Miasto zakorkowane, w smogu skąpane i wielką hutą oznakowane, a mimo to przyciąga jak magnes. Kraków dla jednych jest zadufaną w sobie zmorą historii, dla innych najpiękniejszym miejscem na ziemi. Jedno trzeba mu przyznać, że ma w sobie to coś, co kusi i wabi.
O tym mieście można wiele powiedzieć i nikomu nie trzeba go przedstawiać, od najmłodszych lat słyszymy o smoku wawelskim, Królu Kraku czy Wandzie co Niemca nie chciała. Tam jest Wawel i Wisła płynie i Kościół Mariacki mają i to wszystko tylko pozornie jest znane, ponieważ natłok atrakcji jest tak duży, że czasem trudno jest się skupić i dostrzec najpiękniejsze elementy.
Więc jak zwiedzać Kraków, aby wyciągnąć z niego najwięcej? Zwiedzać powolnie, nieśpiesznie mimo, że czasu brak. Spacer warto zacząć wcześnie rano, kiedy płyta Rynku paruje w majowym słońcu, a kwiaciarki rozstawiają swoje stragany. Kiedy inni idą do pracy, na uczelnię. Ty usiądź na Rynku pod pomnikiem Mickiewicza, lub gdzieś przy kościele Świętego Wojciecha czy na schodkach Wieży Ratuszowej i popatrz, posłuchaj jak rytmicznie ale nieśpiesznie tętni to miejsce.
Już myślicie o kawie, ale nie pozostawajcie na Rynku skręcie w Bracką lub idźcie na Stolarską albo najlepiej do Rio na ulicy Świętego Jana. I co dalej? Jeżeli wybraliście ulicę św. Jana idźcie nią w kierunku północnym do Kościoła Przemienienia Pańskiego i zajrzyjcie do środka, aby zobaczyć niezwykłe iluzjonistyczne polichromie z XVIII wieku, które mogą przyprawić o zawrót głowy. Tuż obok znajduje się Muzeum Czartoryskich będące najstarszą placówką muzealną w Polsce. Warto przespacerować się wzdłuż murów w kierunku Bramy Floriańskiej. Aby poczuć trochę zgiełku miasta można przejść się ulicą Floriańską do pierwszego skrzyżowania z ulicą Św. Marka i dojść na Planty, gdzie możemy się spodziewać łagodnych zaczepek miejskich kloszardów.
Idąc Plantami dotrzemy pod zamek królewski. I mimo, że wiele razy już tam byliście wejdźcie, i sprawdźcie czy widać ze wzgórza Tatry – czasami można je dostrzec. Udajcie się na wystawę „Wawel Zaginiony”, która uświadamia jak Wzgórze Wawelskie zmieniało się przez wieki i jakie skarby ziemia skrywała. Nieodłącznym elementem Wzgórza jest Katedra Wawelska, która przez czterysta lat była kościołem polskich królów i jednocześnie jest miejscem pochówku polskich monarchów. Katedra jest jak przepięknie zdobiona ściąga z najważniejszych wydarzeń w dziejach Polski- warto tu zajrzeć chociażby na chwilę.

Po chwili refleksji warto udać się na Kazimierz, który do przełomu XVIII i XIX wieku był samodzielnym miastem, oddzielonym od Krakowa nieistniejącą odnogą Wisły. Ach cóż to za miejsce, tygiel kulturowy i religijny, dziś modna część miasta. Ogromne gotyckie kościoły naprzemiennie stoją z synagogami co przypomina, że w przeszłości była to dzielnica żydowska. Warto zwrócić uwagę na Synagogę Starą, która powstała pod koniec XV wieku, a obecnie jest najstarszą synagogą w Polsce. Dziś w tym miejscu mieści się oddział Muzeum Historycznego Miasta Krakowa – Dzieje i Kultura Żydów. Na ulicy Szerokiej znajdują się jeszcze dwie synagogi Remuh i Poppera.
Oddalając się nieco od zagłębia synagog, idąc ulicą św. Wawrzyńca na zachód miniemy kompleks zajezdni. Miejsce to dokumentuje ciągłość rozwoju komunikacji miejskiej od czasów tramwajów konnych, poprzez tramwaje elektryczne wąsko – i normalnotorowych do autobusów. Dziś tu się znajduje Muzeum Inżynierii Miejskiej. Motoryzacja miejska działalność w Krakowie zaczęła w 1882 roku wraz z wprowadzeniem tramwaju konnego. Obecnie dostępne są: wystawa stała „Tramwaje na Wawrzyńca” i wystawa czasowa: „Uwaga! Nieprzyjaciel Podsłuchuje”. Muzeum oferuje również plenerowy oddział Ogród Doświadczeń.

