Czy poleciłbyś swoją dzielnicę znajomym? – to pytanie usłyszało ponad 3 tysiące wrocławian. Najwyższy wskaźnik rekomendacji otrzymały Krzyki, najgorzej wypadło z kolei Stare Miasto.

Rynek we Wrocławiu

fot. Pixabay.com

Dokładnie 3170 mieszkańców Wrocławia odpowiedziało twórcom Rankingu Dzielnic Otodom na pytania dotyczące różnych aspektów życia w ich otoczeniu. Podstawowe pytanie brzmiało: „na ile prawdopodobne jest, że poleciłbyś znajomym mieszkanie w Twojej okolicy”. Odpowiedzi mierzone były w skali od 0 (zdecydowanie nie polecę) do 10 (zdecydowanie polecę).

Na ich bazie określono wskaźnik NPS (ang. Net Promoter Score), czyli współczynnik rekomendacji. Wskaźnik został obliczony jako różnica odsetka promotorów i  krytyków, o wartościach od -100 do 100.

Krzyki polecane najchętniej

Najwyższy wynik, bo 21 punktów, zdobyły Krzyki. Tylko niewiele gorzej (na 17 punktów) oceniono Fabryczną. Najsłabiej z kolei wypadło Stare Miasto (-9 punktów), a w środku stawki uplasowały się Psie Pole (6 punktów) i Śródmieście (0 punktów).

– Najchętniej odwiedzane przez turystów dzielnice centralne, według wrocławian wcale nie są najbardziej atrakcyjnymi miejscami do zamieszkania – komentują autorzy rankingu.

Jak mówi nam Stanisław Lenczyk, gdy w 2002 roku wprowadzał się do mieszkania na Krzykach (konkretnie Krzyki – Partynice), słyszał o tej dzielnicy same dobre rzeczy.

– Miała też opinię miejsca, gdzie wrocławianie chętnie kupują mieszkania. Dziś tej opinii nie rozumiem. Fatalna komunikacja to akurat nic specjalnego w skali Wrocławia, ale dotarcie na pętlę Krzyki nawet z bliskich okolic jest czasem sporym wyzwaniem. Dodajmy do tego fatalny stan infrastruktury czy brak jakichkolwiek zachęt ze strony miasta do rozwoju usług na tym terenie – tłumaczy Lenczyk.

Pan Stanisław podkreśla, że na papierze i w statystykach wszystko wygląda w porządku, bo jest i tramwaj, i Park Południowy (a nieopodal także Park Grabiszyński).

– Jednak dla wielu mieszkańców konieczność wyprawy do Parku Południowego, żeby znaleźć sensowny plac zabaw dla dziecka albo trochę zieleni, to kiepskie rozwiązanie. Wracając do komunikacji, dla mnie największym problemem jest brak dostępu do infrastruktury kolejowej, nie ma pociągów aglomeracyjnych, co w sytuacji kiedy jest infrastruktura (magistrala towarowa) nieco irytuje – dodaje Lenczyk.


Gdzie jest najbezpieczniej, a gdzie najbardziej zielono

Jak podkreślają autorzy badania, Krzyki, które otrzymały najwyższy współczynnik rekomendacji, nie wygrały żadnej innej kategorii rankingu.

– Drugie miejsce zajęły pod względem bezpieczeństwa, przyjaznych i uprzejmych sąsiadów, zadowolenia z cen towarów i usług oraz w kategorii „zadbana okolica”, oceniającej m. in. pracę służb komunalnych. W środku stawki znalazły się pod względem czystości, dostępności terenów zielonych, wygody zakupów i możliwości ciekawego spędzania wolnego czasu. W żadnej z badanych kategorii Krzyki nie były ostatnie. Przedostatnie, czwarte miejsce zajęły pod względem łatwości dojazdów i infrastruktury dla dzieci – wyliczają.

Twórcy rankingu twierdzą, na podstawie wyników, że wysoki wskaźnik poleceń mieszkańcy Krzyków oparli bardziej na atmosferze między mieszkańcami i poczuciu bezpieczeństwa, niż innych aspektach życia.

Z kolei aż w połowie z 10 szczegółowych kategorii najwyżej uplasowała się Fabryczna. Jej mieszkańcy wyżej niż inni wrocławianie ocenili dostępność terenów zielonych, infrastrukturę dla dzieci, ceny towarów i usług, służby komunalne oraz własnych sąsiadów.

Mateusz Szymański na Nowym Dworze (to część dzielnicy Fabryczna) mieszka od 10 lat. Jak mówi, na swoim osiedlu znajduje wszystko, co potrzebne, by zaspokoić codzienne, podstawowe potrzeby.

– Jest przychodnia, są liczne sklepy. A jeśli chcę dojechać do centrum, jest dużo autobusów, chociaż ulica Strzegomska bardzo często stoi w wielkim korku. W pobliżu mam Park Tysiąclecia, a także siłownię czy basen. Trochę brakuje pubów i restauracji – nie ma gdzie wyjść z kolegą na piwo czy z żoną na kolację – wylicza Szymański.

Za najbezpieczniejszą i najczystszą dzielnicę ankietowani uznali Psie Pole. Stare Miasto wygrało w kategoriach związanych z czasem wolnym oraz lokalną ofertą handlową. Najlepiej skomunikowaną dzielnicą okazało się natomiast Śródmieście.

Jak wynika z rankingu, łatwość dojazdów to jedna z niewielu zalet tej części Wrocławia. Śródmieście zajęło ostatnie miejsce pod względem cen, służb komunalnych, sympatii do sąsiadów oraz czystości. W trzech kategoriach ostatnie miejsce zajęło Psie Pole, a były to: komunikacja, wygoda zakupów i dostępność infrastruktury dla dzieci.

Wrocław na tle innych miast

Ogólny wynik całego Wrocławia, jeśli chodzi o rekomendacje, jest dodatni i wynosi 6,5 punktu, podczas gdy ogólnopolska średnia to -4,3. Stolica Dolnego Śląska wśród 100 największych miast kraju znalazła się na 29 miejscu. Najbardziej skłonni do polecania swojej miejscowości są mieszkańcy Rzeszowa i Tychów. Oba te miasta otrzymały identyczny wynik: 29,3 punktu.

Małgorzata Szafran z biura prasowego magistratu przekonuje, że jakość życia w naszym mieście stale rośnie.

– Wrocław na przestrzeni lat, dzięki wielu inwestycjom gospodarczym, społecznym, kulturalnym i infrastrukturalnym plasuje się w czołówce miast Polski. Potwierdzeniem tego są rankingi, w których jesteśmy doceniani – zaznacza.

Urzędnicy wymieniają m.in. doroczny ranking firmy doradczej Mercer, w którym stolica Dolnego Śląska była jedną z dwóch (obok Warszawy) polskich metropolii należących do pierwszej setki miast o najlepszej jakości życia, a także ranking brytyjskiego dziennika The Telegraph, w którym Wrocław znalazł się wśród najbardziej kolorowych miast świata.