Dopiero w drugiej połowie roku ma zostać ogłoszony przetarg na remont Wzgórza Partyzantów. Planowane na końcówkę 2018 roku postępowanie nie doszło do skutku.
Jeszcze kilka miesięcy temu urzędnicy zapowiadali, że przetarg na wykonawcę robót budowlanych na Wzgórzu Partyzantów zostanie ogłoszony w listopadzie 2018 roku. Tak się jednak nie stało.
– Postępowanie przetargowe planowane wstępnie na koniec 2018 roku nie doszło do skutku z uwagi na złożony proces projektowania i uzgadniania dokumentacji, w tym konieczność uzyskania szeregu odstępstw od przepisów sanitarnych i pożarowych. Jesienią ubiegłego roku zmieniły się też warunki uzyskania zasilania obiektów na Wzgórzu w energię elektryczną – tłumaczą przedstawiciele Zarządu Inwestycji Miejskich.
Wedle aktualnych informacji, ogłoszenie przetargu na wykonawcę robót planowane jest w trzecim kwartale 2019 roku.
– Obecnie ZIM uzyskał decyzję o pozwoleniu na budowę dla tzw. perystylu (dawna Reduta) oraz dla kolumnady z podziemiem. Następnie ZIM przystąpi do wykonania projektu budowlanego sieci i przyłączy na terenie Wzgórza oraz opracowania szczegółowych dokumentacji wykonawczych – konserwatorskich, gdyż stan obiektu po odzyskaniu go przez miasto jest bardzo zły. Obydwa te zadania są projektowo trudne ze względu na ukształtowanie Wzgórza oraz historyczny detal konieczny do odtworzenia – dodają urzędnicy.

Najpierw remont, potem odtworzenie glorietty
Przypomnijmy, że w budżecie Wrocławia na 2019 rok zapisano 3 mln złotych na pierwszy etap rewaloryzacji Bastionu Sakwowego, czyli miejsca znanego obecnie jako Wzgórze Partyzantów.
W pierwszej kolejności ma zostać odrestaurowana i udostępniona mieszkańcom kolumnada z placem i fontanną oraz schodami prowadzącymi od ulicy Piotra Skargi na szczyt wzgórza. Planowana jest także renowacja dawnego źródełka Freytaga. W drugim etapie przywrócony do życia ma zostać lokal dawnej Reduty.
– Zależy nam na oddaniu wrocławianom miejsca, które jest dobrze znane, atrakcyjne. Cały kompleks budynków wzgórza ma być od strony użytkowej powiązany z rewaloryzacją pasaży nad fosą na odcinku od ulicy Piotra Skargi do ulicy Oławskiej oraz ze zmianami organizacji ruchu na skrzyżowaniu ulicy Piotra Skargi i Podwala – mówiła nam kilka miesięcy temu Urszula Badura, dyrektor Zarządu Inwestycji Miejskich.
Miasto zamierza także odtworzyć gloriettę – w kształcie historycznym, na podstawie zachowanych archiwalnych rysunków tego obiektu. Górująca niegdyś nad całym wzgórzem 32-metrowa wieża została zniszczona w czasie II wojny światowej.
Żeby jednak glorietta mogła wrócić na szczyt wzgórza, potrzebny jest nowy plan miejscowy, bo obecny nie pozwala na takie działania. Uchwałę w sprawie przystąpienia do sporządzania nowego planu miejscy radni przyjęli już w czerwcu 2017 roku.
Długa batalia o Wzgórze Partyzantów
Przypomnijmy, walka o powrót Wzgórza Partyzantów do miasta trwała długo. Co prawda w styczniu 2017 roku sąd orzekł o rozwiązaniu umowy użytkowania wieczystego, zawartej w 1990 roku na 40 lat między gminą Wrocław a firmą Retropol – która nie wywiązała się z zapisów kontraktu obejmującego remont obiektu – ale to nie zakończyło sprawy. Wyrok został bowiem zaskarżony i dopiero w marcu 2018 roku sąd apelacyjny oddalił apelację Retropolu. Dopiero to zakończyło czteroletnią batalię sądową, a magistrat ostatecznie odzyskał wzgórze.
Wzgórze Partyzantów to pozostałość dawnego Bastionu Sakwowego. Najpierw nosiło nazwę Wzgórza Sakwowego, a po wybudowaniu tam ponad 150 lat temu belwederu i wieży widokowej zwieńczonej posągiem Victorii zmieniło nazwę na Wzgórze Liebicha – na cześć Gustawa, czyli zmarłego brata Adolfa, fundatora całego przedsięwzięcia. Po wojnie wzniesienie najpierw nazywano Wzgórzem Miłości, a potem – od 1948 roku – Wzgórzem Partyzantów.
W maju 1967 roku – podczas Juwenaliów – doszło tam do katastrofy budowlanej. Pod naporem tłumu bawiących się młodych ludzi zawaliła się kamienna balustrada, która następnie spadła na schody. Stopnie zapadły się w głąb, a do szerokiego i głębokiego na kilka metrów otworu wpadło kilkadziesiąt osób. Jedna z nich zmarła, a wielu uczestników zabawy zostało rannych. Po tragedii wzgórze przez kilka lat było zamknięte.
Na szczycie wzniesienia niegdyś znajdowało się obserwatorium astronomiczne i siedziba Towarzystwa Miłośników Astronomii, a w budynku z wejściem od ulicy Piotra Skargi m.in. kasyno i owiany złą sławą klub nocny Reduta. W 1996 roku na dyskotekę napadli zamaskowani policjanci z wrocławskiej kompanii antyterrorystycznej.
W budynkach na wzgórzu działało też kilka innych klubów i restauracji, a firma Retropol miała tam stworzyć pałac ślubów. Ambitne plany spaliły jednak na panewce, a od wielu lat miejsce to niszczeje.
Dodajmy, że miasto planuje też zrewitalizować stojący nieopodal Wzgórza Partyzantów, tuż nad fosą miejską, niewielki budynek. Ma tam powstać Cafe Berg.


