Pamiętacie Szarusię?
„Pamiętacie Szarusię? Tak, tak – tę małą, przestraszoną kotkę. Ona nadal czeka na stały dom.
Powiecie – chwila, ale ona nie ma zębów – no nie ma…
Powiecie – ej, ale ona ma FIV – no ma…
Powiecie – umaszczenie ma pospolite – taaa…
Powiecie – eee, myślałem, że to kociak, bo taka mała…
I wiecie co? My widzimy, my wiemy – że chora, że mała, że szara, ale ona NIE!
W domu tymczasowym odkryto jej prawdziwe oblicze… to kosmitka! Znak rozpoznawczy – oczy!
Spokojnie, już przywykła do ziemskiej atmosfery. Rozpoczęła misję nawiązywania kontaktów z ziemskimi gatunkami. Zdaje się, że gatunek psi to zaraz po Homo sapiens to jej ulubiony. W tryb „obserwacja i analiza otoczenia” wchodzi po zajęciu odpowiedniej pozycji na parapecie. Na swoje ”człowieki” ma natomiast osobny tryb – „free hugs” i „mrrrrrrrr”. Ach i jeszcze tryb „JEDZENIE” – w tym przypadku jest wyposażona w głośne przypomnienie.
Niby bezzębna, a sama jeść potrafi – nie trzeba jej karmić. Zna ziemskie zasady dotyczące higieny, wie co to kuweta. Zostaje sama w domu. Trzeba pamiętać o podawaniu jej suplementów na chore nerki i to wszystko.
Może mieszkać w domu z psami. Po odpowiednim przeszkoleniu opiekuna na temat kociego wirusa FIV, również z innymi kotami. Oczywiście w domu „niewychodzącym”.
Czyli co – już wiecie, że pozory mylą” – tak kotkę opisuje EKOSTRAŻ.
Kontakt w sprawie adopcji:
Szarusia czeka we Wrocławiu. Zapraszamy do kontaktu: 514668090
Polecamy:
Mania – mała, starsza suszka w centki
Mia szuka tymczasowego domu





