Czy koronawirus zamroził międzynarodowe relacje Dolnego Śląska, w jaki sposób w walce z epidemią pomagają nam nasze regiony partnerskie i jak obecnie wygląda wymiana handlowa. O tym rozmawiamy z Karolem Przywarą – Dyrektorem Wydziału Współpracy z Zagranicą w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Dolnośląskiego.

Jak epidemia koronawirusa wpłynęła na relacje międzynarodowe Dolnego Śląska? Czy zakaz podróżowania zamroził relacje z naszymi regionami partnerskimi?

Epidemia wykluczyła nasze relacje bezpośrednie, jednakże nie można powiedzieć że całkowicie zamroziła współpracę międzynarodową. Faktycznie dzisiaj najwięcej uwagi poświęcamy wspólnej walce z koronawirusem, wymianą doświadczeń czy zakupom sprzętu. Można powiedzieć, że intensywność naszej pracy jest nie mniejsza, ale skupiamy się na kontaktach online. 

Online, za pośrednictwem wideokonferencji, spotkali się lekarze z Wrocławia i Chin. Jakie informacje uzyskaliśmy w trakcie tego spotkania?

Dolnośląscy lekarze spotkali się przedstawicielami służb medycznych z Prowincji Anhui – naszego regionu partnerskiego w Chinach. Spotkanie poprzedzone było przesłaniem przez naszą stronę blisko 40 zagadnień związanych z walką z koronawirusem – dotyczyły one szerokiego spektrum wiedzy, potrzebnej nam na tamtym etapie. Rozmawialiśmy o kwestiach diagnostyki – skuteczności testów czy zabezpieczenia służb medycznych, które stykają się z osobami zarażonymi. Była także mowa o organizacji funkcjonowania placówek medycznych – od sposobów komunikacji w kombinezonach i maskach, po system wymiany informacji pomiędzy różnymi oddziałami i szpitalami. 

Jak ta wiedza przełożyła się na przygotowanie naszych służb medycznych do walki z epidemią?

Trudno mi jednoznacznie ocenić, nie jestem ekspertem od spraw medycznych ani epidemiologicznych. Zagadnienia, które poruszyli nasi lekarze były bardzo szczegółowe, a odpowiedzi konkretne i, co najważniejsze, udzielone przez praktyków. Prowincja Anhui graniczy z Prowincją Hubei – światowym epicentrum choroby.  Wnioski, które przekazywała nam kilka tygodni temu strona chińska, są wdrażane w Polsce – niestety z dużym opóźnieniem. Dotyczy to np. obowiązku noszenia masek czy zwiększania liczby testów, zwłaszcza na Dolnym Śląsku.

Testy na obecność koronawirusa u Dolnoślązaków wykonywane są m.in. w Saksonii, czyli u naszych niemieckich sąsiadów. Jakie jest tego tło?

Inicjatywa zrodziła się w trakcie rozmowy Marszałka Przybylskiego i Premiera Saksonii Michaela Kretschmera, podczas której szefowie regionów omawiali wzajemną współpracę w dobie koronawirusa. Premier Kretschmer zaoferował możliwość wykonywania testów w laboratorium w Dreźnie – do dziś wykonano ich ponad 1,5 tysiąca. Jest to wspaniały przykład współpracy i najlepsza ilustracja powiedzenia, że „najlepszych przyjaciół poznaje się w biedzie”. Nasze relacje trwają już od ponad 20 lat, ale nie  przechodziliśmy jeszcze takiego testu. Wydaje mi się, że zdaliśmy go wspólnie na ocenę bardzo dobrą.

Rząd zapowiada stopniowe otwieranie kraju i stopniową aktywizację gospodarki. Czy tyczy się to także wymiany handlowej z partnerami zagranicznymi?

Wprawdzie w ograniczonej formie, ale wymiana handlowa trwa. Oczywiście jest wiele ograniczeń związanych z transportem i logistyką, ale wielu firmom udaje się prowadzić wymianę i sprzedawać swoje towary. Docierają do nas także zapytania od partnerów czy polskich przedstawicielstw np. na rynkach azjatyckich, którzy już otworzyli swoje gospodarki i poszukują firm do współpracy. Najwięcej zapytań jest o branżę IT – potrzebne są nowe rozwiązania do pracy zdalnej, edukacji online czy e-commerce. Szykujemy szereg webinariów i prezentacji naszych przedsiębiorstw na rynkach zagranicznych. Musimy szukać nowych rozwiązań dla naszej gospodarki i dostosowywać się do sytuacji. 

Kiedy zatem wrócimy do aktywności sprzed wybuchu epidemii?

Raczej nieprędko. W zasadzie wszystkie nasze wydarzenia do końca września zostały odwołane. W optymistycznym scenariuszu do pełnej aktywności wrócimy zatem dopiero jesienią.