Przeprowadzając się 2 miesiące temu na wrocławskie Maślice byłam pełna obaw, czy to osiedle sprosta moim oczekiwaniom. Ostatnie 10 lat spędziłam na wrocławskim Kozanowie, który wówczas wydawał mi się modelowym osiedlem.
To już kolejna przeprowadzka w moim życiu i każda kolejna dostarczała mi wielu powodów do niepokoju. Wychowana na wrocławskim Borku pełna obaw przenosiłam się z przedwojennej kamienicy do budownictwa lat 80-tych (z krótkim epizodem studenckim na Różance). Teraz mieszkam jeszcze dalej na zachód od centrum, ale już pierwsze miesiące w nowym miejscu zaskakują i to pozytywnie.
Gdzie ten tramwaj?
Rozpieszczona jestem okropnie. Pod moim mieszkaniem na Kozanowie zatrzymywały się 2 linie tramwajowe, z pętli zaś mogłam wsiąść w 5 linii autobusowych, a przechodząc na drugą stronę ulicy dodatkowo skorzystać z autobusów 101, 102 i 103. Jak to teraz będzie? Pech chciał, że moje młodsze dziecko nie dostało się do przedszkola ani na Kozanowie, ani na Maślicach, a pierwsze wolne miejsce (wliczając w to placówki prywatne) znaleźliśmy w samym centrum miasta. Musiałam przyjąć do wiadomości, że każdego ranka będę korzystać z komunikacji miejskiej. Któż z nas nie słyszał o koszmarnych korkach przy Stadionie Miejskim? Ze strachu przed nimi oblewałam się niemal potem.
Szczęśliwie dobra komunikacja miejska podąża za mną. Gdy decydowaliśmy się z mężem na przeprowadzkę na Maślice autobus 127 miał właśnie przedłużaną trasę do pętli przy ulicy Koziej. Gdy przeprowadzałam się na Kozanów nikt nie mówił nawet o tramwaju, który powstał na Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej Euro 2012. Jestem pewna, że obietnice wrocławskiego magistratu będą spełnione i doczekam się również tramwaju na Maślice, bo jako fanka wrocławskiego MPK nie wyobrażam sobie, żeby ten tramwaj tu nie trafił.
Codziennie więc jadę z dziećmi do centrum miasta i faktycznie korki przy wyjeździe z osiedla się tworzą, ale tak jak bardzo wczesnym rankiem jedziemy praktycznie bez przeszkód, tak powrót to już niezła kombinacja. Kierunek obieramy jeden – dostać się jak najbliżej tramwaju, bo tramwaj ma wydzielony tor, bo tramwaj nie stoi w korkach, bo chcemy mknąć po szynach niebieskim tramwajem (pomijam zupełnie fakt, że tramwaj jest bardziej ekologiczny niż samochód).
Prace nad nową linią tramwajową na Maślice są w toku, a podczas tegorocznego Panelu Obywatelskiego ponad 98% panelistów opowiedziała się za jego budową. Teraz pozostało tylko czekać na ustosunkowanie się magistratu do decyzji panelistów (mają na to jeszcze nieco ponad miesiąc).

Zielone Maślice
Nie bez powodu wielu deweloperów, którzy postanowili zrealizować inwestycje na tym osiedlu reklamuje się dostępem do licznych obszarów zielonych. W tym roku dzięki realizacji wygranego projektu WBO 2016 zrewitalizowany został Park Maślicki przy ul. Królewieckiej. Jest tu również Park Świetlików przy ul. Rędzińskiej. W tym zielonym zestawieniu nie sposób pominąć wyjątkowego miejsca, którym jest staw przy ul. Maślickiej (w zeszłym roku zmodernizowany również ze środków Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego). To tutaj spotykają się mieszkańcy na licznych festynach, gimnastyce na trawie i innych lokalnych wydarzeniach.
Na Maślicach i pobiegasz, i pojeździsz na rowerze – wystarczy, że zboczysz trochę na północ, aby od Ślęzoujścia i ul. Potokowej wkroczyć na groblę Pilczycko – Pracką.

Aktywność lokalna
Dużym zaskoczeniem jest dla mnie aktywność ruchów społecznych, które nie tylko prężnie aktywizują mieszkańców za pośrednictwem mediów społecznościowych, ale i faktycznie można ich spotkać na ulicy.
W zeszłą sobotę spacerując po okolicy natknęłam się na grupę mężczyzn, którzy porządkowali teren przy ulicy Koziej, usuwali gęste zarośla i sprzątali śmieci. Pewnie nie zwróciłabym na nich uwagi, gdyby nie fakt, że przy miejscu ich pracy stała na chodniku flaga z napisem „osiedle Maślice”. W ten sposób poznałam Przewodniczącego Zarządu Osiedla – Sławomira Czerwińskiego. Czterech radnych osiedlowych przygotowywało ten teren pod umieszczenie tablicy informującej o pozostałościach po torach kolejowych prowadzących w tym miejscu do składu broni z lat 1949-54. Projekt ten ma upamiętniać historię 75 lat powojennego Wrocławia.

Takich drobnych inicjatyw jest na Maślicach bardzo wiele. Podczas pandemii i lockdownu na profilu Rady Osiedla na Facebooku administratorzy nawoływali do wspierania lokalnych przedsiębiorców. Od kilku lat co roku mieszkańcy wspólnie wygrywają w projektach Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego. Jest to niesamowicie zgrane osiedle.
Działają tu stowarzyszenia Nasze Maślice, Kolektyw Pomysłów, czy Sąsiedzi z Maślic.
W 2021 roku planowane jest zakończenie budowy Centrum Aktywności Lokalnej przy ul. Suwalskiej, w którym siedzibę znajdzie Rada Osiedla, miejska biblioteka, klub seniora. Po chichu liczę, że do działalności powróci osiedlowy chór Con Amore, który ze względu na pandemię musiał zawiesić działalność. W swoim repertuarze mają m.in. pieśni patriotyczne, kolędy, jak również hymn Maślic, do którego tekst napisała jedna z członkiń chóru – pani Wanda Wierzbicka, muzykę skomponował Jakub Zwarycz.
Włącz się w aktywność
I choć zabudowa Maślic jest niestety bardzo chaotyczna, brakuje przedszkoli i miejsc w szkole podstawowej wiem, że dzięki aktywnemu udziałowi mieszkańców w życiu tego osiedla uda się uzyskać bardzo wiele. Może nie od razu, bo zasoby skarbca miejskiego są ograniczone, ale w przyszłości na pewno.
Zastanów się teraz drogi czytelniku, czy narzekasz na swoje osiedle? Przysiądź i pomyśl, czy znasz lokalnych aktywistów, społeczników? Co właśnie Ty możesz zrobić, żeby poprawić życie w swoim najbliższym otoczeniu? Poszukaj tych oddolnych inicjatyw. Buduj u siebie społeczność lokalną.

