Odbiera zwierzęta tym, którzy nie potrafią i nie chcą o nie dbać, a potem szuka dla nich nowego domu. W ramach akcji Ciepła Buda sprawdza, w jakich warunkach trzymane są psy. A najmłodszych i dorosłych właścicieli czworonogów uczy, jak z nimi postępować. Fundacja Dwa Plus Cztery to wrocławską organizacja, która od 7 lat pomaga potrzebującym zwierzętom.
Fundacja Dwa Plus Cztery poprawia los zwierząt nie tylko we Wrocławiu, ale przede wszystkim w jego najbliższych okolicach. Środowiska wiejskie to szczególnie trudny obszar dla zwierząt – zwłaszcza psów. Często przebywają w złych warunkach i nie mają zapewnionej właściwej opieki.
Interwencje
Fundacja Dwa Plus Cztery podejmuje interwencje w sytuacjach, gdy łamane są prawa zwierząt. Odbierają zwierzęta osobom, które nie zapewniają im właściwych warunków i umieszczają je w domu tymczasowym. Tutaj zwierzę czeka na właściwą adopcję.
Niejednokrotnie zwierzęta wymagają też leczenia lub socjalizacji. Dość często psy są lękliwe – boją się ludzi, innych psów, nie chcą chodzić na spacery. Trwa żmudny proces, zanim zwierzę ponownie odzyska zaufanie do człowieka. Nieraz potrzebne jest też specjalistyczne leczenie, najwięcej kosztują zabiegi ortopedyczne. Tym bardziej, że fundacja stara się ocalić wszystkie zwierzęta, które mają szansę przeżyć.
– Podczas interwencji trafiamy zazwyczaj do zwykłych ludzi. Na 30 interwencji może raz zdarza się ktoś agresywny – wyjaśnia Ireneusz Czerniejewski, prezes Dwa Plus Cztery. – Fundacja stara się nie wchodzić w konflikty. Jeżeli sytuacja robi się nieciekawa, wzywamy policję.
Gdzie powinien trafić pies?
Kolejną przeszkodą jest kwestia przynależności zwierzęcia. Jeżeli właściciel zrzeknie się prawa do jego posiadania, można od razu poszukiwać dla niego właściwego domu. Jeżeli właściciel nie chce tego zrobić, Fundacja musi wówczas wystąpić do gminy o czasowe odebranie zwierzęcia.
Po uzyskaniu zgody rusza reszta procedury – sprawa zgłaszana jest do prokuratury i dopiero sąd wydaje decyzję o przepadku zwierzęcia na rzecz fundacji. Takie sprawy trwają nawet do roku, dwóch. Dość często prokuratura umarza je z powodu braku dowodów. Fundacja składa wtedy odwołanie, a cała proceduralna machina rusza od nowa. Jak na razie Dwa Plus Cztery nie przegrało żadnej sprawy.
Niestety zwłoka zawsze jest szkodliwa. Z jednej strony blokuje dom tymczasowy, który mógłby zająć się kolejnym potrzebującym zwierzakiem, a z drugiej zwiększa jego traumę. Pies, który zdążył się przyzwyczaić do życzliwego środowiska, po właściwej adopcji musi znowu je zmienić.
Jak zaznacza Ireneusz Czerniejewski dom tymczasowy jest trudniej znaleźć niż stały. Dzieje się tak nawet mimo tego, że Dwa Plus Cztery pokrywa wszystkie koszty związane z tymczasową opieką nad zwierzętami – opiekę weterynaryjną czy karmę. Poza tym dość często tego typu miejsca zmieniają się w domy stałe – ludzie się do niego przyzwyczajają.
Fundacja stara się, żeby odebrane zwierzęta trafiały do dobrych domów. Osoba, która chce przyjąć psa, musi liczyć się z wywiadem przedadopcyjnym. Psa dobiera się pod kątem charakteru potencjalnego właściciela. Jeżeli ktoś lubi sport i chce, żeby pies towarzyszył mu podczas biegów, nie należy dopuścić do sytuacji, w którym trafi do niego kanapowiec nie lubiący długich spacerów. Co najgorsze, zdarzają się osoby nieuczciwe, które chcą wziąć do siebie psy rasowe tylko po to, żeby potem je sprzedać. Na takie sytuacje trzeba być szczególnie wyczulonym.
Należy się jak psu Ciepła Buda
Fundacja Dwa Plus Cztery prowadzi również akcję skierowaną do szkół i – przede wszystkim – przedszkoli. W jej ramach wolontariusze fundacji odwiedzają je razem ze zwierzętami, najczęściej psami i kotami. Spotkania mają uczyć empatii w stosunku do nich i uświadomić dzieciom, że zwierzęta również czują pewne emocje, strach czy ból.
Podczas zajęć uczy się najmłodszych na przykład tego, żeby przed pogłaskaniem zwierzęcia, spytały o zgodę właściciela i samodzielnie nie podchodziły do obcych psów. Fundacja Dwa Plus Cztery prowadzi swoje akcje przede wszystkim na obszarach wiejskich, gdzie pies jest kojarzony ze zwierzęciem gospodarskim, które trzyma się na łańcuchu i nie jest traktowane z należytą troską.
Dzieci zazwyczaj są żywo zainteresowane zwierzętami. W fundacji wszyscy zdają sobie sprawę, że o efektach akcji będziemy mogli widzieć dopiero za kilka albo nawet kilkanaście lat, dlatego edukację trzeba zaczynać jak najwcześniej. Podobne spotkania trwają od początku działalności Dwa Plus Cztery.
Dwa lata temu ruszyła również inicjatywa Ciepła Buda – akcja edukacyjna dla dorosłych. Dwa razy w miesiącu wolontariusze jeżdżą do wsi w okolicach Wrocławia i sprawdzają, w jakich warunkach trzymane są psy. Zwraca się szczególną uwagę na długość łańcuchów, dostęp do jedzenia i wody czy ocieplenie budy. To odgórny wymóg z ustawy o ochronie zwierząt, ale z zapewnieniem takich warunków – szczególnie na wsiach – bywa różnie.
Właściciele czworonogów początkowo reaguje z niechęcią. Jeżeli nie dbają o dobrostan zwierząt są zdenerwowani, że ktoś ich z tego rozlicza. Nawet wtedy, gdy wszystko jest u nich w porządku, nie zawsze podoba im się, że ktoś ich kontroluje. Wolontariusze muszą działać z wyczuciem, ale również wykazać się stanowczością. Właściciele otrzymują od nich wytyczne, które muszą wypełnić.
Plany i możliwości
Akcja cały czas się rozwija. Członkowie fundacji chcą spotykać się z mieszkańcami i objaśniać im warunki, w jakich zwierzęta muszą być trzymane. Dopiero potem wolontariusze będą sprawdzać, czy wszyscy dostosowali się do zaleceń.
Na stałe w fundacji działa około 10 osób. Oprócz nich są też doraźni wolontariusze i osoby, które prowadzą domy tymczasowe. Najwięcej środków finansowych fundacji pochłaniają interwencję i późniejsza opieka nad odebranymi zwierzętami.
Fundusze pozyskiwane są na różne sposoby – pomagają sponsorzy, ale ogromnym wsparciem jest też 1% podatku. Fundacja Dwa Plus Cztery stara się nie przejmować zwierząt, których nie byłaby w stanie utrzymać. Jak na razie wszystko się bilansuje –najważniejsze, że fundację stać na leczenie wszystkich zwierząt, którymi się zajmuje.
Więcej o Dwa Plus Cztery można dowiedzieć się na stronie fundacji i jej facebookowym profilu.






