Początek „Inwokacji” zna niemal każdy dorosły Polak. Odczytajmy jeszcze raz na głos drugi wers z rękopisu: Litwo! Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie/ Ileś sercu potrzebna, ten tylko się dowie,/ kto Cię stracił (…). Czy nie brzmi on inaczej niż zapamiętaliśmy z lekcji języka polskiego? Krótko przed oddaniem Pana Tadeusza do druku, Adam Mickiewicz zmienił pierwotną wersję na słowa: Ile Cię trzeba cenić (…), które znamy ze szkoły.

PT_A

Autor infografiki: Maciej Kisiel

Okazuje się, że polska epopeja narodowa i jej autor wciąż mogą nas czymś zaskoczyć. Przekonamy się o tym w Muzeum Pana Tadeusza, które od 3 maja zaprasza do Kamienicy pod Złotym Słońcem we wrocławskim Rynku. Nie wliczając dnia otwarcia oraz Nocy Muzeów, odwiedziło je już kilkanaście tysięcy osób. 

Po 182 latach od napisania, 69 latach od momentu, kiedy trafił do Wrocławia, i 17 latach, odkąd przeszedł na własność Ossolineum, każdy może przyjść i z bliska zobaczyć oryginalny rękopis najważniejszego polskiego dzieła. To nie jedyna atrakcja Muzeum Pana Tadeusza. Przedstawiamy 6 powodów, dla których naprawdę warto je zobaczyć.

Muzeum Pana Tadeusza
Fot. Sławomir Czarnecki

1. Życie Adama Mickiewicza, czyli gotowy scenariusz na film

Poeta historią swojego życia mógłby obdzielić kilkanaście osób. W Muzeum Pana Tadeusza poznamy nie tylko najsłynniejsze dzieło wieszcza, ale również jego młodość, rodzinę, miłości, przyjaciół i podróże.

Mickiewicz przyszedł na świat w Wigilię Bożego Narodzenia w 1798 roku. Studia w Wilnie, 200 kilometrów od domu w Nowogródku, rozpoczął w wieku 16 lat. Nie miał jeszcze ukończonych 22, kiedy stał się sierotą i… głową rodziny. Po kilku latach od śmierci ojca umarła matka Adama, a ten musiał odtąd utrzymywać siebie i dwóch braci.

Po świecie tułał się przez trzy dekady. W wieku 25 lat musiał opuścić swoją ukochaną Litwę i nigdy już do niej nie wrócił. Z rozkazu cara został aresztowany, ale szczęśliwie uniknął zsyłki na Syberię. Przez cztery tygodnie jechał saniami 2000 kilometrów na południe, do Odessy. Po wyjeździe z Rosji podróżował po całej Europie. W Berlinie skarżył się, że jest nudno. Paryża szczerze nie lubił i brzydził się go ,,jak piekłem”. Za to Rzym pokochał ,,jak drugą ojczyznę”.

Miłością darzył kilka kobiet. Kochał się w Maryli Wereszczakównie, ale bez wzajemności. Z kolei Konstancja Łubieńska była gotowa dla Mickiewicza zostawić męża i kilkoro dzieci. Kiedy wydawało się, że zostanie kawalerem, w wieku 35 lat wziął ślub z 14 lat młodszą Cecylią z Szymanowskich. Tak jak w młodym wieku stracił oboje rodziców, tak sam szybko osierocił sześcioro swoich dzieci. Pisarz zmarł w Konstantynopolu w 1855 roku, kilka miesięcy po swojej żonie.

Na europejskich salonach poznał najwybitniejszych ludzi swojej epoki. Spotkał się z Johannem Wolfgangiem Goethe, przyjaźnił z George Sand, słuchał wykładów Hegla. Choć sam był znanym pisarzem, pierwszy nakład Pana Tadeusza zalegał na półkach księgarni. Znaczenie polskiej epopei zostało docenione dopiero wiele po śmierci wieszcza. W 1890 roku, podczas uroczystego pogrzebu Mickiewicza na Wawelu, Adam Asnyk powiedział: Po utracie naszej niepodległości, gdy zabrakło nam dawnych królów i hetmanów (…), Opatrzność zesłała nowego wodza.

