Wrocław uruchamia mobilne punkty szczepień dla osób w kryzysie bezdomności. 9 czerwca wyjazdowe zespoły dojadą do schronisk i noclegowni z preparatem firmy Johnson & Johnson. Osoby żyjące na ulicy mogą zaszczepić się w ambulatorium działającym przy MiserArt. Przygotowano 300 dawek preparatu.
Według szacunkowych danych MOPS we Wrocławiu jest ok. 900 osób w kryzysie bezdomności: około 600 osób żyje w placówkach, a 300 na ulicy.
– Najtrudniej jest pomagać osobom, które wydaje się, że na to nie zasługują – podkreślał Andrzej Ptak, prezes Fundacji Homo Sacer, partnera projektu. – Dlatego ta inicjatywa jest tak ważna. Zaangażowanie wielu partnerów, wsparcie miasta – dają nadzieję na powodzenie tej akcji. Człowieczeństwo, miasto otwarte i wrażliwe to jest synonim Wrocławia.
Pandemia była bardzo trudnym czasem dla osób w kryzysie bezdomności – liczba miejsc w noclegowniach i schroniskach została zmniejszona o połowę. Zawieszono także działalność części wrocławskich inicjatyw pomocowych, takich jak Zupa na Wolności. W czasie pandemii wolontariusze zamiast zupy przygotowywali bułki, które rozdawali osobom żyjącym na ulicy.
Miasto otwarte i wrażliwe to jest synonim Wrocławia
Większość osób przebywających w placówkach, dzięki pomocy pracowników schronisk czy noclegowni, została zarejestrowana i zaszczepiona. Według szacunków, że do zaszczepienia pozostało tam ok. 150 osób. Kolejnych 150 dawek preparatu jest zarezerwowanych dla osób w kryzysie bezdomności ulicznej. Kampania edukacyjna i informacyjna, dotycząca szczepień trwa już na ulicach Wrocławia od kilkunastu dni. Wspiera ją Fundacja Homo Sacer, która specjalnym ambulansem będzie dowozić osoby bezdomne do ambulatorium przy ul. Cybulskiego. Tam dwa razy w tygodniu pracować będzie wyjazdowy zespół Medfeminy, który zaszczepi osoby bezdomne.
– Nasz największy punkt, Stadion Wrocław, podał już ponad 70 tysięcy szczepionek. W całym mieście wykonano ponad 650 tysięcy szczepień. Teraz chcemy dotrzeć do ludzi wykluczonych, którzy z różnych powodów nie zarejestrują się samodzielnie, nie przyjdą do zwykłego punktu szczepień – mówił Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia.
O pracy z osobami w kryzysie bezdomności, oraz o osobistym doświadczeniu życia na ulicy, opowiadał Sebastian Adamczyk z MiserArt. Warto przeczytać też wywiad z Marią Relewicz, jedna z założycielek Zupy na Wolności.
Foto główne: Zupa na Wolności



