Wrocławski rynek mieszkaniowy ma się dobrze – zgodnie przyznają deweloperzy działający w stolicy Dolnego Śląska. W pierwszym półroczu 2016 wrocławianie szukali przede wszystkim mieszkań funkcjonalnych, w dobrej lokalizacji, doświetlonych i spełniających warunki programu „Mieszkanie dla młodych”.

Olimpia Port

mat. prasowe

Jak podkreślają przedstawiciele wrocławskiego oddziału Polskiego Związku Firm Deweloperskich, między styczniem a czerwcem 2016 roku dużą popularnością cieszyły się małe mieszkania, których powierzchnia mieściła się w przedziale 32-49 metrów kwadratowych i większe nieruchomości, trzypokojowe.

– Od wielu miesięcy obserwujemy duże zainteresowanie małymi lokalami, kawalerkami z otwartą kuchnią lub mieszkaniami z dwoma małymi pokojami, w tym najczęściej do jednego z nich kuchnia była przyłączona – mówi Alicja Czajer-Puchalska, kierownik działu sprzedaży Dom Developer.

Klienci ubiegający się o dofinansowanie w ramach programu „Mieszkanie dla Młodych” szukali nieruchomości o powierzchni do 75 metrów kwadratowych. Pozostali – ci, którzy nie chcieli lub nie mogli skorzystać z preferencyjnego kredytu – interesowali się głównie mieszkaniami trzypokojowymi lub większymi.

Lokalizacja, funkcjonalność, architektura

Wielu deweloperów zauważa, że w pierwszym półroczu 2016 właśnie duże lokale były głównym celem poszukiwań wśród klientów. Kupujący liczyli także na atrakcyjność samego osiedla, w którym mieli zamieszkać.

– Kluczowym kryterium wyboru mieszkania często jest lokalizacja. Dla klientów coraz ważniejsze staje się również zagospodarowanie terenu i części wspólnych w inwestycji. Mieszkańcy korzystają z klubów fitness, boisk do gry w piłkę, licznych placów zabaw, miejsc wypoczynku wśród zieleni – komentuje Tomasz Sujak, członek zarządu Archicom SA.

Deweloperzy zrzeszeni w Polskim Związku Firm Deweloperskich zwracają uwagę na popularność ofert większych mieszkań z osobną kuchnią. Klienci często chcieli oddzielić strefę wypoczynku, czyli salonu, od kuchni. Często było to dla nich cenniejsze, niż np. większa przestrzeń w zamian za wspólną powierzchnię kuchni i salonu.

River Point

mat. prasowe

Niezmienną zaletą jest także dobre doświetlenie mieszkania. Najpopularniejsze są te z widokiem na południową lub południowo-zachodnią stronę świata.

– Dużą wartością dodaną w przypadku mieszkania deweloperskiego jest balkon. Klienci pytają również, czy nieruchomość wyposażona jest w windę. Niejednokrotnie pojawiło się już zapytanie o jej wielkość, ze względu na zapewnienie wygody przy przewożeniu wózka lub rowerów – mówi Agnieszka Zamojska, kierownik działu sprzedaży inwestycji Osiedle Malownicze.

Dla kupujących bardzo ważne jest położenie nieruchomości, komunikacja z centrum miasta, bliskość terenów zielonych.

– Bardzo dużą rolę przy podejmowaniu decyzji o zakupie mieszkania odgrywa otoczenie osiedla. Bliskie sąsiedztwo terenów zielonych zawsze przyciąga nabywców. Parki, lasy, rzeki, ścieżki spacerowe i rowerowe kuszą przyszłych mieszkańców. Istotna jest także komunikacja – klienci pytają o dostępność linii tramwajowych i autobusowych. Także sama architektura budynków mieszkalnych nie pozostaje obojętna – pożądana jest niska zabudowa, mała liczba mieszkań w budynku, kameralny, neutralny wygląd – podsumowuje Joanna Królikowska, marketing manager w firmie Inkom.

Rekordowa sprzedaż mieszkań w drugim kwartale

Szczególnie dobry pod względem sprzedaży mieszkań był drugi kwartał 2016 roku. Jak wynika z raportu opublikowanego przez REAS, był to rekordowy okres dla krajowego rynku mieszkaniowego. W sześciu największych miastach w Polsce (Warszawie, Krakowie, Trójmieście, Wrocławiu, Łodzi, Poznaniu) sprzedano w tym okresie ponad 15 tysięcy lokali, czyli 5% więcej niż w pierwszym kwartale 2016.

Skalę sukcesu najlepiej obrazuje jednak porównanie z rokiem ubiegłym – historycznie najlepszym dla deweloperów. W analogicznym okresie w 2015 roku sfinalizowano o jedną piątą mniej transakcji niż między kwietniem a czerwcem w 2016 roku. Bardzo duży, bo prawie trzydziestoprocentowy wzrost można zauważyć także w liczbie lokali wprowadzonych na rynek, których w II kwartale 2016 było aż 17,7 tysięcy.

Odzwierciedlenie hossy na polskim rynku mieszkaniowym widać również we Wrocławiu. W stosunku do pierwszego kwartału tego roku, liczba sprzedanych mieszkań w stolicy Dolnego Śląska wzrosła o niemal 12%. A ten sam okres w 2015 roku charakteryzował się wskaźnikami niższymi o 44,2%. Ogromny popyt na mieszkania nie wpłynął jednak na ich dostępność. Wyniki raportu jednoznacznie wskazują, że wrocławscy deweloperzy wsłuchali się w potrzeby rynku, wprowadzając do sprzedaży niemal 32% więcej lokali niż w poprzednim kwartale. Kontrast z okresem analogicznym w 2015 roku jeszcze bardziej uwypukla pracowitość wrocławskich przedstawicieli branży. W ostatnim kwartale w stolicy Dolnego Śląska na rynek wprowadzono aż 130% więcej lokali niż przed rokiem.

Mieszkania we Wrocławiu

źródło: REAS

– Zachowanie optymalnych proporcji między popytem a podażą jest bardzo istotne, ale też trudne przy tylu podmiotach działających na rynku. W przypadku, gdy liczba osób, które chcą kupić mieszkanie przewyższa liczbę dostępnych w ofercie lokali, dysproporcja taka doprowadzić może np. do wzrostu cen za metr kwadratowy. Z takim problemem zmagał się w ostatnim czasie np. Gdańsk. Odwrotna sytuacja też jest niezdrowa. Jako PZFD staramy się te aspekty regularnie monitorować – tłumaczy Mirosław Półtorak, wiceprezes wrocławskiego oddziału Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Jak wynika z raportu REAS, ceny wrocławskich mieszkań w drugim kwartale 2016 roku poszły w górę nieznacznie. Dane Bankier.pl i Otodom.pl pokazują, że pod koniec czerwca średnia cena, jaką trzeba było zapłacić za metr kwadratowy w stolicy Dolnego Śląska wynosiła 6052 złotych.