Rękopis Pana Tadeusza

Fot. Sławomir Czarnecki

2. Nigdzie indziej nie ma tak cennego eksponatu, czyli oryginalnego autografu Pana Tadeusza

Do momentu powstania Muzeum starodruk był przechowywany w skarbcu Ossolineum i wystawiany na światło dzienne tylko przy wyjątkowych okazjach. Teraz sześć dni w tygodniu każdy może go zobaczyć, a także przekartkować jego wirtualną wersję.

Adam Mickiewicz napisał Pana Tadeusza na emigracji w Paryżu w latach 1832-1834. Nie wszyscy jednak wiedzą, że za życia pisarza rękopis był dwa razy wystawiany na sprzedaż. Przyjaciele kupowali go od poety, a następnie oddawali z powrotem w darze, ratując autora z finansowych kłopotów. W XX wieku oryginał dzieła trafiał kolejno do Dzikowa, Lwowa i Krakowa. Z tego ostatniego miasta decyzją Niemców w 1944 roku został wywieziony, by nie wpadł w ręce zbliżających się Sowietów. Po II wojnie światowej odnaleziono go w Zagrodnie na Dolnym Śląsku.

Muzeum Pana Tadeusza

Autor infografiki: Maciej Kisiel

Dzisiaj takie burzliwe perypetie rękopisowi nie grożą. Od prawie 70 lat znajduje się we Wrocławiu, od 1999 roku będąc własnością Zakładu Narodowego im. Ossolińskich – tej samej instytucji, która podczas II wojny światowej chroniła go we Lwowie. Jan Tarnowski – spadkobierca i dotychczasowy właściciel dzieła – wycenił rękopis na 600 tys. dolarów. Wrocław zapłacił ostatecznie tylko 200 tys., resztę kwoty rodzina Tarnowskich potraktowała jako darowiznę i wspólnie z miastem przekazała oryginał Zakładowi Narodowemu. W ten sposób splecione we Lwowie i Wrocławiu losy rękopisu oraz Ossolineum stały się zalążkiem Muzeum Pana Tadeusza.

Muzeum Pana Tadeusza

Autor infografiki: Maciej Kisiel

3. Dotknij, zobacz i posłuchaj, czyli o wiele więcej niż tylko rękopis

Chociaż Muzeum kieruje uwagę na dzieło, które liczy sobie ponad 180 lat, ekspozycja wystawy jest na wskroś nowoczesna. Podczas zwiedzania możemy korzystać z około 100 aplikacji multimedialnych, gier i animacji 3D. W 18 salach Muzeum przyjrzymy się ponad 200 innym eksponatom, które opowiadają nie tylko o dziele, ale również o czasach, w jakich powstało, i znaczeniu, jakie miało dla Polaków przez kolejne dekady.

Zobaczymy mundur żołnierza z gwardii Napoleona i polskie stroje narodowe. Niektórych zainteresuje życie szlachty i dworskie obyczaje. Miłośnicy polowań i broni spojrzą z ciekawością na strzelby, kusze myśliwskie, rapiery i szpady. Inni więcej czasu spędzą w Gabinecie Świadków Historii, gdzie obejrzą przesłuchanie przez wizjer w więziennych drzwiach oraz przekonają się, jak cenzura zniekształcała dzieła literatury. W ramach wystawy „Misja: Polska” znalazło się miejsce dla dwóch zasłużonych postaci: Władysława Bartoszewskiego i Jana Nowaka-Jeziorańskiego, którzy przekazali swoje zbiory właśnie Ossolineum.