Kolejnym ciekawym miejscem na Kazimierzu jest Muzeum Etnograficzne im. Seweryna Udziel na pl. Wolnica 1. Muzeum zaprasza do podróży w czasie i przestrzeni. Wystawa stała jest podzielona na 4 główne działy – „Od środka”, „Rytm życia”, „Rzeczy Ludzkie” i „Nieobjęta ziemia”. Ekspozycje przybliżają wygląd XIX wiecznej wsi, ale również jej życie w czasie świąt, narodzin czy żałoby. W muzeum znajdziemy rzeczy codziennego użytku niepowtarzalne, czasem zwyczajne ale zawsze piękne. I na koniec sztuka ludowa, bezkompromisowa i kolorowa.
Czy zostało jeszcze trochę dnia? Pewnie go zabrakło na ulicy Szerokiej, ale co tam, zaplanować możemy wszystko, więc udajmy się na drugą stronę Wisły. Tam czeka na nas Podgórze. Podgórze podobnie jak Kazimierz w przeszłości było oddzielnym miastem, tylko że z rodowodem austro-węgierskim. Dzięki licznym przywilejom cesarskim miasto szybko się rozwijało i przez jakiś czas konkurowało z Krakowem. Przechodzimy przez Rynek Podgórski i kierujemy się na południe ulicą Parkową, skręcamy w ul. Dembowskiego i przechodzimy kładka nad ruchliwą ul. Powstańców Śląskich. Teraz już wystarczy iść pod górkę, aż wyłoni się Kopiec Krakusa, z którego rozpościera się niezwykła panorama Krakowa. Historia tego miejsca jest bardzo spekulacyjna, według legend jest to miejsce pochówku legendarnego króla Kraka. Warto wspomnieć o lokalnym zwyczaju Rękawka, obchodzonym we wtorek po świętach wielkanocnych. Rękawka nawiązuje do słowiańskiej tradycji wiosennych Dziadów. Zwyczajem było oddawanie czci zmarłym przez zrzucanie ze wzgórza pokarmów i monet.
Będąc na Podgórzu nie można obojętnie przejść obok apteki „Pod Orłem” na placu Bohaterów Getta. Dziś znajduje się tu muzeum poświęcone Tadeuszowi Pankiewiczowi, który prowadził aptekę w czasach II wojny światowej na terenie getta. Apteka była konspiracyjnym miejscem, w którym Żydzi otrzymywali pomoc i wsparcie.
Kolejnym miejscem jest była Niemiecka Fabryka Wyrobów Emaliowanych, prowadzona przez Oscara Schindlera. Obecnie mieści się tu Muzeum Historyczne Miasta Krakowa i Muzeum Sztuki Współczesnej. Fabryka mieści się przy ulicy Lipowej 4. Muzeum upamiętnia tragiczne wydarzenia okresu II wojny światowe, bestialskie traktowanie człowieka ale również odwagę i szacunek do istnień ludzkich. Miejsce to jest niejako pomostem pomiędzy dobrem a złem, różnicami kulturowymi, pomiędzy odwagą i bezwzględnym złem.
Kolejną dzielnicą do której warto wpaść to Nowa Huta. Obecnie przeżywa renesans, kiedyś była wielkim
robotniczym osiedlem. Dziś można zobaczyć jak dobrze jest zaplanowana, ile jest
zieleni między blokami i neorenesansowymi kamienicami. Budynki są
systematycznie odnawiane i nabierają eleganckich kolorów. Osiedla zaczęły
powstawać już w 1949 roku, natomiast budowę kombinatu metalurgicznego
rozpoczęto 26 kwietnia 1950 r.
Co robić na Nowej Hucie? Odwiedzić restaurację „Stylową”, Muzeum PRL-u w dawnym
kinie Światowid (os. Centrum E 1), a w schronie pod dawnym kinem można
obejrzeć wystawę „Atomowa groza”. Pójść na spektakl do Teatru Łaźnia Nowa.
Wracając do starego Krakowa można odwiedzić Muzeum Lotnictwa Polskiego (al. Jana Pawła II 39). W muzeum dowiemy się wszystkich najważniejszych rzeczy związanych z historią lotnictwa, możemy zobaczyć ponad 200 statków powietrznych! Muzeum Lotnictwa Polskiego znalazło się na ósmym miejscu listy najlepszych muzeów lotnictwa na świecie według telewizji CNN w 2014 roku.

Na jeszcze jedno miejsce chcę Was namówić, Muzeum Narodowe w Sukiennicach. Znajdują się tam klejnoty malarstwa polskiego z XIX wieku. Ogromna „Czwórka” z wybiegającymi wprost na nas końmi, albo rozkoszny „Szał”, a w sali naprzeciwko „Pochodnie Nerona” Siemiradzkiego, obraz przed którym człowiek może zaniemówić. A z balkonu Sukiennic możecie podziwiać Rynek z zupełnie innej perspektywy.

