Z Wrocławia do Berlina, z Berlina do Brukseli, z Brukseli do Monrowii. A potem dwa miesiące na misji w Afryce. Dwóch wolontariuszy Robert Weber i Kamil Janik w trasę wyruszy 5 lipca. Projekt Latawce nad Liberią na portalu PolakPotrafi można wspierać do niedzieli 12 czerwca.

Latawce nad Liberią

Do wyjazdu przygotowywali się od dwóch lat. Robert i Kamil działają w Salezjańskim Wolontariacie Misyjnym ,,Młodzi Światu”. Podanie o wyjazd złożyli w październiku zeszłego roku. Jaki jest ich cel? Pomoc przy obozie wakacyjnym dla około 400 dzieci z ubogich rodzin.

SZKOŁA? JAK MARZENIE

– Ja będę uczył dzieci matematyki, a Kamil informatyki. Szkoły w Liberii są płatne. Sporą część rodziców na nie zwyczajnie nie stać. Inni, którzy są bardzo zamożni opłacają edukację nie tylko swoich dzieci, ale także z innych rodzin. Wiele dzieci nigdy nie było w szkole. Dla nich obóz będzie pierwszymi lekcjami w życiu.

Jest jeszcze jedno zajęcie, którego nie zapomną do końca życia. Dzieci nauczą się, jak przygotować własnoręcznie latawce, które potem pomalują i puszczą w powietrze. Obóz potrwa półtora miesiąca. W tym czasie wolontariusze będą organizować dzieciom czas i zabawy na świeżym powietrzu. Później będą pracować fizycznie przy rozbudowie Centrum Młodzieżowego Don Bosco, które organizuje obóz.

DECYZJA, KTÓREJ NIE PODEJMUJE SIĘ Z DNIA NA DZIEŃ

O wyjeździe na misję Robert zaczął myśleć w 2011 roku. Ideą wolontariatu zaraził się podczas Europejskich Spotkań Młodych i rozmów z misjonarzami. Na tyle mocno, że kiedy opowiada o wyjeździe, bije od niego entuzjazm. Decyzji o wyjeździe nie podejmuje się jednak pod wpływem emocji.

Nie można przyjść i powiedzieć: chcę wyjechać za miesiąc. W Salezjańskim Wolontariacie Misyjnym okres przygotowań trwa zazwyczaj 2 lata. To dobry czas by podjąć świadomą decyzję, spotkać się z tymi, którzy już wrócili z misji. Mogliśmy dowiedzieć się, jakie są zagrożenia medyczne, na jakie sytuacje musimy być przygotowani – tłumaczy Robert.

Przygotować także trzeba wizy, zapłacić za bilety lotnicze, szczepienia, ubezpieczenie. Na osobę to wydatek 5000 złotych, razem 10 000 złotych. Sami zebrali 2500, pozostałą kwotę chcą pozyskać za pośrednictwem PolakPotrafi.

JAK WESPRZEĆ PROJEKT?

Projekt Latawce nad Liberią na PolakPotrafi.pl można wesprzeć do niedzieli 12 czerwca do godziny 15.00. Można wpłacić 5, 10 czy 25 złotych, można wpłacić 600 i więcej. Do tej pory zrobiło to 80 osób. Niezależnie ile przekażemy, możemy mieć pewność, że sfinansujemy nie tylko wysiłek Roberta i Kamila, ale realizację marzeń dzieci. Obozu i latawców nie zapomną do końca życia.

Dołącz: https://polakpotrafi.pl/projekt/latawce-nad-liberia.