Człowiek to ciało, umysł, serce i dusza. Tylko funkcjonując w harmonii, możemy osiągnąć szczęście. Czy jednak nie jest to pozór? Czy szczęście jest w naszym zasięgu, czy przeciwnie – nieosiągalną fatamorganą? Już 20 maja będzie można ponownie zobaczyć arcyciekawy spektakl Wrocławskiego Teatru Tańca “Klatka z łez”.

Wrocławski Teatr Tańca

Fot. Tobiasz Papuczys

Zacznijmy od początku

Pomysł na Wrocławski Teatr Tańca powstał już ponad 10 lat temu. Głównym jej celem było stworzenie we Wrocławiu nowej przestrzeni artystycznej, która będzie aktywnie uczestniczyć w ogólnopolskich i europejskich wydarzeniach kulturalnych. Przełom nastąpił w 2016 roku, kiedy ruszył casting do premierowego spektaklu. Zgłosiło się na niego aż 130 tancerzy z całej Polski. Do gry w pierwszym przedstawieniu zostało wybranych tylko ośmiu najlepszych.

Kolejne spektakle już niebawem

1 i 2 kwietnia 2017 roku Wrocławski Teatr Tańca oficjalnie zainaugurował swoją działalność. W Centrum Historii Zajezdnia przedstawił spektakl ,,Klatka z łez” w reżyserii Bożeny Klimczak, inspirowany dziełami wybitnej dramatopisarki Sarah Kane, autorki “Psychoza 4.48” oraz “Łaknąć”. 20 maja ponownie będzie można zobaczyć dzieło, tym razem w Centrum Kultury Wrocław-Zachód na Nowym Dworze o godz. 19:00, a dzień później w Chojnowie. Bilety są dostępne na oficjalnej stronie teatru www.teatr.dance.

O “Klatce z łez”

Sztuki dramatopisarki Sarah Kane epatują barbarzyńskim okrucieństwem i przemocą. Pojawia się też anhedonia, czyli zagubiona radość, brak zdolności do odczuwania przyjemności. Niektórzy krytycy sztuki doszukują się podobieństw między dziełami Kane a twórczością Szekspira. Napisała tylko 5 sztuk, które zostały docenione dopiero po jej śmierci.

Podczas tworzenia spektaklu zarówno twórców, jak i tancerzy, nurtowały następujące kwestie: do jakiego punktu można dojść, będąc w stanie uczuciowej pustki, zgubionej radości, kiedy serce umiera, a ciało wciąż żyje? Dlaczego wciąż towarzyszy nam niepokój? Czy nie zamykamy się w swoistej klatce, wypracowując sobie “życie” z przyzwyczajenia? Jaką granicę przekraczamy, zapominając o swoich podstawowych potrzebach: czucia, obcowania, dawania jak i brania, bliskości, dotyku, przytulenia?

„tylko miłość może mnie uratować, a miłość mnie zniszczyła…
[…]
moje myśli odchodzą z zabójczym uśmiechem
zostawiając po sobie roztrzęsiony lęk
który krzyczy w mojej duszy.
[…]
Nigdy nie spotkałam samej siebie,
tej, której twarz wyryta jest na dnie mojego umysłu.”

Sarah Kane „Psychoza 4.48

Obecnie Wrocławski Teatr Tańca planuje spektakle na terenie całego kraju. W dalszej przyszłości jego twórcy chcieliby zainicjować Wrocławski Międzynarodowy Festiwal Teatrów Tańca – platformę, gdzie będzie możliwa wymiana doświadczeń i wiedzy poprzez sztukę. Dla sztuki.

Fot. Tobiasz Papuczys