W 2021 roku grupa pomogła uratować ponad 32 tony jedzenia. Foodsharing Wrocław prosi o wsparcie w naprawie lodówek, a także o trochę Twojego czasu.
Pierwsza wrocławska lodówka do wymiany jedzenia powstała w 2016 roku w Domu Studenckim „Arka”. Obecnie ruch Foodsharing Wrocław opiekuje się kilkunastoma Jadłodzielniami na terenie całego miasta. W 2021 roku, dzięki „ratownikom żywności”, trafiły do nich 32 tony jedzenia, które w przeciwnym razie zostałoby prawdopodobnie wyrzucone. Ruch jest jednak całkowicie niezależny i utrzymuje się z pracy wolontaryjnej. Czasami jednak konieczne są środki finansowe. Aktywiści proszą o wpłaty na naprawę lodówek – potrzebna jest kwota 2 000 zł. Środki można przekazać poprzez serwis zrzutka.pl.
– Naprawy, a także wszelkie koszty ukryte związane z działaniem lub otwieraniem Jadłodzielni, takie jak transport lodówki, infografiki czy obudowa, to wielka zasługa nas – wrocławian – mówi Agnieszka Maniewska z Foodsharing Wrocław. – Pomagają nam osoby, które wpłacają drobne kwoty na zrzutki, a także Partnerzy udostępniający miejsca przy których stoją Jadłodzielnie. Jest też wielu fachowców, którzy podziwiając nasze zaangażowanie wykonali dla nas prace pro bono lub „po kosztach.”
Wszystkie naprawy witryn przeprowadzamy dzięki mieszkańcom
Co roku zdarza się kilka awarii, podczas których punkty są nieczynne od kilku tygodni, do nawet kilku miesięcy. W 2020 roku najwięcej problemów sprawiała lodówka przy Stadionie Wrocław, którą najpierw przewrócił wiatr, a potem wyłamały się drzwi witryny. W 2021 ze względu na panujące upały nastąpiły dwie awarie agregatów – punkty były niedostępne przez kilka tygodni. Konieczna była także wymiana półek w Jadłodzielni na Hercena, które załamały się po tym, gdy ktoś zostawił na nich ogromne ilości surowego mięsa. Wszystkie naprawy możliwe były dzięki środkom ze zrzutek, a także pracy zaprzyjaźnionych specjalistów.
Jak podkreśla Agnieszka Maniewska, witryny to sprzęt który z zasady się zużywa, a wystawiony do korzystania publicznego dla mieszkańców zużywa się jeszcze szybciej. Wolontariusze starają się dbać o niego, bo nie chodzi o to, aby kupować nowy sprzęt, jeśli jakiś element ulegnie uszkodzeniu, ale żeby obecne lodówki służyły jak najdłużej, zgodnie z zasadą 3R.
Chcemy otwierać nowe punkty, ale potrzebujemy oddanych ludzi
Członkowie ruchu zachęcają, aby włączyć się także w bieżące prace przy witrynach – np. ich mycie i czyszczenie.
– Chcielibyśmy aby nasze wolontaryjne szeregi zasiliło więcej zaangażowanych osób, które razem z nami będą dbać o punkty i pomagać ratować żywność tam, gdzie mogłaby się zmarnować – zachęca Agnieszka Maniewska. – Bez rozwoju grupy nie będzie możliwe tworzenie nowych Jadłodzielni – bo nie wystarczy punktu otworzyć, trzeba o niego dbać i cały czas edukować, do czego służy. Wraz z wyborem nowych członków do rad osiedli dostajemy dużo zapytań o możliwość otwarcia kolejnych punktów. Chcemy to robić, ale z odpowiednim przygotowaniem merytorycznym oraz grupą oddanych osób.
W 2021 roku powstało pięć nowych Jadłodzielni. W tej chwili na ternie miasta działa ich 13. Do każdej z nich można przynieść jedzenie, które jest nadal zdatne do spożycia, ale już go nie potrzebujemy. Każdy, kto ma ochotę, może tą żywność zabrać. Jadłodzielnie nie są punktami pomocowymi, ale miejscami „budowania świadomości i szacunku do jedzenia”. We Wrocławiu działa także grupa „ratowników żywności” – osób, które współpracują z punkami gastronomicznymi, piekarniami, sklepami spożywczymi czy firmami cateringowymi – odbierają od nich żywność i zawożą do Jadłodzielni. W 2021 pomogli uratować 32 tony żywności – w tą liczbę nie wlicza się żywność, która została przekazana do lodówek przez osoby prywatne.

