Charakterystyczny warkot silnika oraz drgające podczas jazdy szyby – to chyba pamięta każdy wrocławianin, który jeszcze kilkanaście lat temu przemierzał miasto na pokładzie czerwonego autobusu. Ikarusy stały się legendą komunikacji w Polsce. Z wrocławskich ulic ostatnie sztuki zniknęły w 2014 r. Nie wszystkie jednak trafiły na złom. Ostatni egzemplarz uratował Klub Sympatyków Transportu Miejskiego, który właśnie prowadzi jego remont kapitalny. Gdy autobus odzyska blask, znów będzie woził wrocławian. I turystów. Wycieczka po mieście takim pojazdem będzie nie lada atrakcją.

Na naszych oczach zmienia się Wrocław, do historii odchodzą także pojazdy komunikacji miejskiej, zastępowane przez coraz nowsze pojazdy. Dzisiaj na ulicach dolnośląskiej stolicy królują mercedesy, ale jeszcze kilkanaście lat temu to Ikarusy rozwoziły wrocławian do pracy, szkoły czy domu. Łącznie wrocławskie MPK miało w swojej flocie 325 Ikarusów. Wśród nich wyodrębnić można było dwa podstawowe typy. Starsza wersja posiadała ręczną skrzynię biegów oraz charakterystyczne harmonijkowe drzwi. Były również i nowsze odmiany. Do niej należy zakupiony przez KSTM Ikarus.

Autobus #5320 to przedstawiciel serii Ikarus 280.70E. Nie jest to pojazd bardzo stary, bo pochodzi z 1995 r. Od poprzednich generacji różnił się przede wszystkim automatyczną skrzynią biegów. Pasażerowie zwrócą uwagę na inne szczegóły: żółte poręcze, dzięki czemu były lepiej widoczne niż wcześniej stosowane czarne, a także dwuskrzydłowe drzwi – to najbardziej rzucające się w oczy różnice w stosunku do starszej wersji Ikarusa.

Planujemy, by remontowany przez nas autobus wyglądał dokładnie tak, jak na początku eksploatacji – tłumaczy Krzysztof Kołodziejczyk, prezes KSTM.

Jeden z wrocławskich Ikarusów serii 280.70E w pierwotnej malaturze. Fot. KSTM

Autobus został zakupiony przez MPK Wrocław w 1995 roku  jako jeden z partii 10 pojazdów pochodzących z montażu przemysłowego Ikarusów w Polsce.

W latach dziewięćdziesiątych, aby ominąć cło wynoszące 35% wartości pojazdów, Ikarusy przywożono w częściach z fabryki w Budapeszcie i składano je w podpoznańskich Biskupicach, w Mikołowie-Jamnej pod Katowicami oraz w warszawskiej zajezdni przy ul. Stalowej – opowiada Krzysztof Wasilewski, zastępca prezesa klubu.

Autobus przywracany do ruchu przez klub został zmontowany w Warszawie. W ciągu swojej prawie dwudziestoletniej służby Ikarus wykazał się solidnością.

To były autobusy nie do zdarcia – mocne i wytrzymałe. Doskonale zdały egzamin na wrocławskich ulicach – opowiada.

Autobus # 5320 podczas kursu pożegnalnego. Fot. Ł. Wolniewicz

Po wycofaniu ze służby w 2014 r. klub kupił autobus od MPK Wrocław z przeznaczeniem na pojazd historyczny.

Na pierwszy rzut oka wydawał się on być w dobrym stanie technicznym. Okazało się jednak, że konstrukcja wymagała naprawy. Zapadła decyzja o remoncie kapitalnym – dodaje Wasilewski.

Autobus został całkowicie rozebrany i poddany gruntownej renowacji.

Jak dotąd odnowiliśmy stalową kratownicę oraz blacharkę pierwszego członu autobusu. W tej chwili trwa lakierowanie. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, autobus w tym roku będzie gotowy z zewnątrz. Do tego potrzeba jeszcze kilkunastu tysięcy złotych – mówi Kołodziejczyk.

Klub prowadzi zbiórkę na ten cel. Wygląd ostatniego Ikarusa zmieni się, miłośnicy planują bowiem przywrócić mu oryginalne kremowo-czerwone barwy. Gdy pojazd będzie gotów z zewnątrz, członkowie zabiorą się za wykańczanie wnętrza, a więc montaż siedzisk, poręczy, laminatów i oświetlenia.

Planujemy to zrobić własnymi siłami. Mamy w tym już niemałe doświadczenie. W podobny sposób remontowaliśmy inne nasze pojazdy – wyjaśnia prezes KSTM.

Początek remontu, 2014 r. Fot. T. Sielicki

Klub Sympatyków nie próżnuje, każdy może dołączyć

Przez dziesięć lat swego istnienia KSTM uratował ponad dwadzieścia pojazdów komunikacji miejskiej, które po renowacji nadal służą wrocławianom jako pojazdy zabytkowe. Wśród nich znalazły się tramwaje, takie jak 4N1 #1444 z 1960 r. oraz przegubowy 102Na #2069 z 1972 r. Prace są realizowane ze składek członków stowarzyszenia oraz dotacji publicznych. Obecnie Klub prowadzi remont aż pięciu pojazdów. Oprócz słynnego tramwaju Maximum z 1901 r. w renowacji znalazł się popularny autobus-kabriolet Fredruś, autobus Jelcz PR110, przyczepa autobusu pracowniczego Jelcz P-080, a także wspomniany już ostatni Ikarus.

Na remont ostatniego Ikarusa członkowie składają się z własnej kieszeni. Sporo pieniędzy już zebrano, ale do szczęśliwego finału potrzeba jeszcze trochę środków. Każdy może włączyć się do tej inicjatywy, wpłacając na kontro klubu darowiznę.

Ostatnie sztuki Ikarusów. Fot. KSTM

Foto główne: Członkowie KSTM przy odkupionym Ikarusie, fot. T. Sielicki