W rankingu 100 polskich miast, przygotowanym przez Klub Jagielloński, Wrocław uplasował się na drugim miejscu, ustępując jedynie Warszawie. Świetnie wypadliśmy pod względem gospodarki, jednak dużo słabiej jest u nas z jakością życia.
Jak tłumaczą przedstawiciele Klubu Jagiellońskiego, ranking 100 obszarów funkcjonalnych powstał po to, aby porównać zarówno obecny potencjał, jak i dynamikę rozwoju polskich miast od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej, czyli w latach 2004-2018.
– Przyjęcie dłuższego horyzontu czasowego pozwala z jednej strony dostrzec dominujące wzorce rozwojowe, a z drugiej zastanowić się, czy rozwój ten był zrównoważony terytorialnie. Jest to istotne o tyle, że obserwując główny nurt debaty politycznej, można odnieść wrażenie, iż kwestie przestrzennego rozwoju Polski schodzą na dalszy plan. Kluczowe miejsce zajmują kwestie makroekonomiczne, które traktują całe państwo jako jeden ośrodek, abstrahując od rozmieszczenia miast, nierównowagi rozwojowej itp. – wyliczają autorzy opracowania.
Dodają, że wyniki rankingu potwierdzają hipotezę o zwiększającym się dystansie rozwojowym pomiędzy największymi metropoliami w Polsce a miastami średnimi i małymi. Jak tłumaczą autorzy, ranking jest kontynuacją działań Klubu Jagiellońskiego dotyczących deglomeracji, których celem jest wypracowanie najlepszych dla Polski rozwiązań względem polityki osadniczej kraju.
– W raporcie zastosowano nowatorskie podejście polegające na badaniu nie samych ośrodków miejskich, ale obszarów funkcjonalnych. Współcześnie to właśnie obszary funkcjonalne uwzględniające więzi ekonomiczne i relacje przestrzenne lepiej opisują realne procesy społeczno-gospodarcze niż badanie samych miast obejmujących gminy – podkreślają.
Jak powstał ranking „Uciekające metropolie”?
100 największych ośrodków funkcjonalnych przeanalizowano z perspektywy czterech kategorii: gospodarki, wiedzy i innowacji, usieciowienia i jakości życia. Każda z kategorii zawiera od 6 do 9 wskaźników i posiada taką samą wagę dla rankingu.
W przypadku gospodarki, pod uwagę wzięto m.in. średnie miesięczne wynagrodzenie brutto, odsetek ludności w wieku produkcyjnym, nakłady inwestycyjne w przedsiębiorstwach, dochody budżetu gminy na mieszkańca czy liczbę firm na „Liście 500”. Jeśli chodzi o wiedzę, eksperci uwzględnili m.in. liczbę studentów i absolwentów, frekwencję w wyborach samorządowych, współczynnik skolaryzacji czy zdawalność egzaminów maturalnych. Badając usieciowienie, sprawdzono liczbę udzielonych noclegów, dostępność do lotniska, występowanie dróg ekspresowych i autostrad, liczbę uczestników imprez czy zwiedzających muzea. Z kolei w kategorii jakość życia, autorzy raportu przeanalizowali liczbę i ceny mieszkań, emisję zanieczyszczeń powietrza, tereny zielone, liczbę łóżek w szpitalach i lekarzy, długość tras rowerowych czy liczbę wypadków drogowych.
Jak podkreślają autorzy raportu, dużym wyzwaniem okazało się dobranie danych do kategorii „gospodarka” i „usieciowienie”.
– Ze względu na tzw. efekt bazy sama dynamika premiuje te ośrodki, które cechowały się niskim poziomem rozwoju w 2004 roku (renta zacofania), co uniemożliwiło porównanie ich z lepiej rozwiniętymi ośrodkami. Dlatego w tych kategoriach w większości zastosowano analizę danych statycznych, która opisuje potencjał, a nie dynamikę rozwojową obszaru. Wyjątkami są odsetek ludności w wieku produkcyjnym (dynamika określa atrakcyjność ośrodka dla młodych ludzi), poziom nakładów inwestycyjnych („żywotność” lokalnych przedsiębiorstw) oraz lista 500 największych firm, która obejmuje wskaźnik statyczny i dynamiczny. Statyczny świadczy o obecnej pozycji gospodarczej ośrodka, a dynamiczny o dynamice rozwojowej w tym obszarze – tłumaczą.
Dane statyczne zastosowane zostały także do długości ścieżek rowerowych.
– Jest to obszar istotny z perspektywy mieszkańców i polityk publicznych w Polsce od niedawna i w 2004 roku nie był priorytetowy dla samorządów – dodają autorzy rankingu.
Ranking 100 polskich miast: Wrocław tylko za Warszawą
W klasyfikacji generalnej, stolica Dolnego Śląska ustąpiła jedynie Warszawie, wyprzedając Rzeszów, Trójmiasto oraz Bydgoszcz i Toruń. Dodajmy, że w obszarze funkcjonalnym Wrocławia, oprócz samego miasta Wrocław, ujęto także powiat wrocławski i trzebnicki.
Najlepiej wypadliśmy pod kątem gospodarki (1. miejsce), nieco słabiej pod względem wiedzy i usieciowienia (dwukrotnie 5. pozycja), natomiast zdecydowanie najmniej korzystnie wyglądamy, biorąc pod uwagę jakość życia (dopiero 29. miejsce).




Pełną treść raportu można znaleźć na stronie Klubu Jagiellońskiego.

