Radni województwa dolnośląskiego sejmiku przyjęli uchwały antysmogowe. Zamierzenia są takie, że w ciągu 10 lat z Wrocławia znikną stare piece węglowe, a te najbardziej trujące powinny zostać zlikwidowane do 2024 r.
Po ponad roku od rozpoczęcia prac nad stworzeniem uchwał zostały przyjęte. Dla uzdrowisk oraz województwa dolnośląskiego zostały one przyjęte jednogłośnie. Za przyjęciem uchwały dla Wrocławia było 30 radnych, a trzech wstrzymało się od głosu.
Uderza w najuboższych oraz producentów kotłów i paliwa
– Ta uchwała choć potrzebna, jest niestety wadliwa, bo zamiast walki o czyste powietrze walczy z węglem – mówi Patryk Wild (Bezpartyjny Wrocław), który wstrzymał się od głosu. – W szczególności zakazuje palenia węglem nawet w formie ekogroszku w piecach automatycznych klasy 5, które przez Polską Izbę Ekologii uznawane są za ekologiczne i reprezentujące najlepszą dostępną technologię. To kontr-sensowna restrykcja, bo według danych Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) węglowe piece automatyczne – w zakresie emisji benzoapirenu, z którym mamy główny problem we Wrocławiu – mają porównywalne parametry do kotłów na lekki olej opałowy, które zostały dopuszczone. Ba, kominki, które również można będzie posiadać jako drugie źródło ciepła mają ponad 1500 razy większą emisję benzoapirenu, niż automatyczne piece węglowe 5 klasy – kontynuuje Patryk Wild, z Komisji Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
– Ten zakaz jest absurdalny bo uderza w najuboższych mieszkańców, gdyż węgiel jest prawie dwa razy tańszy od gazu, a jednocześnie nie daje w praktyce żadnych korzyści środowisku. Uderza też w naszych polskich producentów kotłów i paliwa. Nie rozumiem sensu tej regulacji, zwłaszcza że moim zdaniem wiele osób dotkniętych ubóstwem energetycznym zainstaluje teraz kominki i nadal będzie w nich spalać złej jakości opał, a być może nie tylko opał, a wtedy szkód będzie więcej niż pożytku – dodaje radny sejmiku.
Kopiuj – wklej z Małopolski
– Jednocześnie wprowadzone normy na paliwo stałe, które będzie można stosować od przyszłego roku są w tej uchwale zbyt mało restrykcyjne. Po prostu skopiowano, na zasadzie „kopiuj – wklej”, zapisy z uchwały z Małopolski, które są dosyć prymitywne. I to mimo, że wielu ekspertów – w tym Polska Izba Ekologii – dawno przygotowało sensowne i bardziej precyzyjne rekomendacje dotyczące jakości paliw i Sejmik ma prawo je wprowadzić, co dałoby natychmiastowy efekt poprawy jakości powietrza. Jak na rok pracy zespołu pana marszałka to trochę słaby wynik bo funkcja Ctrl+C i Ctrl+V zajmuje jakieś dwie sekundy.
Dlatego nie poparłem tej wadliwej regulacji, w przeciwieństwie do dwóch pozostałych uchwał – kończy Patryk Wild.
Od lipca 2018 koniec z montowaniem pieców na węgiel
Zadowolony z uchwał jest natomiast marszałek województwa dolnośląskiego, Cezary Przybylski. – Dolny Śląsk podjął wielkie wyzwanie walki o czyste powietrze. Po ponad roku prac eksperckich i prowadzonych w całym regionie konsultacjach społecznych przedstawiliśmy konkretny plan walki ze smogiem. Wyeliminujemy najgorsze paliwa węglowe i stopniowo będziemy rezygnować z niskoklasowych instalacji grzewczych. Ważny był dla nas kompromis i wysłuchanie głosów różnych grup społecznych, w tym ekologów i mieszkańców regionu – mówi Cezary Przybylski.
Zgodnie z nowymi przepisami na Dolnym Śląsku stopniowo będą likwidowane piece na węgiel. Zakaz ich montowania obowiązywałby od lipca 2018 r. Główne założenia wszystkich projektów dotyczą wyeliminowania spalania paliw złej jakości i wyłączenia z obiegu instalacji grzewczych powodujących trującą emisję gazów oraz pyłów do atmosfery, wymianę kotłów i pieców na niskoemisyjne oraz zakaz palenia paliwami stałymi we Wrocławiu i w uzdrowiskach.
Uchwała umożliwia korzystanie z kominków, pod warunkiem, że spełniają one standardy określone w dyrektywie UE (tzw. dyrektywie ekoprojektu) oraz nie stanowią podstawowego źródła ciepła w lokalu. Możliwe jest wyposażenie instalacji w urządzenie zapewniające redukcję emisji pyłu (elektrofiltry). Zamierzenia są takie, że w ciągu 10 lat z Wrocławia znikną stare piece węglowe, a te najbardziej trujące powinny zostać zlikwidowane do 2024 r.
Nowe przepisy od 1 lipca 2018 r. Wtedy wejdzie w życie zakaz stosowania najgorszej jakości paliw stałych: węgla brunatnego oraz paliw stałych produkowanych z wykorzystaniem tego węgla. Węgla kamiennego w postaci sypkiej o uziarnieniu poniżej 3 mm, mułów i flotokoncentratów węglowych. A także mieszanek produkowanych z ich wykorzystaniem, a także biomasy stałej o wilgotności w stanie roboczym powyżej 20%.


