Rząd wprowadził stan epidemii w Polsce. Premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że zajęcia w szkołach i przedszkolach będą zawieszone aż do świąt Wielkanocy, a kary za złamanie kwarantanny zostaną podwyższone.

Wprowadzamy dzisiaj stan epidemii, żeby zapobiegać rozprzestrzenianiu się koronawirusa i wdrażać zasady w obszarze kwarantanny. Stan epidemii daje nowe prerogatywy i nakłada na nas nowe obowiązki – mówił premier Mateusz Morawiecki.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski podkreślał, że ogłoszenie stanu epidemii w kraju to trudna decyzja.

Ale gdy popatrzymy na wzrosty w krajach takich jak Francja, Niemcy, Hiszpania, Włochy, to trudne decyzje i niezwykle odpowiedzialne zachowania wszystkich Polaków, są decyzjami ratującymi czyjeś życie – zaznaczał Łukasz Szumowski.

Ustawa o chorobach zakaźnych pozwala m.in. ministrowi zdrowia wyznaczyć rolę personelu medycznego i innych osób, w zwalczaniu epidemii na terenie Polski. Wojewodowie mają takie upoważnienie na terenie swoich województw.

Placówki oświatowe i uczelnie zamknięte do Wielkanocy

Najważniejszą decyzją związaną z wprowadzeniem stanu epidemii jest zawieszenie zajęć edukacyjnych aż do świąt wielkanocnych.

Podjęliśmy decyzję o dalszym wstrzymaniu lekcji do świąt Wielkiej Nocy. To trudna decyzja, ale ważna, żeby nie doszło do dalszego rozprzestrzeniania koronawirusa – podkreślał Mateusz Morawiecki.

Minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski zapowiedział, że zostanie wprowadzony obowiązek realizowania podstaw programowych od 25 marca, aby nauczyciele mogli systematycznie przekazywać wiedzę i mogli wystawiać oceny. Lekcje będą odbywać się poprzez platformy e-learningowe.

Nasze dzieci nie tylko będą bezpieczne, ale też wyjdą z tego z dobrze wykorzystanym czasem i nowymi umiejętnościami oraz wiedzą – zapewniał Dariusz Piontkowski.

Wyższe kary za złamanie kwarantanny

Rząd ogłosił też podwyższenie kar za złamanie kwarantanny.

Ta nasza kwarantanna narodowa i jednocześnie tęsknota za normalnością nie będzie oznaczała luzowania reguł. Te najbliższe tygodnie do świąt muszą być czasem zbiorowej dyscypliny – tłumaczył Mateusz Morawiecki.

Jak wyliczał Morawiecki, codziennie pojawia się już teraz kilkadziesiąt tysięcy osób w kwarantannie domowej.

Wdrażamy aplikację, która pomoże w dochowaniu kwarantanny – to rzecz fundamentalna – zaznaczał premier.

Rząd wprowadził podwyższone kary z 5000 zł na 30000 zł i mechanizmy sprawdzenia tego, czy dany człowiek przebywa dalej w domu pod adresem, który zadeklarował.

To bardzo ważne, bo ceną za złamanie kwarantanny może być czyjeś zdrowie lub życie – podkreślał Mateusz Morawiecki.

foto główne: KPRM

Artykuł aktualizowany