Głos bywa kapryśny. A to się w nim zaczai chrypka. A to go nie słychać, kiedy akurat by się chciało być usłyszanym. A to zamiast o skrzypcach mówimy o szczypcach. A to język się plącze i się nie da dobrnąć do końca zdania.

Przeczytaj poprzednie odcinki cyklu “Wszyscy jesteśmy artystami”

Zebrałam dla Ciebie siedem najczęstszych problemów z głosem i kilka prostych rozwiązań, których możesz spróbować w domu. Jest szansa, że pomogą, choć nie powinny Ci zastąpić regularnej pracy nad głosem – tak jak masaż raz w miesiącu nie powinien zastępować regularnej aktywności fizycznej.

1. Zmęczenie głosu

Odpocznij. To najlepsze, co możesz zrobić. Odpocznij tak ogólnie i odpocznij głosem. A to w największym skrócie oznacza: nie mów, albo przynajmniej postaraj się mówić jak najmniej. Wiem, że to bywa trudne, tak pogrążyć się w ciszy, ale na pewno znajdziesz coś, co Ci to uprzyjemni – poczytaj książkę, pooglądaj film, posłuchaj muzyki, a Twoje gardło niech się w tym czasie spokojnie regeneruje.

2. Suchość w gardle

Ten problem może wynikać z tego, że pijesz za mało wody. A rozwiązanie jest najbardziej intuicyjne z możliwych: pij więcej. Najlepiej nie wypijaj całego litra wody jednym haustem, kiedy już nie możesz wytrzymać z pragnienia, tylko sącz regularnie przez cały dzień, co jakiś czas robiąc kilka łyków.

Drugim powodem może być stres, który często powoduje zasychanie w gardle. Jeśli Ci się to zdarza, to wypróbuj różne techniki radzenia sobie z sytuacjami stresującymi. Naprawdę potrafią zdziałać cuda.

W sytuacjach awaryjnych możesz też sięgnąć po napar z siemienia lnianego, który ma właściwości nawilżające. A jeśli suchość w gardle dopada Cię na scenie, spróbuj delikatnie podgryzać się w język. Powinno to pobudzić ślinianki i doraźnie rozwiązać problem.

3. Zadyszka podczas mówienia

Jednym z powodów zadyszki, tak jak i suchości w gardle, może być stres. Taki problem może jednak wynikać również ze złych nawyków oddechowych. Żeby go rozwiązać, popracuj nad oddechem jako takim, ale też nad kontrolą ilości powietrza wydychanego podczas mówienia. Jedno z ćwiczeń, jakie możesz w tym celu wykonywać, to ćwiczenie ze świeczką. Trzymając zapaloną świeczkę w odległości 10-15 centymetrów od ust, staraj się mówić w taki sposób, żeby nie zgasła i żeby jej płomień był możliwie nieruchomy. Na początku może Ci to sprawić pewną trudność, ale z czasem będzie coraz łatwiej.

4. Problemy z dykcją lub tempem mowy

Wiele problemów dykcyjnych da się rozwiązać regularnym treningiem prawidłowej wymowy – oczywiście pod warunkiem, że ćwiczenia, które będziesz wykonywać, będą dobrze dobrane do Twojego konkretnego przypadku. A nawet jeśli nie masz konkretnego problemu do rozwiązania, to i tak nad dykcją warto pracować po to, żeby utrzymywać się w formie i żeby na przykład zmęczenie nie wpływało negatywnie na to, w jaki sposób mówisz.

Na początek możesz sobie wybrać jakiś wiersz z kategorii poezji dykcyjnej. Znajdziesz takie teksty między innymi w książkach Mirosława Oczkosia. Włącz metronom (może być w aplikacji na telefon, nie musisz biec do sklepu muzycznego) w tempie 60 uderzeń na minutę i w tym tempie czytaj tekst przeciągając samogłoski. Nie sylabizuj – niech pomiędzy poszczególnymi sylabami nie będzie słychać przerw, niech się zlewają płynnie w całe porozciągane słowa. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, zwiększ tempo o 20 uderzeń, potem o kolejne 20 i o kolejne. Jeśli w szybszym tempie będziesz mieć trudność z przeczytaniem jakiegoś fragmentu tekstu, wróć do tempa wolniejszego. 

Odwrotne ćwiczenie możesz zastosować, jeśli chcesz popracować nad zwolnieniem tempa mowy. Zacznij wtedy ćwiczenie od 160 uderzeń na minutę, a następnie zmniejszaj tempo. 

Ćwicz regularnie, żeby wypracować sobie nowe, lepsze nawyki związane z wymową i żeby móc na tych nawykach polegać w sytuacjach, w których nie będziesz mieć czasu albo przestrzeni na zastanawianie się, jak mówisz.

Więcej ćwiczeń i sztuczek dykcyjnych (oraz wyjaśnienie, dlaczego tak naprawdę warto ćwiczyć dykcję) znajdziesz w poniższym video.

5. Zbyt cichy głos

Przyczyny tego, że mówisz cicho, mogą być różne – począwszy od nieśmiałości, a skończywszy na złych nawykach związanych z postawą ciała czy na nieprawidłowej technice mówienia.

Na początek możesz popracować nad tym, żeby do wydobywania głosu angażować odpowiednie mięśnie – na przykład żeby bardziej pracowały mięśnie tłoczni brzusznej, a mniej mięśnie szyi. Jak to może wyglądać? 

Zupełnie wuefowo. Na przykład wykonaj tak zwaną deskę. Przyklęknij na podłodze, następnie oprzyj się na przedramionach, zginając ręce w łokciach pod kątem prostym. Zwróć uwagę na to, żeby barki znajdowały się dokładnie nad łokciami. Oprzyj się na palcach stóp i unieś tułów, napinając przy tym mięśnie brzucha – nie wyginaj pleców. Twoje pięty, biodra i ramiona powinny ułożyć się w linii prostej. W tej pozycji powiedz powoli i wyraźnie wybrany fragment tekstu.

6. Zbyt wysoki głos

Istnieją ćwiczenia pomagające zapanować nad wysokością głosu, pomagające go obniżyć czy pogłębić. Najprostsze z nich polega na tym, żeby uszczypnąć się lekko w skórę na środku klatki piersiowej, tuż pod obojczykami i wyobrazić sobie, że właśnie tam są usta. Kiedy to zrobisz, powiedz fragment tekstu, wyobrażając sobie, że to z tego miejsca wydobywa się twój głos.

7. Chrypka, ból gardła, przeziębienie

Wbrew obiegowym opiniom, nie najlepszym pomysłem jest herbata z miodem, cytryną i imbirem. To znaczy, uściślając, może jest to ratunek na przeziębienie, ale niekoniecznie pomoże na obolałe gardło, a to dlatego, że każdy ze składników tej mikstury ma działanie wysuszające śluzówkę gardła. 

Jeśli czujesz w gardle dyskomfort lub ból, wróć do punktu 1 i 2 – odpoczywaj i nawilżaj. Jeżeli objawy nie ustępują, no cóż, skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Foto główne: Vidar Nordli-Mathisen on Unsplash