Takie hasło przyświeca listopadowym działaniom w Centrum Aktywności Lokalnej Duosfera we Wrocławiu przy ulicy Bałtyckiej. Miejsce to, choć działa od niespełna roku, już mocno akcentuje swoją obecność na osiedlu Karłowice-Różanka.

Swoje najnowsze pomysły Duosfera kieruje także do obcokrajowców, aby wraz z nimi przybliżyć pozostałym mieszkańcom kulturę i tradycje innych krajów. Droga do serca, jak wiadomo, prowadzi przez żołądek, dlatego CAL zaplanował cykl wyjątkowych warsztatów kulinarnych.

W poprzednią sobotę obył się pierwszy warsztat pod tytułem „Wigilijny stół w… Białorusi”. Spotkania prowadzone są przez obcokrajowców, którzy dzielą się z uczestnikami przepisami na tradycyjne, odświętne dania swojej narodowej kuchni. Wśród potraw białoruskich, które są częściowo znane Polakom, jak kucia (kutia) czy sałatka Oliwje (zbliżona do sałatki warzywnej), znalazły się również potrawy nowe, które od razu skradły serca uczestnikom warsztatu. Prowadząca spotkanie Aksana serwowała serniki połockie, czyli rodzaj smażonych kulek serowych zapiekanych w słodkim sosie śmietanowo-makowym.

Na wiadomość o warsztacie od razu przyszły mi na myśl draniki. Bez tych placków nie ma kuchni białoruskiej – mówi Aksana.

Oto przepis:

DRANIKI

Składniki (na sześć placków ziemniaczanych): ziemniaki trzy średnie bulwy; cebula 1/2 głowy; olej roślinny do smażenia; sól do smaku. Chcesz więcej, weź składniki dwa, trzy razy więcej.

Warzywa obieramy. Trzemy cebulę i ziemniaki na tarce z drobnymi oczkami. Przenosimy masę warzywną na sito nad miską. Przecedzamy 5-10 minut. Odsączoną masę warzywną nakładamy do osobnego talerza i odstawiamy przecedzony płyn na pięć minut. W tym czasie cała skrobia osiądzie na dnie. Następnie gwałtownie spuszczamy płyn z miski, aby skrobia nie miała czasu na zmieszanie się z sokiem.

Przenosimy warzywa do miski ze skrobią i dokładnie wymieszamy wszystko, aby cały osad wytrącił się w ciasto.

Teraz pozostaje tylko posolić masę do smaku. Wlewamy trochę oleju roślinnego na patelnię, aby przykrył dno, stawiamy na średnim ogniu. Rozkładamy ciasto łyżką, tworząc owalne placki. Ich grubość powinna wynosić około pół centymetra, nie powinny być zbyt cienkie ani grube. Smażymy. Najlepiej jeść ze śmietaną.

Przed nami niedługo odsłona z Afganistanu. Spotkanie poprowadzi pani Farida, która wraz ze swoją rodziną trafiła do Polski i chciałaby założyć we Wrocławiu swój własny punkt gastronomiczny. Warsztat w Duosferze będzie dobrą okazją do spróbowania specjałów Faridy.

Ostatnia część cyklu poświęcona będzie kuchni hiszpańskiej. Alvaro przygotuje z uczestnikami to, co jada się na święta w jego domu, nie zabraknie owoców morza, serów i słodkości.

Każde ze spotkań jest inne, potrawy są niezwykłe, ale jednocześnie łatwe do wykonania i niewymagające specjalistycznych składników. Co ważne wśród całej tej dobroci jedzenia to to, że możemy się spotkać razem przy wspólnym stole, zjeść, poznać się i docenić to, co każdy z nas wnosi innego i swojego.

Tekst: Aleksandra Bolek, zdjęcia: Izabela Karbownik