Prezydent Wrocławia odniósł się do wyników panelu obywatelskiego, w którym mieszkańcy zdecydowanie opowiedzieli się za budową nowych linii tramwajowych na peryferyjne osiedla. – Co do zasady zgadzam się z tymi rekomendacjami, ale trzeba brać pod uwagę pewne obiektywne uwarunkowania, zarówno techniczne, jak i finansowe czy prawne – podkreślał Jacek Sutryk.

Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk w środę 7 października wziął udział w audycji „Poranny gość” na antenie Radia Rodzina, podczas której odniósł się m.in. do wyników panelu obywatelskiego. Przypomnijmy, że jego uczestnicy – odpowiadając na pytanie, jaki środek transportu publicznego powinien połączyć centrum miasta z osiedlami: Jagodno, Maślice, Muchobór Wielki, Ołtaszyn, Psie Pole – zdecydowanie wskazali tramwaj.

Co do zasady zgadzam się z tymi rekomendacjami, ale tak samo jak się z nimi zgadzam, tak samo trzeba brać pod uwagę pewne obiektywne uwarunkowania, zarówno techniczne, jak i finansowe czy prawne. Dochodzimy do clou sprawy: wiele osób prowadzi tę dyskusję w sposób absolutnie emocjonalny, tzn. nie zdaje sobie sprawy z tych uwarunkowań. Cały czas słyszę tylko „kiedy tramwaj na Jagodno?”. Super, ja też chciałbym tramwaj na Jagodno, ale każdy średnio inteligentny człowiek powinien sobie zadać pytanie, jakie warunki muszą wystąpić, żeby ten tramwaj mógł pojechać – mówił Jacek Sutryk na antenie Radia Rodzina.

Jak podkreślał prezydent Wrocławia, wcale nie pieniądze są w przypadku linii tramwajowej na Jagodno najważniejsze.

Nie ma dzisiaj w Polsce przepisów techniczno-prawnych, które mówiłyby, w jaki sposób pokonywać w poziomie skrzyżowania linii tramwajowych z liniami kolejowymi. A tam przecież w poziomie biegnie rewitalizowana linia kolejowa nr 285 do Sobótki. To jest szalenie ważne i o tym trzeba pamiętać. Nie wolno tylko i wyłącznie rzucać w dyskursie publicznym haseł, że czegoś się chce, ale trzeba zdawać sobie sprawę, jakie temu towarzyszą ograniczenia i uwarunkowania. Jeżeli ktoś chce tramwaj na Jagodno, na Maślice, na Ołtaszyn, na Psie Pole, bardzo proszę, tylko trzeba sobie zdawać sprawę, że to po pierwsze, będzie kosztowało setki milionów złotych, a dziś jesteśmy w sytuacji, kiedy dochody miasta są przez COVID-19 mniejsze o kilkaset milionów. A po drugie, będą musiały wystąpić pewne warunki techniczno-prawne. Okej, jeżeli chcemy czekać, aż one wystąpią, będziemy czekać, ale trzeba sobie z tego po prostu zdawać sprawę – tłumaczył Jacek Sutryk.

Rekomendacje z panelu wiążące dla miasta

Przypomnijmy, w panelu obywatelskim za tramwajem na Jagodno i Maślice opowiedziało się 98% panelistów, na Muchobór Wielki – 89%, na Ołtaszyn – 92%, a na Psie Pole – 79% osób. A dodajmy, że zgodnie z zasadami panelu, wiążące dla władz miasta są te rekomendacje, które uzyskały powyżej 80% poparcia mieszkańców.

– Jako rozwiązanie opcjonalne panel wskazał również autobus we wszystkich kierunkach, które wziął pod rozwagę, czyli Jagodno, Maślice, Muchobór Wielki, Ołtaszyn, Psie Pole. W ślad za Jagodnem, gdzie pracujemy już nad wariantem przejściowym z wydzieloną drogą dla autobusu, przystąpimy do analizy takich opcji na innych wskazanych kierunkach. Dlatego wiosną 2021 roku przedstawiona zostanie nowa odsłona Programu Tramwajowego. Przedstawimy plan na ekologiczne, korytarze transportowe. Będzie on dostosowany do nowego okresu programowania Unii Europejskiej na lata 2021-2027, żeby przygotować się do pozyskiwania funduszy unijnych. Równocześnie mamy świadomość, że musimy brać pod uwagę możliwości miejskiego budżetu i etapowanie poszczególnych tras – mówiła Monika Kozłowska-Święconek, dyrektor Biura Zrównoważonej Mobilności.

Jak zapowiadają urzędnicy, w 2021 roku przedstawiona zostanie do dyskusji z mieszkańcami koncepcja nowego układu linii tramwajowych i autobusowych, a także rozpocznie się aktualizacja planu transportowego 2016-2022, aby mieć aktualny dokument do organizowania transportu zbiorowego we Wrocławiu i aglomeracji po 2022 roku.