O Janie Nowaku-Jeziorańskim można nie tylko przeczytać, ale również posłuchać jego głosu z Radia Wolna Europa

Jan Nowak – Jeziorański – legendarny ,,Kurier z Warszawy”, dyrektor Rozgłośni Polskiej Radia Europa. Fot. Sławomir Czarnecki

4. Wystawy czasowe, warsztaty rodzinne i koncerty, czyli moc dodatkowych atrakcji

Muzeum przyciąga odwiedzających także bieżącymi wydarzeniami. Podczas wystaw czasowych pokazało Wrocław z lat 50. (na zdjęciach Stefana Arczyńskiego z okazji jego 100. urodzin) oraz udostępniło najpiękniejsze ilustracje z Targów Książek dla Dzieci w Bolonii.

Nie mniejszą ciekawość wywołują te wystawy, które są dopiero przed nami. Zobaczymy prawdziwe skarby Ossolineum – we wrześniu rzadko dostępne starodruki, do końca listopada – miniatury z kolekcji Lanckorońskich. Na przełomie października i listopada ruszy wystawa poświęcona kamienicy pod Złotym Słońcem. Siedziba Muzeum liczy sobie ponad 700 lat!

We wrześniu i październiku Muzeum proponuje także ciekawe pomysły na rodzinne spędzenie soboty. Bezpłatne warsztaty dostarczą okazji do wspólnej zabawy i zdobywania wiedzy. Znajdziemy zajęcia dopasowane do wieku uczestników – również dla dzieci od 7 do 12 lat, a nawet najmłodszych maluchów (od 3 do 6 lat). ,,Był sobie dwór”, ,,Dawno temu w Soplicowie” i inne niezapomniane warsztaty będą odbywać się w soboty o 12.00. W każdą drugą niedzielę miesiąca do Muzeum z pewnością zajrzą miłośnicy kameralnych koncertów. O 17.30 w romantycznym salonie zagrają młodzi, zdolni muzycy.

W salonie koncertowym rozbrzmiewa dźwięk fortepianu

Fot. Sławomir Czarnecki

5. Zaproszenie dla szkół, czyli interaktywne
warsztaty dla uczniów

Uczestnicy zajęć przymierzą stroje z dawnej epoki, spróbują własnoręcznie sił w kaligrafii, posłuchają dźwięków fortepianu. Warsztaty organizowane są dla uczniów od czwartej klasy szkoły podstawowej do szkół ponadgimnazjalnych.

Młodsi mogą np. poznać opis grzybobrania z Pana Tadeusza i nazwy grzybów, dowiedzieć się, jak się ubierano i jakie potrawy przygotowywano na szlacheckim dworze. Starsi odwiedzą m.in. literacką bibliotekę i zaczerpną więcej wiedzy o burzliwym życiu Mickiewicza. Muzeum proponuje szkołom również lekcje kinowe.

6. Miejsce dla każdego, czyli muzeum przyjazne osobom starszym i niepełnosprawnym

Dla osób niewidzących i niedowidzących przygotowano trasy zwiedzania ze specjalnymi liniami na podłodze, teksty w alfabecie Braille`a oraz wypukłe reliefy. Osobom gorzej słyszącym pomogą pętle indukcyjne, które wzmacniają dźwięk w aparatach słuchowych. Na każdy poziom wystawy kursują windy. Zachętą do zwiedzania są bilety ulgowe dla osób niepełnosprawnych, emerytów i rencistów oraz darmowe wejściówki – dla osób powyżej 75. roku życia.

SONY DSC
Fot. Sławomir Czarnecki

Zwiedzanie Muzeum Pana Tadeusza

Wystawę główną można zwiedzać od wtorku do niedzieli w godzinach 10.00-18.00. W poniedziałek muzeum jest nieczynne.

Więcej informacji na temat wstępu, biletów, lekcji dla szkół oraz rezerwacji miejsc na warsztaty można znaleźć na stronie muzeum.

Maciej Leśnik