Transparentny Wrocław równych szans – z tym hasłem wystartowała kampania wyborcza Katarzyny Obary-Kowalskiej, kandydatki Bezpartyjnego Wrocławia na prezydenta naszego miasta. – Chcemy przywrócić Wrocław mieszkańcom – zapowiada Obara-Kowalska.
Stowarzyszenie Bezpartyjny Wrocław, wraz ze swoją kandydatką na prezydenta stolicy Dolnego Śląska Katarzyną Obarą-Kowalską, właśnie rozpoczęło kampanię wyborczą i przedstawiło założenia programowe.
– Startujemy dzisiaj oficjalnie, startujemy z „Projektem Wrocław”, projektem, który jest dla nas niezmiernie ważny i udowadnia, że we Wrocławiu kończy się era walki politycznej. Nie dopuścimy do tego, żeby rządziły nami partie polityczne, dajemy wrocławianom realny, prawdziwy wybór. Wybór dla tych, którzy mają już dość PiS-u i nie chcą tego, co do tej pory było we Wrocławiu – mówi Katarzyna Obara-Kowalska.
Jak zaznacza kandydatka na prezydenta naszego miasta, Bezpartyjny Wrocław gwarantuje, że będzie dbać o transparentność w stolicy Dolnego Śląska, o uczciwość dla wszystkich mieszkańców i o równość, która w ostatnich latach została zaniedbana.
– Chcemy przywrócić Wrocławiowi to, co jest ideą i podstawą samorządności, czyli delegowanie przez radnych miejskich zadań prezydentowi miasta. Nie może być tak, jak dziś, że to prezydent przychodzi do swoich radnych i mówi: tak ma być. Chcemy przywrócić Wrocław mieszkańcom i poprzez naszych radnych dać im prawo głosu w codziennym decydowaniu o naszym mieście – tłumaczy Obara-Kowalska.
„Mamy program na 5 lat”
Jak podkreśla Obara-Kowalska, program przygotowany przez Bezpartyjny Wrocław to nie program na wybory, tylko na najbliższe 5 lat.
– Program będzie ewoluował, tworzyliśmy go razem z mieszkańcami i z mieszkańcami będziemy go doprecyzowywać. Chcemy, żeby nasi kandydaci na radnych skonfrontowali nasze pomysły z wrocławianami na wszystkich osiedlach. Chcemy, aby ten program odzwierciedlał realne potrzeby miasta, a nie to, co za potrzebne uważają urzędnicy – zaznacza kandydatka na prezydenta miasta.
Jednym ze sztandarowych punktów programu jest „PROJEKT Wrocław”, czyli planowanie, rozwój, otwartość, jakość, efektywność, konsekwencja i transparentność.
– Chcemy uczciwego Wrocławia, ale chcemy zmienić także sposób zarządzania miastem. Chcemy razem z mieszkańcami, w projekcie obywatelskim, stworzyć miasto przyszłości. Wrocław zasługuje na bezpartyjność. Na to, żeby o naszej przyszłości nie decydowano w gabinetach w Warszawie czy innym mieście w Polsce. My jesteśmy niezależnym, samorządnym miastem – tłumaczy Katarzyna Obara-Kowalska.
Jacek Hamkało, szef sztabu wyborczego Bezpartyjnego Wrocławia zaznacza, że wciąż trwa proces tworzenia programu razem z mieszkańcami.
– Powstał on w oparciu o pracę naszych osiedlowych radnych, natomiast wraz ze startem naszej kampanii wyborczej, zaczynamy zbierać pomysły i opinie na stronie internetowej bezpartyjnywroclaw.pl/przylaczsie – wyjaśnia Hamkało.
Ostateczny, wypracowany wspólnie z mieszkańcami program na najbliższe pięć lat, Bezpartyjny Wrocław przedstawi w drugiej połowie września w trakcie konwencji wyborczej.
>Poznaj szczegóły programu Bezpartyjnego Wrocławia i Katarzyny Obary-Kowalskiej
„Wrocławianie nie mogą być ofiarami decyzji politycznych”
Jak wylicza Obara-Kowalska, cztery kluczowe filary programu to komunikacja miejska, poprawa sytuacji na osiedlach, ład przestrzenny i walka ze smogiem. Dodaje, ze Wrocław jako stolica regionu musi mieć także dobre relacje z szeroko pojętym województwem.
– Żebyśmy nie byli ofiarami walki, która się obecnie toczy. Najlepszym przykładem jest wschodnia obwodnica Wrocławia – wrocławianie są ofiarami decyzji, które zapadają poza naszym miastem – mówi Katarzyna Obara-Kowalska.
Potwierdza to Patryk Wild, radny Dolnego Śląska.
– Rozwiązanie bardzo wielu wrocławskich problemów, w tym tego najważniejszego – komunikacyjnego – leży poza granicami Wrocławia. I również rozwiązanie bardzo wielu wyzwań rozwojowych dla całego województwa leży we Wrocławiu. W ciągu ostatnich 10 lat, 3 z 4 miejsc pracy utworzonych na Dolnym Śląsku powstało we Wrocławiu lub w jego najbliższym otoczeniu. I dlatego kandydat na prezydenta Wrocławia to w pewnym sensie ktoś, kto ma bardzo duży wpływ na rozwój całego regionu – tłumaczy Wild.
fot. Tomasz Matejuk
„Moim komitetem honorowym są wszyscy mieszkańcy”
Jak zaznacza Katarzyna Obara-Kowalska, przedstawione założenia programowe to w większości proste sprawy, które z dobrą ekipą można załatwić i zrealizować w bardzo krótkim czasie.
– Chcemy wiedzieć, dlaczego właśnie teraz, na ostatnią chwilę organizowane są niektóre przetargi, dlaczego umowy, nawet te z wyrokami nakazowymi sądów, nie są ujawniane przez miasto, dlaczego nie jesteśmy w stanie dowiedzieć się, gdzie i ile kilometrów jeżdżą służbowymi samochodami urzędnicy. Te wszystkie, oczywiste sprawy zawierają się w jednym haśle. Nasze hasło na początek kampanii Wrocławia to „transparentny Wrocław równych szans” – zaznacza Obara-Kowalska.
I dodaje, że wybory nie są dla Bezpartyjnego Wrocławia finiszem.
– Są początkiem pracy dla Wrocławia na najbliższe pięć lat i wierzymy, że ekipa, którą wokół siebie zgromadziliśmy i organizacje, które do nas dołączyły i jeszcze dołączą to siła, której temu miastu potrzeba – mówi.
Katarzyna Obara-Kowalska zrezygnowała też z tworzenia tradycyjnego komitetu honorowego.
– Nie będziemy się ścigać na komitety honorowe, na znane nazwiska. Dla mnie najważniejszy jest największy komitet honorowy, jaki jest we Wrocławiu, czyli mieszkańcy. To wrocławianie tworzą mój komitet honorowy – podkreśla Obara-Kowalska.



