Dwa domki, które wyglądają jak z baśniowej makiety niezmiennie zdobią północno-zachodnią część wrocławskiego Rynku. Aż trudno uwierzyć, że za nimi znajdował się cmentarz. Czy znacie historię murowanego Jasia i Małgosi?

Te urocze budynki, to pozostałość domków altarystów, które otaczały teren przykościelny i cmentarz. Kamieniczki – domy były zamieszkiwane przez służbę kościelną – altarystów, obsługującą głównie ołtarze.

Kamieniczka „Jaś” jest niższa i skromniejsza. Składają się na nią dwa domy, jeden zachowany w całości i fragment następnej kamieniczki trochę wyższej. Obecny wygląd budynek zyskał pod koniec XVI wieku. Kamieniczka „Małgosia” (przy ul. Odrzańskiej) powstała w podobnym okresie ale została gruntownie przebudowana w 1564 roku.
„Małgosia” również składa się z dwóch budynków. Kamieniczki stanowiły południowo-wschodnią część obramowania znajdującego się obok kościoła Św. Elżbiety cmentarza, który był czynny do 1773 roku, został zlikwidowany w XIX wieku.

Domki zmieniały swój wygląd przez stulecia i obecnie różnią się od pierwotnego kształtu. Najwięcej gotyckich cech zachował „Jaś” o dwuspadowym dachu i gładkich elewacjach. Okna budynku są w skromnych kamiennych obramieniach z ozdobnym portalem i piękną kratą okienna. Prawdopodobnie obecny wygląd uzyskał pod koniec XVI wieku.

Kamieniczka przy ulicy Odrzańskiej ma elewacje o architekturze barokowej pochodzącej z XVII stulecia. Podczas przebudowy zyskała trzecie piętro oraz dwuspadowy dach z trzema szczytami od wschodu. Ściany budynku od strony południowej zwieńczono wysokim manierystycznym szczytem z kamiennymi sterczynami. Kamienne obramienia wszystkich okien, a w oknie na parterze – krata z godłem przedstawiających skrzyżowane klucze, młotka i napis „D 1564 H” powstały w XV lub XVI wieku.

Oba domki są ze sobą połączone barokową bramą z 1728 roku. Na szczycie bramy możemy odczytać Mors Ianua Vitae – Śmierć bramą życia.  Z cmentarzem przy kościele Św. Elżbiety wiąże się legenda o nieuczciwej handlarce, której duch pojawiał się na Rynku.

Domki altarystów zyskały imiona bohaterów bajki braci Grim po II wojnie światowej, które nadali im nowi napływowi mieszkańcy Wrocławia. Widzieli w kamieniczkach dwie postacie trzymające się za ręce.