Obok niektórych budynków nie da się przejść obojętnie. Nie ważne czy jest duży czy mały, stary czy współczesny w swoich murach ma to coś, co powoduje że jest niezwykły. Budynki mogą być symbolami miast jak Big Ben czy wieża Eiffla, są również te mniej oczywiste, ale bez których krajobraz miasta był by niepełny.
Nie wyobrażamy sobie miasta bez Hali Stulecia, budynku uniwersytetu, Sky Tower czy baśniowego dworca. W centrum miasta możemy odnaleźć niejeden budynek, który jest świadkiem zawiłej historii prosperity, upadku i odrodzenia Wrocławia.
Dom towarowy Wertheim
Przy ulicy Świdnickiej, która przed II wojną światową uznawana była za najbardziej elegancką ulicę miasta, na miejscu kwartału kamienic i hotelu Residenz powstał dom handlowy, który doskonale podkreślał wielkomiejski charakter miejsca. Dom towarowy Wertheim został uroczyście otwarty 2 kwietnia 1930 roku. Firma Wertheim reprezentowała na początku XX wieku największą sieć domów handlowych w Europie. W 1927 roku został ogłoszony konkurs na projekt budynku, do którego przystąpiło 3 architektów z Wrocławia i 3 z Berlina. Zwyciężył Hermann Dernburg z Berlina. Właściciele przyszłego domu handlowego dokładnie określili parametry budynku – ilość kondygnacji, jak zagospodarować dziedziniec czy gdzie wyznaczyć wejście.
Horyzontalny układ fasad z zaokrąglonymi narożnikami, uskokowe cofnięcie dwóch ostatnich kondygnacji spowodowały, że dom handlowy jest rozpoznawalny z daleka. Bryła budynku pokryta jest wielobarwnymi płytkami. Na parterze, pomiędzy filarami znalazło się 36 mosiężnych witryn. Gabloty wystawowe były pozłacane, a ruszty podświetlonych sufitów w strefie wejścia i na podniebieniu osłaniającego je wspornikowego daszka – mosiężne. Na wyższych piętrach pasy okien ujęto ciemnymi gzymsami (szkliwionymi i pozłacanymi) a ścianki podparapetowe oblicowano glazurowanymi ceramicznie płytkami w różnych odcieniach beżu. Nieodłącznym elementem fasady Renomy są ceramicznie szkliwione i złocone rzeźby głów utrzymane w stylu art déco. Na budynku znajduje się 100 głów, które miały być „Ludźmi ze wszystkich stron świata” oraz 56 rzeźb kwiatów.

Luksus i nowoczesność były odczuwalne również w środku budynku. Wnętrza były przestronne, znajdowały się tam również 2 oszklone dziedzińce. W środku pomieszczeń znajdowały się boazerie z egzotycznych gatunków drewna i olbrzymie żyrandole ze szkła weneckiego. Dernburg zaprojektował aranżację jednego dziedzińca, drugi architekt i scenograf Carl Stahl – Urach. Na IV piętrze znajdował się ogród zimowy projektu Ernesta Moritza Lessera. W budynku nie zabrakło wyposażenia najnowszej generacji, znajdowały się w nim schody ruchome, 6 wind osobowych i 3 windy towarowe (największa mogła przenosić obiekty wielkości samochodu osobowego), a także dźwig okrężny do przenoszenia paczek. W domu handlowym znajdował się pancerny skarbiec, wielkie chłodnie oraz magazyn na futra.
Piękna historia wspaniałego centrum handlowego została naruszona w 1939 roku. Dojście do władzy nazistów i prześladowania Żydów, w tym również rodziny Wertheimów doprowadziły do przejęcia firmy przez AWAG (Allgemeine Warenhandelsgesellschaft mbH). Pod koniec II wojny światowej, 12 marca 1945 budynek obecnej Renomy stanął w płomieniach po bombardowaniu.

Po wojnie mimo znacznych zniszczeń, podjęto decyzje o odbudowie. Odbudowa była przeprowadzana w kilku etapach od 1945 roku. Między rokiem 1948 a 1973 obiekt funkcjonował jako PDT a od lat 70-tych jako Dom Towarowy Centrum Renoma.
W latach 1998 – 2005 po przejęciu Domów Towarowych Centrum nowy właściciel zdecydował się na przebudowę według projektów Zbigniewa Maćkowa, Krystyny i Pawła Kirschków we współpracy z biurem TSR z Nowego Jorku oraz Estudio Zara z Barcelony. W 2006 roku dom towarowy został przebudowany i rozbudowany o nowe skrzydło od strony pl. Czystego. Projekty wykonała Pracownia Projektowa Maćków, aranżacją wnętrza zajęło się Biuro Benoy z Londynu, konstrukcją i instalacją Ove Arup & Partners International Limited (Londyn – Warszawa). Budynek frontowy został zrewaloryzowany poprzez odtworzenie oryginalnej technologii produkcji ceramicznych kształtek. Paulina Zięba odtworzyła 80 brakujących rzeźb. Dobudowane skrzydło również cechują zaokrąglone narożniki. Jednak najciekawszym elementem jest atrium wejściowe do nowego skrzydła, które przypomina przejście przez jeden z obrazów Pieta Mondriana. Dzięki temu Wrocław ma swoją osobistą „Kompozycję Nr III. Czerwony, niebieski, żółty i czarny” tylko już nie z lat 20tych.

Dziś ponownie budynek kusi przechodniów elegancją dwóch epok. Obecna Renoma jest największym zabytkowym obiektem tego typu w Polsce oraz jedynym zachowanym domem towarowym przedwojennego „Wertheima”.

