Liczymy nóżki: Jedna, dwie, trzy, czte… wróć. Trzy łapki! Niewielki trzyłapek przedstawia się do adopcji.

Jak informuje Ekostraż, Teoś był wiejskim kotem „gospodarskim”, który jadł tylko to co sam złowił, bo przecież takie jego zadanie… Instynkt podpowiadał mu, aby odwiedzać sąsiedni dom. Rodzina nie mieszka w nim na stałe, dlatego mógł liczyć jedynie na okresowe dokarmianie. Jak tylko usłyszał obecność ludzi, czekał w odległości na miskę. Od jakiegoś czasu zjawiał się z podwiniętą, przednią łapką. Kicał i podpierając się uszkodzoną łapką, ranił sobie nadgarstek. I jak mógł dłużej spełniać swoje łowieckie zadanie? Nasza wolontariuszka m.in. dokarmiająca tego kawalera, postanowiła mu pomóc i wciągnąć pod opiekę Ekostraży. Wstępnie zakładane źle zrośnięte złamanie, okazało się porażaniem nerwowym z koniecznością usunięcia łapki.

Obecna sytuacja nie ogranicza normalnego funkcjonowania. I wiecie co? Dzikusek złapany na klatkę łapkę, okazał się miłym kotem. To co lubi Teoś to zdecydowanie jedzenie, wtedy głośno mruczy. Toleruje, ale nie przepada za innymi kotami, dlatego poleca się do adopcji jako jednak lub do spokojnego kota. Jest drobnym kocurkiem (nieco ponad 3 kg), co zapewne wynika z niedożywienia. Wiek ok. 5 lat, testy FIV/FELV ujemne. Odrobaczony, zaszczepiony i wykastrowany. Zdrowy, śliczny i łakomy. Nie bójcie się opieki nad takim kotkiem, radzi sobie jak każdy inny. Teoś przebywa obecnie w azylu (we Wrocław) w klatce i nie jest to miejsce w jakim chce dłużej przebywać.

W sprawie adopcji kontakt z naszą wolontariuszką pod numerem telefonu 790 556 818 (wstępnie sms).

Czytaj również: