Wrocław wprowadził alarm klimatyczny, co potwierdza, że przed władzami stoi wiele wyzwań związanych z negatywnymi skutkami zmian klimatycznych. Są jednak grupy takie jak ruch społeczny Extinction Rebellion, które nie zamierzają biernie przyglądać się tej sytuacji i chcą patrzeć władzy na ręce.
Wrocławscy radni przyjęli stanowisko dotyczące alarmu klimatycznego w trakcie 14. sesji Rady Miejskiej. Jest to wynikiem między innymi nacisków ze strony ruchów ekologicznych, w tym Extinction Rebellion (XR) – światowego, oddolnego ruchu społecznego, którego najważniejszym celem jest powstrzymanie masowego wymierania przez wykorzystywanie form obywatelskiego nieposłuszeństwa.
– Dla nas wszystkich, w kontekście kryzysu klimatycznego, jest już bardzo późno. Mimo że wiedza na temat szkodliwości i skutków spalania paliw kopalnych dostępna jest od kilkudziesięciu lat, rządy nic z tym nie robiły. W tym znaczeniu jest bardzo późno i nasze szanse na powstrzymanie katastrofy klimatycznej są niewielkie, ale miasto szybko zareagowało na nasze żądania – przyznaje Błażej Wolańczyk z wrocławskiego oddziału Extinction Rebellion.
Stolica Dolnego Śląska – jako pierwsze miasto w Polsce – przez przyjęcie dokumentu przyznało priorytet osiągnięciu neutralności klimatycznej. Potrzebujemy natychmiastowych działań, które będą ograniczać bądź redukować wpływ człowieka na środowisko. Niewątpliwie emisja dwutlenku węgla należy do ważnych czynników wpływających na pogarszanie jakości życia, których konsekwencje dosięgają i będą dosięgać każdego mieszkańca. Coraz wyższe temperatury, uciążliwe fale upałów czy gwałtowne zjawiska meteorologiczne – takie jak ulewy, grad czy wichury – staną się codziennością dla milionów ludzi na całym świecie. Co robi miasto, by wrocławianie mogli w mniejszym stopniu odczuwać skutki zmian klimatycznych?
Wprowadzenie alarmu klimatycznego to ważny krok, który jest częścią miejskiej polityki dążącej do tego, by Wrocław stał się miastem zeroemisyjnym do 2050 roku. Przyjęty we wrześniu Miejski Plan Adaptacji (MPA) do zmian klimatu stanowi jedynie część strategii miasta. Wraz z Planem Gospodarki Niskoemisyjnej (PGN) oraz SECAP, czyli planem działań na rzecz zrównoważonej energii i klimatu, tworzy całościowe podejście do tego, jak według wrocławskich władz ma wyglądać polityka klimatyczna Wrocławia. Czy wszyscy oceniają ją dobrze?
– Uważamy, że plany miasta opracowane w takich dokumentach, jak MPA czy PGN, są niewystarczające i nieadekwatne do skali kryzysu. Proponowane rozwiązania są cząstkowe, a polityka zeroemisyjności nie przynosi skutków. Wobec tego konieczne jest stworzenie nowej strategii zeroemisyjności i adaptacji do zmian klimatu, co miasto obiecało uczynić w stanowisku w sprawie alarmu klimatycznego. Postulujemy, aby strategia ta powstała przy współudziale mieszkańców w panelach obywatelskich – komentuje Weronika Mazurek z XR Wrocław.

We Wrocławiu nadal istnieje wiele problemów, których rozwiązanie powinno być priorytetem dla miasta
Wedle danych magistratu, w mieście jest nieco ponad 20 tysięcy mieszkań z piecami na węgiel. Tempo wprowadzanych zmian pozostawia jednak wiele do życzenia, a Wrocław musi poradzić sobie z wieloma wyzwaniami związanymi m.in. z transportem publicznym czy obszarem ochrony środowiska.
– Globalne ocieplenie jest zdecydowanie największym wyzwaniem, przed którym stoi cały świat, w tym Wrocław. Objawiać się ono będzie w naszym mieście suszami, ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi, falami upałów, ale też narażeni jesteśmy na wojny wynikające z ogromnych fal emigracyjnych. Ludzie z Afryki i innych terenów, gdzie nie ma warunków do życia, zaczną uciekać do Europy po wodę i jedzenie – przewiduje działaczka XR Wrocław.
Działania na poziomie indywidualnym nie mogą przynieść takiego rezultatu, jak podejmowane z poziomu systemu, dlatego wiele ruchów ekologicznych walczy o to, by to władza dostrzegła problem i wdrożyła odpowiednie działania właśnie przy pomocy obywatelskiego nieposłuszeństwa. Samorządy nie mogą pozwolić sobie na bezczynność, ponieważ koszty zaniechania mogą być bardzo wysokie nie tylko dla nas, ale również dla przyszłych pokoleń. Jak można wesprzeć ruchy ekologiczne?
– Najlepiej do nich dołączyć. Mamy takie hasło w XR: „Spotkamy się wcześniej czy później”. Osoby, które mają już wiedzę o skali kryzysu i o tym, że działania indywidualne są nieskuteczne, przychodzą na nasze spotkania i zaczynamy działać razem. Są to emeryci, studenci, osoby pracujące w korporacjach, pełnoetatowi rodzice, prawnicy, urzędnicy, a więc przedstawiciele wszystkich grup społecznych czy zawodowych. Łączy nas jedno: troska o życie nasze i naszych dzieci – przyznaje działaczka.
Nie każdy jest w stanie poświęcić tyle czasu na to, by aktywnie działać na rzecz zmiany. Nie powinno to być jednak wymówką dla odwracanie wzroku od problemu. Jedynie działania na szeroką skalę mogą przynieść skutek i wywrzeć presję na rządzących.
– Jeśli nie jesteś w stanie poświęcić wystarczającej ilości czasu czy energii na dołączenie do naszego ruchu, zasięgnij informacji. Przeczytaj kilka artykułów naukowych na temat zmian klimatu, porozmawiaj z kimś zorientowanym. Następnie śledź działania ruchów oddolnych i wspieraj je, jak możesz. Przyjdź na manifestację. Rozsyłaj znajomym informacje o nadchodzących spotkaniach, może oni będą mogli wesprzeć je swoimi działaniami. Nie każdy z nas musi być zaangażowany w organizację protestów, ale wszyscy razem musimy powiedzieć władzom, że nie zgadzamy się na ich bezczynność. Obecność osób wspierających protesty jest bardzo ważna. Takiego wsparcia naprawdę potrzebujemy – dodaje Weronika Mazurek.
Władze Wrocławia muszą mieć na uwadze to, że oddolne ruchy społeczne monitorują ich działania. Skutki zmian klimatu dosięgną wszystkich, dlatego prowadzenie odpowiedzialnej i całościowej polityki klimatycznej powinno być priorytetem dla samorządu.

