Lody, lody dla ochłody, we Wrocławiu, blisko wody! Przedstawiamy najładniejsze lodziarnie, gdzie nie tylko zjesz coś pysznego, ale także miło spędzisz czas nad naszą ulubioną rzeką.

Nasza zeszłotygodniowa, kajakowa podróż przez Odrę skończyła się prawdopodobnie w okolicach Ostrowa Tumskiego. Jest weekend, albo właśnie odpoczywamy po pracy – to jest ten czas, aby pozwolić sobie na letnie „guilty pleasure” i wybrać się na wspaniałe, słodkie (lub nie!), kremowe (lub nie!), owocowe (lub nie!) lody. Śmietankowe, czekoladowe, mango i marakuja, a może piwo z truskawką albo prażony słonecznik? W zasięgu kilkuset metrów od Ostrowa Tumskiego, tam, gdzie Odra jest najpiękniejsza, a widoki zapierają dech w piersiach, znajdziemy cały wybór lodziarni – sieciowych, autorskich, dużych i małych.

Gdzie warto się wybrać? Czego możemy się spodziewać? Przeczytacie w naszym bardzo subiektywnym zestawieniu najładniejszych lodziarni nad Odrą. A po testach pójdziemy jeszcze na krótką wycieczkę nad fosę, aby zjeść lody na… pomoście.

Kawa i lody w ogrodach biskupich – Garden Cafe

Wycieczkę zaczniemy w najbardziej charakterystycznym miejscu na Ostrowie Tumskim – pod katedrą św. Jana Chrzciciela. Warto rozejrzeć się za niewielkimi schodami – zejdziemy nimi do ogrodów Papieskiego Wydziału Teologicznego. Czeka tam na nas niezwykle klimatyczna kawiarnia – Garden Cafe. Z zewnątrz nie prezentuje się szczególnie okazale, ale w środku ucieszy nas piękną salą biesiadną (trzeba się odrobinę zastanowić, aby tam trafić!), klasycznym wystrojem i… muzyką z gramofonu. W ofercie jest kilka rodzajów lodów, w raczej podstawowych smakach.

Najważniejsze jest jednak to, co znajduje się już na zewnątrz kawiarni: ogród biskupi, fontanna, a kilka kroków dalej wspaniały widok na Odrę i Wybrzeże Dunikowskiego. Wspaniałe combo dla osób szukających zacisznego, miłego miejsca na słodkie spotkanie we dwoje, lub przeciwnie – spacer z dziećmi, które z pewnością docenią „labirynt” z żywopłotu.

Garden Cafe znajduje się przy placu Katedralnym 2.

Rajskie Ogrody przy brzegu Odry

Warto krótko wspomnieć o stosunkowo nowym miejscu, które wydaje się być bardzo popularne wśród gości odwiedzających Ostrów Tumski. Znajdziemy je idąc w stronę Wyspy Piasek. Rajskie Ogrody otworzyły się w październiku zeszłego roku – walcząc o przetrwanie w trudnych czasach pandemii. Restauracja wyszła z zawirowań obronną ręką, w letnie wieczory bywa, że ciężko tam znaleźć wolny stolik.

W menu znajdziemy pizzę, dania obiadowe, a w części kawiarnianej klasyczne desery, kawę i zimne napoje. Nie powinien być to raczej nasz pierwszy wybór jeśli chodzi o lody – sprzedawane są tylko w pucharkach. Trzy gałki z dodatkami to koszt 25 złotych. W gratisie dostajemy przyjemne, położone nad samą Odrą stoliki z pięknym widokiem na Most Tumski i kościół na Piasku. Czy warto? Jeśli chodzi o lody to na pewno nie jest to najlepsza dostępna opcja.

Rajskie Ogrody znajdują się na ulicy Katedralnej 1.

Z Mostu Tumskiego do lodowej ziemi obiecanej

Miejsce, gdzie obecnie króluje Sorbet Lodziarnia à la carte pojawiło się na bulwarze Piotra Włostowica już kilka lat temu. Obecnie stoi tam sporej wielkości food truck, gdzie znajdziemy kawę, smoothie, świeżo wyciskane soki, a nawet gofry (stan na sierpień 2021!). No i najważniejsze – w ofercie znajduje się kilkanaście smaków lodów – od podstawowych, jak czekolada, śmietanka, owoce, po zupełnie wystrzałowe – jak np. malina z selerem naciowym, agrest, kukurydza z solą himalajską (tak, taka w kolbach!), banan z crunchem z prosa, czy wspomniany już prażony słonecznik.

