W środę 3 marca nowa Jadłodzielnia pojawiła się przy budynku Urzędu Miejskiego przy ulicy Hubskiej. Foodsharing Wrocław ma w planach kolejne otwarcia: już za kilka dni kolejny punkt wymiany żywności stanie obok Centrum Biblioteczno – Kulturalnego FAMA.

Według raportu Federacji Polskich Banków Żywności 53,75% Polaków deklaruje, że zdarza im się wyrzucić żywność. Najczęściej wyrzucamy gotowe, niespożyte posiłki, pieczywo, świeże owoce i warzywa a także wędliny i napoje mleczne. Skala zjawiska jest ogromna – według badań rocznie zniszczeniu ulega około 5 milionów ton żywności, z czego za 60% strat odpowiadają gospodarstwa domowe. Ideą lodówek społecznych, tak zwanych Jadłodzielni, jest ograniczenie marnowania produktów spożywczych. Zasady są proste – każdy może włożyć do lodówki niepotrzebną żywność, każdy może z niej skorzystać i zabrać coś dla siebie. Przedstawiciele ruchu zachęcają, aby pozostawiać nadwyżki przygotowanych pokarmów z naszych domów, ale dbają również o to, aby uzupełniać je produktami pozyskanym na przykład z targowisk, cateringów czy spotkań firmowych.

Mamy kilku stałych partnerów, którym leży na sercu niemarnowanie żywności, a specyfika ich działalności nie pozwala na idealne zaplanowanie ilości towaru – mówi Ewa Pakuła-Chmiel, wolontariuszka. Czasami jakaś część ich produktów pod koniec dnia zostaje niesprzedana. Umawiamy się wtedy po prostu na kontakt telefoniczny, gdy zachodzi taka potrzeba.

Punkty wymiany żywności służą ratowaniu jedzenia

Jadłodzielnia, która stanie przy Centrum Biblioteczno – Kulturalnym FAMA na ulicy Krzywoustego, będzie jedenastą lodówką Foodsharing Wrocław. Pozostałe mieszczą się na Rydygiera 25a, Hercena 13, Swojczyckiej 118, alei Piastów 1 – Stadion Wrocław (kiosk kasowy od ul. Królewieckiej), Gajowickiej 96a, róg Mińska/Zagony 63, Prusa 37, Kamieńskiego 190 i Grabiszyńskiej 56. W mieście można także spotkać lodówki inicjatywy Weź Pomóż, które służyć mają jednak głównie osobom potrzebującym.

Jadłodzielnie i lodówki społeczne różni idea – nam chodzi o ratowanie jedzenia, a nie o to, kto z niego korzysta – mówi Agnieszka Maniewska z grupy Foodsharing Wrocław. – Wiele osób pisze do nas i mówi jak POWINNIŚMY działać. Że powinniśmy być fundacją, rozdawać jedzenie zgodnie z liczbą członków rodziny itd. To tylko pokazuje, jak bardzo sam problem marnowania jest nam obcy. W regulaminie wprawdzie nie jest to napisane, ale zgodnie z ideą ograniczania, nie powinniśmy specjalnie gotować ani kupować do Jadłodzielni. Wręcz przeciwnie – korzystając z punktu dajmy sobie szansę refleksji – czemu taki produkt tam trafia i co mogę zmienić w swoich nawykach konsumpcyjnych, żeby samemu ograniczyć marnowanie.

Wrocław nie marnuje!

Nowa Jadłodzielnia powstała na frontowej ścianie budynku Urzędu przy ul. Hubskiej 8/16. Może być miejscem wymiany dla okolicznych mieszkańców z Hub, Tarnogaju czy Przedmieścia Oławskiego. Lodówkę sfinansował Foodsharing, a miasto – drewnianą obudowę. Miejsce będzie utrzymywane we współpracy.

To kolejna inicjatywa, która wpisuje się w naszą kampanię „Wrocław nie marnuje”. Zachęcamy wrocławian do zmiany codziennych nawyków i wykorzystywania tego, co już mamy. W przypadku ubrań, książek czy starych zabawek można nadać im drugie życie, wymieniać się nimi. Z jedzeniem jest podobnie – podkreśla Katarzyna Szymczak-Pomianowska, dyrektor Departamentu Zrównoważonego Rozwoju.W lodówce zostawimy swoją nadwyżkę, mogąc jednocześnie skorzystać z jedzenia, które za zbędne uznał ktoś inny.

Więcej o ruchu Ratowników Żywności i idei Jadłodzielni można przeczytać w wywiadzie z Ewą – Pakułą Chmiel, wolontariuszką Foodsharing Wrocław.