Strefa food trucków na placu Nowy Targ w przyszłym sezonie zostanie rozbudowana. Miasto szykuje się także do budowy fontanny. Na razie nie ma jednak decyzji, czy na plac wróci Neptun.

Przypomnijmy, już w ubiegłym roku informowaliśmy, że miasto rozpisało konkurs na urządzenie nowej strefy rekreacyjno-gastronomicznej na placu Nowy Targ. Oprócz food trucków, miały tam pojawić się także instalacje przestrzenne z elementami roślinnymi, jako miejsce spotkań czy konsumpcji.

Ze względu na pandemię, te plany do tej pory zostały zrealizowane w ograniczonym zakresie, jednak – jak informuje prezydent Wrocławia – w przyszłym roku ma to się zmienić.

Foodtrackowa strefa gastro, którą już znacie, w przyszłym sezonie zostanie pięknie rozbudowana. Obecnie strefa działa w ograniczonej formie, z zachowaniem reżimu sanitarnego, w takim zakresie, jak pozwalają na to wytyczne rządu. Liczymy jednak, że w przyszłym roku uda się zrealizować planowaną inwestycję i otworzyć Strefę Nowy Targ w całej okazałości – zapowiada Jacek Sutryk.

To jednak nie koniec planów magistratu związanych z placem Nowy Targ. Urzędnicy zlecili także opracowanie dokumentacji projektowej wraz z uzyskaniem wszelkich potrzebnych uzgodnień i decyzji dla niecki fontanny.

Wykonawca ma na to 7 miesięcy. Na ten moment Neptun nie powraca, a jedynie niecka z wodą. Decyzje co do samej rzeźby, która miałaby tam stanąć, jeszcze przed nami. Zależy nam jednak, by wykreować w tym miejscu bezpieczną przestrzeń, w której chce się przebywać, odpoczywać i bawić – dodaje Jacek Sutryk.

Aktywiści chcą powrotu Neptuna

Przypomnijmy, że wrocławscy aktywiści od dłuższego czasu apelują, by na placu Nowy Targ została odtworzona barokowa fontanna Neptuna. Pod petycją w tej sprawie, która na początku 2020 roku trafiła na biurko prezydenta Jacka Sutryka, podpisało się ponad 1,5 tys. osób.

Stoimy na stanowisku, że pomimo odejścia od odbudowy zniszczonych w 1945 r. domów w historycznej formie i stworzenia wokół placu modernistycznej zabudowy przywrócenie wodotrysku w barokowej szacie nie jest nadużyciem. Elementy nowoczesne często wprowadzane są do zabytkowego otoczenia, tworząc z nim kontrast, sytuacja odwrotna zatem również powinna być jak najbardziej do zaakceptowania. Tym bardziej, że znane są przykłady zabytkowych pomników stojących wokół zabudowań współczesnych. Przytoczyć tu można słynnego „złotego jeźdźca”, czyli pomnik konny króla saskiego (oraz Polski) Augusta II Mocnego na rynku Nowego Miasta w Dreźnie. Zabudowa wspomnianego placu również padła ofiarą II wojny światowej i została ona odbudowana podobnie jak wrocławski Nowy Targ – argumentowali członkowie Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia.

Fontanna Neptuna na Nowym Targu stanęła w roku 1732 na miejscu wcześniejszej studni. Wykonano ją w miejscowym warsztacie Johanna Karingera. Została zniszczona w 1945 roku.

Przeczytaj także: Jurek z widłami. Historia fontanny Neptuna na placu Nowy Targ

Miała być kompozycja z blachy nierdzewnej

Przypomnijmy, że w 2013 roku miasto rozstrzygnęło konkurs na projekt rzeźby, która miała pojawić się w miejscu zniszczonego w trakcie II wojny światowej Neptuna. Zwyciężyła wówczas koncepcja wrocławianki Matyldy Ariadny Nowak, która zaproponowała kompozycję z blachy nierdzewnej.

Werdykt sądu konkursowego wzbudził jednak wiele kontrowersji – głos w tej sprawie zabrało m.in. Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia. Jego członkowie podkreślali, że o ile sama idea przeprowadzania konkursów jest zdecydowanie słuszna, o tyle w przypadku konkursu na fontannę na Nowym Targu przeprowadzono go źle, co skutkowało niskim poziomem prac nieadekwatnym do rangi trzeciego rynku Wrocławia.

Kilka miesięcy później okazało się jednak, że projekt, który zwyciężył, nie zostanie wcielony w życie. Zwyciężczyni konkursu nie przystąpiła bowiem do podpisania umowy na realizację fontanny. Urzędnicy zapewniali, że to nie miasto zrezygnowało z realizacji zwycięskiej koncepcji, tylko jej autorka nie chciała podjąć się całego przedsięwzięcia.