Lody możemy skonsumować w przytulnym ogródku – są tam wygodne leżaki, pergole, a nawet hamak. A wszystko to w cieniu majestatycznego kościoła na Piasku. Dodatkowo, po wyjściu z terenu lodziarni, ujrzycie prawdopodobnie najpiękniejszą panoramę Ostrowa Tumskiego i Odry. Widok rozciąga się od Mostu Tumskiego, przez barwne, piętrowe zabudowania Ostrowa, Most Pokoju, Muzeum Narodowe, aż po Bulwar Dunikowskiego i Halę Targową. Tysiąc lat wrocławskiej architektury w jednym miejscu – Wyspa Piasek to naprawdę magiczne miejsce.

Lodziarnia Sorbet znajduje się na bulwarze Piotra Włostowica, obok zejścia z Mostu Tumskiego.

Jeśli, idąc od Ostrowa, przed Mostem Tumskim skręciliście w prawo również czeka was miła niespodzianka – zarówno gastronomiczna, jak i rozrywkowa. Traficie do labiryntu, a nagrodą będą lody z jednej z najbardziej znanych wrocławskich lodziarni.

Polish Lody i Balduno – zagłębie lodowe z niezłymi widokami

Trawiasty labirynt na bulwarze księdza Aleksandra Zienkiewicza bardzo szybko stał się popularną atrakcją wśród spacerowiczów. Chociaż biegając po ułożonej z płytek plątaninie korytarzy trudno doświadczyć emocji, które możemy poczuć w prawdziwym, wysokim labiryncie, to warto spróbować swoich sił. Czynią to chętnie tak dzieci, jak i dorośli.

Kawałek dalej, przy placu Bema, czeka na nas cukiernia Balduno, a zaraz obok – Polish Lody.

Tych dwóch miejsc prawdopodobnie nie trzeba nikomu prezentować. Polish Lody to jedna z pierwszych lodziarni, która zaczęła sprzedawać lody naturalne. Był to przełom na wrocławskim rynku lodów – po 2014 roku, jak truskawki wczesnym latem, zaczęły w całym mieście pojawiać się punkty z lodami rzemieślniczymi. Ale to właśnie do lodziarni przy placu Bema nadal ustawiają się długie kolejki. Czy słusznie? Najlepiej ocenić samemu – choć warto podejść tam w tygodniu, kiedy chętnych na spróbowanie lodów z najmodniejszej wrocławskiej lodziarni jest nieco mniej.

Balduno – jeden z czterech punktów manufaktury czekolady, kawy i słodkości zagościł także na placu Bema. Lody sprzedawane są w lokalu, ale także przez „okienko”. Do wyboru jest kilkanaście smaków – zarówno klasycznych, jak i bardziej nowatorskich, choć raczej bez szaleństw w typie kukurydzy z solą himalajską (Sorbet) czy piwa z truskawką (pozycja z menu Polish Lody). W menu jest kawa, rurki z kremem, gofry, a także ciasta i desery.

Niezwykle miłym dodatkiem do konsumpcji jest otoczenie: widok świeżo wyremontowanego Młynu Maria, Mostu Młyńskiego i kościołów na Ostrowie – słodki i uzależniający, jak lody.

Lody na pomoście – Cafe Berg

To już nie Odra, a fosa miejska, nie Ostrów – a malownicza okolica Wzgórza Partyzantów. Przy ulicy Podwale w kwietniu tego roku otworzyła się kawiarnia Cafe Berg, nazwana tak na cześć projektanta – Maxa Berga, projektanta m.in. Hali Stulecia. Napijemy się tam kawy, zjemy ciasto lub inne słodkości, oraz to, co nas najbardziej dziś interesuje – lody. Do wyboru jest sześć klasycznych smaków.

Warto się jednak tam udać ze względu na okolicę – lody możemy spożyć na uroczym pomoście, znajdującym się przy kawiarni. Przy dobrych wiatrach potowarzyszą nam przepływające kaczki, ukołysze szum drzew – jeśli zignorujemy przejeżdżające przez ulicę Piotra Skargi tramwaje to można udawać, że nie jest to centrum dużego miasta.

Cafe Berg znajduje się przy skrzyżowaniu ulicy Podwale i Piotra Skargi.

Zdjęcie główne: Beata Ratuszniak-Matejuk