Pod koniec lipca Wrocław gościł uczestników Światowych Igrzysk Sportów Nieolimpijskich – The World Games. Ta największa impreza sportowa w Polsce pozostawiła po sobie wiele śladów w mieście. Z myślą o igrzyskach wybudowano basen i tor wrotkarski, a kilka obiektów zostało zmodernizowanych. Czy ich potencjał jest wykorzystywany także po zakończeniu TWG?
Na tyłach parku Tysiąclecia władze miasta zdecydowały się na budowę toru wrotkarskiego, na którym odbyła się jedna z trzydziestu trzech dyscyplin The World Games 2017. Kompleks sportowy składa się z dwóch torów: 200-metrowego do jazdy szybkiej oraz do jazdy ulicznej, który liczy sześćset metrów i jest największym tego rodzaju torem w Polsce. W ich pobliżu powstały również parkingi i chodniki. Obiekt kosztował sześć milionów złotych, z czego półtora miliona stanowiła dotacja z Ministerstwa Sportu.
Źle wyprofilowany tor czeka na remont
Teraz, kiedy od ostatnich zawodów minęło już kilka miesięcy, można z niego korzystać codziennie od godziny 9 rano do zmierzchu. Na torze pojawia się zaledwie kilkanaście osób dziennie, a na ogrodzeniach nadal dumnie wiszą bandy z logo The World Games. W lecie przychodziły tutaj setki wrotkarzy, ale zainteresowanie spadło wraz z temperaturą powietrza. Co więcej, tor do jazdy szybkiej jest zamknięty, ponieważ został źle wyprofilowany i woda nie wpada do odpływów. Wrocławskie Centrum Treningowe Spartan, które zarządza obiektem, planuje roboty naprawcze dopiero na wiosnę, gdy poprawi się pogoda. – Mamy umowę na zarządzanie obiektem do końca roku – przyznaje Maciej Moczko, kierownik działu marketingu firmy. – Chcemy ją przedłużyć, ponieważ to miejsce ma duży potencjał.
Na razie obiekt nie jest wykończony. Nie ma oświetlenia, mimo że było w planach, a zamiast zaplecza z szatniami z prawdziwego zdarzenia postawiono prowizoryczny kontener. – W przyszłości chcielibyśmy namówić miasto na zainstalowanie oświetlenia. To ma być obiekt całoroczny. W zimie byłoby tu kryte lodowisko, a latem oprócz jazdy na wrotkach można byłoby również pograć w siatkówkę plażową – dodaje Maciej Moczko. Na razie nie wiadomo jednak, czy i kiedy plany te się urzeczywistnią.
Stadion Olimpijski za mały dla fanów żużla
Największym i najbardziej okazałym obiektem przygotowanym z myślą o The World Games był Stadion Olimpijski. Obiekt pochodzący z lat 20. XX wieku przechodził gruntowną, dwuletnią przebudowę. Część dawnych trybun została wyremontowana i pojawiły się na niej nowe krzesełka. Zdecydowano się również na zburzenie jednej z trybun umieszczonych wzdłuż boiska. W jej miejsce powstała całkowicie nowa konstrukcja.
– Nie jestem przekonany, czy rzeczywiście potrzebowaliśmy impulsu w postaci igrzysk, żeby obiekt został wyremontowany – twierdzi Bartłomiej Czekański, dziennikarz m.in. „Przeglądu Sportowego”. – Przecież Stadion Olimpijski był w tak złym stanie, że Sparcie groziło wykluczenie z Ekstraligi. Modernizacja był nieunikniona.
Na The World Games 2017 obiekt został dopięty na ostatni guzik. W lipcu odbyły się tam turnieje futbolu amerykańskiego oraz żużla, które nie liczyły się do klasyfikacji medalowej igrzysk. O ile stadion nie zawsze zapełniał się w trakcie TWG, o tyle na frekwencję na zawodach żużlowej Sparty Betard Wrocław nie można było narzekać. Według danych PGE Ekstraligi w tym sezonie na Olimpijskim pojawiało się średnio 11 680 kibiców. Obiekt mieści około 14 tysięcy widzów, ale ze względu na duże zainteresowanie wrocławian żużlem zimą zostanie rozbudowany.
