1 marca rozpoczyna się nabór projektów do tegorocznej edycji Funduszu Osiedlowego (FO). Projekty do realizacji wybiorą samorządy osiedlowe, ale zanim to zrobią, przeprowadzą konsultacje z mieszkańcami. Pytamy radnych osiedlowych o plany na zagospodarowanie tych środków.
Fundusz Osiedlowy to gwarantowana dla każdego osiedla kwota w ramach miejskiego budżetu do wydania na potrzeby zgłoszone przez mieszkańców. Dzięki temu można zrealizować takie inwestycje jak remont chodnika albo podwórka, plac zabaw, doświetlenie przejścia dla pieszych czy urządzenie zielonego skweru.
Inaczej niż w przypadku WBO, nie trzeba rywalizować o pieniądze w głosowaniu. Każde z 48 wrocławskich osiedli w ramach FO ma zagwarantowaną dla siebie kwotę. Jej wysokość zależy od powierzchni osiedla oraz liczby mieszkań. Obliczana jest za pomocą algorytmu, który można znaleźć na stronie FO.
– W przypadku Osiedla Borek do dyspozycji Radni będą mieli około 400 tys. zł w roku 2022 i 400 tys. zł w roku 2023. To kwota wystarczającą na remont około 400 metrów chodnika i przebudowę jednego skrzyżowania – mówi Tomasz Turalski, radny osiedla Borek.

Jakie inwestycje będą wykonane na Borku?
– Mamy kilka pomysłów o które walczymy od wielu lat. To między innymi wykonanie potrzebnego remontu chodnika na ul.Sokolej, ul.Saperów, ul.Modlińskiej czy ul. Sudeckiej. W planach od kilku kadencji jest również utworzenie miejsca spotkań na rogu Jaworowej i Januszowickiej, zwiększenie finansowania na ochronę drzew przed jemiołą wraz z wykonywaniem nowych nasadzeń czy też wykonanie huśtawek w Parku Uśmiechu przy ul. Wolbromskiej – mówi Turalski.
Obowiązkowym punktem przygotowań zgłoszenia inwestycji do Funduszu Osiedlowego jest przeprowadzanie konsultacji społecznych. Konsultacje te odbywają się co najmniej w dwóch z następujących form: zbieranie uwag w postaci papierowej lub elektronicznej, spotkania, debaty, warsztaty, spacery studyjne, ankiety.
– Rada Osiedla Szczepin za moment startuje z kampanią informacyjną o samym projekcie, jak i możliwościach, które Fundusz Osiedlowy daje szczepinianom – mówi Joanna Klima, Przewodnicząca Zarządu Osiedla Szczepin. – Od 21 marca ruszamy z konsultacjami, które potrwają do końca wakacji. Oprócz wniosków drogą mailową, będziemy przyjmować pomysły na inwestycje w sposób tradycyjny, czyli listownie. Można też odwiedzić nas w siedzibie podczas dyżurów radnych. Liczymy na aktywność mieszkańców, bo FO daje możliwość zmian tam, gdzie są one potrzebne. Projekt partycypacyjny miasta na naszym osiedlu ma hasło „Zgłoś projekt – zmieniaj Szczepin!”
Radni osiedlowi: to wielkie wyzwanie, nie pomagają opóźnienia realizacji etapu I
Część radnych osiedli wypowiada się w sposób krytyczny o zasadach Funduszu Osiedlowego. Wskazują przede wszystkim na trudności w wycenie inwestycji a także opóźnienia w realizacji pierwszej edycji projektów. Brak efektów konsultacji społecznych osłabia motywację mieszkańców.
– Radni Osiedla są w stałym kontakcie z jednostkami miejskim w celu uzyskania informacji w jakim terminie zostaną wykonane inwestycje w ramach I edycji Funduszu Osiedlowego – mówi Tomasz Turalski. – Doceniamy profesjonalną obsługę wykonywaną przez kadrę urzędniczą, która na każdym kroku wspiera nas w uzyskiwaniu odpowiedzi na nurtujące kwestie. Niestety, mimo upływu ponad dwóch lat, brak nadal rozpisanych przetargów i fizycznego polepszenia naszej okolicy. Podkopuje to wiarę w celowość wykonywanej pracy. Trudno nam zmotywować mieszkańców, aby brali udział w konsultacjach społecznych.
Małgorzata Burnecka, Przewodnicząca Zarządu Osiedla Karłowice-Różanka uważa, że cały proces przygotowania wniosków do Funduszu Osiedlowego to duże wyzwanie dla rad osiedli.
– Naszym zadaniem jest wytypować kluczowe inwestycje na osiedlu, wycenić je, ustalić ich hierarchię, czyli kolejność realizacji i zgłosić je w ramach przyznanych dla osiedla środków. I tu pojawia się pierwsze wyzwanie. Wraz z uruchomieniem Funduszu Osiedlowego, jako radni nie otrzymaliśmy żadnych narzędzi, które pomogłyby nam w wycenie inwestycji. Dostaliśmy jedynie sugestie, że możemy bazować na cennikach WBO z zeszłych lat, ale wobec obecnych zmian rynkowych wydaje się, że będą to szacunki całkowicie nieadekwatne – twierdzi Małgorzata Burnecka.

O faktycznej wartości inwestycji radni dowiadują się dopiero na etapie analizy wniosków przez magistrat.
– Niestety, o czym przekonała się moja Rada poprzedniej kadencji, wyceny, których dokona miasto, mogą ponad dwukrotnie przekraczać szacunki. Rozbieżności w wycenie już zgłoszonych inwestycji wywołały poważne nieporozumienia wśród samych radnych: otóż projekt zgłaszany jako ważniejszy w rankingu „zjadał” środki na kolejne, ważne inwestycje – mówi Małgorzata Burnecka.
Przewodnicząca Zarządu Osiedla Karłowice-Różanka wskazuje także na trudności jakie napotyka rada osiedla na etapie konsultacji społecznych. Wskazuje, że jest to wyjątkowo trudne na licznych osiedlach.
– Przeprowadzenie konsultacji to wspaniały pomysł, buduje w mieszkańcach zaangażowanie, poczucie sprawczości, integruje lokalną społeczność. Czuję jednak, że jako Rada mamy bardzo ograniczone możliwości, żeby dotrzeć z przekazem do mieszkańców i rzetelnie je przeprowadzić. Na trzydziestoparotysięcznym osiedlu, jakim są Karłowice-Różanka, przeprowadzenie „konsultacji stolikowych” lub spacerów studyjnych jako skutecznych form zalecanych przez Wydział Partycypacji, jest de facto fikcją, bez wcześniejszej szerokiej kampanii informacyjnej wśród mieszkańców dotyczącej zasad samego Funduszu.
Foto główne: Beata Ratuszniak-Matejuk


