150 kilometrów długości będzie miała najdłuższa droga rowerowa na Dolnym Śląsku. Rowerzyści będą nią mogli dojechać z Wrocławia do Milicza.
Bezkolizyjna droga, prowadząca głównie terenami zielonymi, będzie wiodła m.in. przez Prusice, Żmigród, Milicz, aż do serca Stawów Milickich – Grabownicy. Wzdłuż drogi powstanie pięć miejsc przystosowanych do odpoczynku, dwa z nich będą wyposażone w wiaty.
W powiecie trzebnickim (na wysokości Machnic) droga już istnieje – wzdłuż drogi krajowej nr 5. Podobnie jak w gminie Milicz, gdzie wzdłuż dawnej drogi kolejki wąskotorowej można przejechać 20-kilometrowym odcinkiem trasy.
Do końca przyszłego roku będzie gotowa nowa trasa z Wrocławia aż do Doliny Baryczy i Stawów Milickich o długości 50 km.
W budowę drogi rowerowej pod Wrocławiem zaangażowało się siedem podwrocławskich gmin: Milicz, Prusice, Trzebnica, Oborniki Śląskie, Wołów, Żmigród i Wisznia Mała. Ich włodarze chcą, aby mieszkańcy Wrocławia przyjeżdżali do tych podwrocławskich gmin i zostawali tam na noc, co ma sprzyjać rozwojowi turystyki.
Samorządy uzgodniły z władzami Wrocławia, że nowa autostrada rowerowa będzie się łączyć z siecią tras we Wrocławiu – od Psar. W tym miejscu kończy się też droga rowerowa z Machnic.
Według założeń cała inwestycja będzie kosztować oko. 70 mln zł, a jej koniec zaplanowano na koniec 2019 roku.


