Nie udało się uratować modernistycznego pawilonu handlowego Sudety. Osiedlowi radni i miejscy aktywiści walczyli, by wpisać obiekt do gminnej ewidencji zabytków. Tak się jednak nie stało i ruszyła rozbiórka budynku.
Spółdzielnia mieszkaniowa „Pod Jaworami”, do której należy pawilon przy ulicy Sudeckiej 108, chce w jego miejscu postawić nowy obiekt handlowo-biurowy.
Rozbiórce budynku już w zeszłym roku sprzeciwiała się Rada Osiedla Borek, która napisała w tej sprawie pismo do Miejskiej Konserwator Zabytków. Radni postulowali rozwiązanie kompromisowe, czyli zachowanie elewacji frontowej z możliwością rozbudowy i nadbudowy o jedną kondygnację. Wnioskowali także o objęcie pawilonu ochroną konserwatorską, poprzez wpisanie go do gminnej ewidencji zabytków.
– Wyburzany pawilon „Sudety” był istotnym elementem powojennego założenia urbanistycznego „Pod Jaworami”. Rada Osiedla Borek starała się zachować obiekt, który mógł zostać zrewitalizowany i dostosowany do współczesnych standardów. Pawilon był doskonale wkomponowany w otoczenie i świetnie uzupełniał sąsiednią zabudowę z przełomu lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych – tłumaczy nam Miłosz Czekaj, Przewodniczący Zarządu Osiedla Borek.
Jak podkreśla Czekaj, powojenny modernizm wzbudza spore emocje.
– W Warszawie wyjątkowo cenne budynki, jak np. Supersam czy pawilon Chemii zostały wiele lat temu rozebrane, a wydaje się, że gdyby dotrwały do dzisiejszych czasów, chronione byłyby jako zabytki. Zresztą trend nieco się zmienia, rewitalizacji ulega pawilon PKO i Cepelia w Warszawie, a w naszym mieście do rejestru zabytków wpisano dawne Audytorium Chemii Uniwersytetu Wrocławskiego czy mezonetowiec z dwupoziomowymi mieszkaniami przy ul. Kołłątaja. No cóż, decyzje zostały podjęte i budynek przestaje istnieć. Miejmy nadzieję, że w tym miejscu powstanie nowy obiekt dobrze wpisujący się w przestrzeń i spełniający społeczne zapotrzebowanie na handel i usługi. Do „Sudetów” pewnie po latach zatęsknimy, pozostaną nam jedynie wspomnienia i fotografie – dodaje Miłosz Czekaj.
Dodajmy, że wrocławscy architekci z grupy pawilony_pavilions przygotowali wizualizację, jak modernistyczny pawilon Sudety mógłby wyglądać po remoncie.
W walkę o zachowaniu pawilonu przy ulicy Sudeckiej zaangażowali się także aktywiści z Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia, którzy wiosną napisali w tej sprawie także list do prezydenta Jacka Sutryka.
– Pawilon Sudety jest o krok od wyburzenia, a tylko Pana decyzja może go uratować – apelowali społecznicy.
Również te staranie nie przyniosły jednak rezultatu. W ubiegłym tygodniu ruszyła rozbiórka obiektu.
Dlaczego pawilon nie trafił do ewidencji zabytków?
Jak tłumaczą nam przedstawiciele magistratu, Miejski Konserwator Zabytków we Wrocławiu we wrześniu ubiegłego roku odmówił uzgodnienia rozbiórki pawilonu handlowego przy ul. Sudeckiej 108, wskazując, że rozbiórka pawilonu będzie działaniem niezgodnym z ustawą z dnia 23 lipca 2003 roku o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami.
– W związku z postanowieniem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z dnia 11.02.2019 roku, wydanym w odpowiedzi na zażalenie złożone przez Spółdzielnię Mieszkaniową ”Pod Jaworami” na wydane postanowienie Miejskiego Konserwatora Zabytków, oraz w świetle braku indywidualnej ochrony konserwatorskiej przedmiotowego pawilonu, Miejski Konserwator Zabytków przychylił się do planowanej rozbiórki przedmiotowego pawilonu i budowy nowego budynku usługowo-handlowego nawiązującego formą i gabarytami do pierwotnego obiektu, zgodnie z zapisami miejscowego planu zagospodarowania terenu – tłumaczy Tomasz Myszko-Wolski z biura prasowego urzędu miejskiego.
Jak dodaje, w związku z wydanym postanowieniem zezwalającym na rozbiórkę oraz budowę nowego obiektu, nie podjęto działań odnośnie ujęcia tego pawilonu w gminnej ewidencji zabytków Wrocławia.
foto główne: Miłosz Czekaj

