Apel o przynoszenie żywności z długim terminem przydatności do spożycia pojawił się w wielu miejscach, które świadczą pomoc pozostającym we Wrocławiu uchodźcom. Gdzie można dostarczyć jedzenie?

Na terenie Wrocławia działa co najmniej kilkanaście punktów, gdzie uchodźcy mogą zaopatrzyć się w żywność, kosmetyki i chemię a także ubrania. Ich listę można znaleźć na naszym portalu. W pomoc włączyły się duże organizacje takie jak Czasoprzestrzeń, Sektor 3 czy Fundacja Weź Pomóż, lecz także lokalne punkty, koordynowane przez rady osiedli lub osoby prywatne. W tej chwili łączy je jedno – problemy z dostępnością żywności.

Pierwsze dni po wybuchu wojny wzbudziły w nas ogromne pokłady wrażliwości, życzliwości i chęć niesienia pomocy. Wszyscy byliśmy Ukraińcami. Do magazynów, które pojawiały się w rożnych częściach miasta spływały tony pomocy – ubrań, żywności, środków czystości. Korzystali z niech uchodźcy, którzy mieszkają we Wrocławiu, ale także ukraińscy żołnierze – część z darów została wysłana na front.

„Mam tutaj głodne dzieci i nie mam co im dać”

O zakup żywności proszą niemalże wszystkie miejsca, które zajmują się dystrybuowaniem pomocy wśród naszych gości z Ukrainy. Powinna być to żywność z długim terminem ważności, która nie wymaga przechowywania w lodówkach. Poszukiwane są produkty, których sami używamy w codziennym przygotowywaniu posiłków.

W kryzysowej sytuacji znajdują się między innymi punkty, które powstały przy radach osiedli. Na Bałtycką 8, do siedziby Rady Osiedla Karłowice-Różanka można przynosić głównie żywność długoterminową. Wolontariusze proszą o konserwy, pasztety, kasza, ryż, herbata, kawa), proszki do prania, płyny do naczyń, ciastka dla dzieci.

W podobnej sytuacji jest Rada Osiedla Maślice i Rada Osiedla Klecina („Brakuje nam wszystkiego!” – czytamy w ich mediach społecznościowych).

Specyficznym miejscem, ze specyficznymi potrzebami jest dworzec PKP, gdzie codzienne przyjeżdża od kilkuset do kilku tysięcy uchodźców. Każdy z nich dostaje od wolontariuszy „wyprawkę” czyli produkty do spożycia w ciągu kolejnych kilku godzin. W skład takiego zestawu wchodzą batoniki, ciastka, mała woda, soczek, chusteczki, owoc, musy. Jeśli chcielibyśmy zakupić takie produkty to warto dostarczyć je na dworzec PKP. Kilka tysięcy paczek przygotowało miasto, ale jak mówią wolontariusze – jest to kropla w morzu potrzeb.

Na potrzeby działania punktu powstała zrzutka, założona przez jedną z koordynatorek, Joannę Czarnecką. Zebranie pieniądze pokrywają bieżące potrzeby punktu na PKP.

Czasoprzestrzeń – największy „darmowy supermarket” dla uchodźców prosi o dostarczanie żywności (także dla dzieci), artykułów higieny osobistej (także dla dzieci), chemii gospodarczej a także toreb, plecaków i walizek.