jedyną szansą na rozwiązanie problemów mobilnościowych Wrocławia. Poprzeczka wisi jednak znacznie wyżej, potrzebujemy dalszych działań, by z czasem mieszkańcy mogli bez korków realizować codzienne podróże komunikacją zbiorową – zaznaczają aktywiści.

Podkreślają, że niezmiernie ważne dla realizacji obietnic magistratu będzie znaczne zwiększenie finansowania remontów torowisk. Kwota, która obecnie widnieje w planach miasta na ten cel przez najbliższe 5 lat to 53 mln zł. Według szacunków magistratu, tylko naprawa torów w złym i bardzo złym stanie będzie kosztować ponad 2 razy więcej, bo 120 mln złotych.

– Jednocześnie zakres remontów powinien obejmować również te torowiska, które są dziś w stanie przeciętnym, bo jak wiemy, tam też dochodzi do częstych wykolejeń. Liczymy więc, że korekta Wieloletniego Planu Inwestycyjnego nastąpi jak najszybciej – komentuje Piotr Szymański z Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia

Aktywiści proponują wprowadzenie kolejnych rozwiązań, dostępnych dziś – jak podkreślają – niskim kosztem. To wydzielenie buspasa w relacji Psie Pole – pl. Grunwaldzki, nadanie priorytetu tramwajom i autobusom przez ITS wszędzie, gdzie jest dostępny, utworzenie wydzielonego pasa autobusowo-tramwajowego na ul. Grabiszyńskiej od pętli Oporów do FAT-u oraz – jako uzupełnienie propozycji prezydenta Sutryka – na ul. Krakowskiej od przystanku Niskie Łąki do ul. Karwińskiej. Ruchy miejskiej postulują też zwiększenie częstotliwości kursów komunikacji zbiorowej na wszystkich wydzielonych w tym roku odcinkach.

– Wydzielanie ciągów komunikacji zbiorowej, zwiększanie na nich częstości kursów i nadawanie priorytetów autobusom i tramwajom za pomocą ITS jest kluczowe dla systemowej poprawy. Dopiero wtedy mieszkańcy będą mogli odczuć prawdziwą zmianę i wielu wrocławian rozważy poważnie zmianę środka transportu – dodaje Piotr Szymański.

foto główne: Grzegorz W. Tężycki [CC BY-SA 4.0 ]