I Bazylika Mariacka – takich rzeczy nie mamy we Wrocławiu. Świątynia pokazuje jak zmienił się status Krakowa i jakie miała i ma znaczenie. Główną bryłę zbudowano w XIV wieku na miejscu romańskiego kościoła. Aby ją dobrze poznać trzeba przeznaczyć naprawdę dużo czasu ale zwrócicie uwagę na witraże. Te średniowieczne zachowały się tylko w 3 oknach, pozostałe pochodzą z XIX w., a wykonane zostały m.in. przez Stanisława Wyspiańskiego i Józefa Mehoffera.
Kiedy jechać do Krakowa – zawsze, zimą jest mało turystów, latem znikają studenci, wiosną miasto rozkwita, a jesienią Planty toną we ciepłych kolorach.
Kraków słynie z licznych festiwali, do najważniejszych można zaliczyć:
Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie, to jeden z najważniejszych festiwali muzyki filmowej na świecie. Na festiwal zjeżdżają najwybitniejsi twórcy i kompozytorzy. To niezwykłe widowisko muzyczno – filmowe jest wielkim przedsięwzięciem, które wyróżnia się innowacyjnością w sferze technologii dźwięku i obrazu, ale również rozmachem wykonawczym. Festiwal popularny jest dzięki produkcji symultanicznych tzw. film live in concert prezentujących wielkie produkcje filmowe z muzyką wykonywaną na żywo przez wielkie składy orkiestrowe,
Wianki – Święto Muzyki. W tym roku na trzech scenach zlokalizowanych na Rynku Głównym, Powiślu oraz pod Nowohuckim Centrum Kultury wystąpi czołówka polskiej sceny muzycznej. Krakowskie Wianki jako cykliczna impreza masowa, istnieją od 1992 roku, gdy patronat nad tym wydarzeniem objął Urząd Miasta Krakowa. Impreza jest okazją, aby posłuchać koncertów, oglądać widowiska plenerowe i pokaz sztucznych ogni.
Międzynarodowy Festiwal Teatralny Boska Komedia, któryjest organizowany przez Teatr Łaźnia Nowa oraz Krakowskie Biuro Festiwalowe.
Festiwal Kultury Żydowskiej to jeden z największych i najstarszych tego typu wydarzeń na świecie. Prezentuje współczesną kulturę żydowską tworzoną w Izraelu i całej Diasporze, w tym w Polsce. Każdego roku odwiedzający mają okazję uczestniczyć w licznych wydarzeniach – koncertach, wykładach, dyskusjach czy warsztatach. Jest to okazja nie tylko obserwowania, ale też osobistego przeżycia i doświadczenia kultury żydowskiej.
Sacrum Profanum. Jesienny festiwal prezentujący muzykę XX wieku, który zyskał status jednego z najciekawszych wydarzeń muzycznych Europy. Początkowo festiwal łączył muzykę świecką i sakralną XVIII i XIX w., wykonując ją zarówno w filharmonii, jak i hali walcowni Huty Sendzimira. Od trzeciej edycji festiwal koncentrował się na prezentowaniu muzyki XIX i XX w. wg klucza narodowego. Natomiast w minionym roku nawiązywał do odzyskania niepodległości.
EtnoKraków/Rozstaje prezentujących muzykę tradycyjną, etno, folkową, world music – wielość określeń zwiastuje bogactwo stylów i odniesień – podkreślają organizatorzy. Festiwal jest muzyczną podróżą, która poprzez dźwięki przybliża zwyczaje różnych społeczności.

Gdzie pić gdzie jeść i bawić się?
Z tym w Krakowie nie ma problemów, ponad dekadę temu odkryli to przybysze z Wysp i Skandynawii. Od Podgórza z ukrytymi knajpkami, przez Kazimierz opleciony różnorodnymi lokalami, Rynek z turystami – każdy znajdzie coś dla siebie.
Wielbiciele młodości, świeżości i dobrej muzyki w „strefie studenckiej” mogą odwiedzić Klub Gwarek. Towarzystwo trochę spokojniejsze znajdzie dobre miejsce dla siebie w „Zaułku Świętego Tomasza”. Na Kazimierzu wręcz historycznym lokalem jest „Alchemia” i „Singer”.
Krakowa nie da się streścić na 3 stronach, nie da się go poznać w trzy dni ale zawsze warto tam wracać – tak jak śpiewał Zbigniew Wodecki – „(…)w strony, które znam, po wspomnienia zostawione tam”.