– Zostanie dostawionych zaledwie ponad pięćset krzesełek. Uważam, że nowy Olimpijski jest zbyt mały, powinien liczyć przynajmniej osiemnaście tysięcy miejsc – zauważa Lucjan Korszek z Towarzystwa Miłośników Sportu Motorowego „Sparta” Wrocław. Ten wielce zasłużony dla wrocławskiego żużla działacz twierdzi, że nagłaśniał problem wielkości stadionu jeszcze przed rozpoczęciem jego modernizacji i składał w tej sprawie odpowiednie pisma.
Warto również dodać, że żużlowcy nie są jedynym użytkownikiem Stadionu Olimpijskiego. Z obiektu korzysta również Panthers Wrocław, mistrz Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego.
Dla amatorów i profesjonalistów
Na Niskich Łąkach nie brakuje miejsca na sport i rekreację. Tam również pojawiło się The World Games. Na stadionie Oławka rozgrywane były zawody fistballa i lascrosse’a. Najważniejszym elementem modernizacji obiektu było odnowienie trybuny krytej. Obok niego zbudowano także dwa boiska ze sztuczną nawierzchnią. Korzysta z nich kilkanaście mniejszych klubów, z piłkarską Ślęzą Wrocław na czele. Trzecioligowy klub rozgrywał wcześniej swoje mecze w… Oławie.
Z okazji The World Games wybudowano również pływalnię krytą Orbita i zmodernizowano basen zewnętrzny. Przy ulicy Wejherowskiej odbywały się trzy konkurencje. Na co dzień można z niej korzystać od godziny 6 do 22. Organizowane są tam również zawody pływackie – ostatnio między innymi XXVIII Memoriał Marka Petrusewicza, na którym pojawili się najlepsi pływacy w kraju.
Zawody lipcowych igrzysk odbywały się także w hali WKK Sport Center. Obiekt ten, w przeciwieństwie do wyżej wymienionych, jest własnością prywatną. Inwestorem był Przemysław Koelner, właściciel firmy dystrybuującej akcesoria budowlane. Jest on również prezesem drugoligowego Wrocławskiego Klubu Koszykarskiego i to przede wszystkim dla niego, a nie z myślą o The World Games, powstała ta hala. Na razie mieści pięciuset kibiców, ale taka pojemność w zupełności wystarcza.
– Obiekt można bez problemu przystosować także do pierwszoligowych warunków. A po dostawieniu trybun może pomieścić nawet półtora tysiąca fanów – mówi Mariusz Mazur, pracownik klubu. Potencjał WKK Sport Center jest wykorzystywany codziennie. Rano na boisku trenują dzieci, po południu drugoligowa drużyna, a wieczorem obiekt wynajmowany jest na potrzeby klubów amatorskich. Co więcej, już po The World Games został otwarty również Active Hotel, który znajduje się obok hali i również jest inwestycją Koelnera.
Konstrukcje tymczasowe i mobilne
– Uważam, że budowanie i modernizowanie wielu obiektów nie miało sensu. Może zamiast nich warto było zbudować większą halę, na wzór krakowskiej Tauron Areny? Takiego obiektu nadal brakuje w naszym mieście
– mówi Bartłomiej Czekański.
Wrocławski Komitet Organizacyjny TWG, powołany przez radę miasta, postawił również częściowo na tańsze rozwiązania. Niektóre z dyscyplin odbywały się na arenach tymczasowych, które po zakończeniu zawodów zostały złożone. Tak było na placu Nowy Targ, gdzie w dwa tygodnie postawiono ściankę do wspinaczki sportowej oraz rozłożono trybunę na półtora tysiąca miejsc. Podobne rozwiązania stosowano między innymi na terenach Akademii Wychowania Fizycznego, gdzie zbudowano tymczasowe boiska do plażowej piłki ręcznej czy przeciągania liny. W sumie zbudowano tam dziewięć trybun mobilnych.
Łącznie The World Games 2017 odbywało się na 26 obiektach, w tym czterech znajdujących się poza Wrocławiem.
Marcin Obłoza, Maciej Kisiel (Infografika)




